Cześć,
Od dawna miałem zamiar wywoływać negatywy na oko, teraz w końcu to zrobiłem i działa bez zarzutu.
Błona płaska wywołuje się przez około 3/4 zwykłego czasu wywoływania (użyłem Tanolu). Następnie na chwilę włącza się zieloną lampkę i sprawdza negatyw – robi się to tak długo, aż wynik będzie zadowalający. Najpierw ćwiczyłem na gotowym, dobrze wywołanym negatywie. Dzięki temu wiedziałem, jak powinno to wyglądać przy dość słabym oświetleniu.
Jest taka fajna strona
http://www.michaelandpaula.com/mp/index_skip.html
, z której instrukcji korzystałem.
W Wielkiej Brytanii można też kupić Pinakryptol do dodatkowego wyciemnienia filmu, chcę to wkrótce wypróbować, może wtedy będę mógł użyć nieco jaśniejszej lampy, ale tak też się da.
Nie chcę ukrywać jednej wady: wywoływanie klatka po klatce – nie jestem jeszcze na tyle twardy, żeby wywoływać kilka filmów naraz – jest bardzo czasochłonne. Cały czas siedzi się w ciemności, odtwarzacz CD to dobry wybór. Ale nigdy nie miałem tak idealnie wywołanych negatywów, i to przy bardzo zróżnicowanych kontrastach, prawie bez pracy przy powiększaniu. Moim zdaniem to fajna alternatywa dla systemu strefowego, choć trzeba przyznać, że przy zdjęciach o normalnym kontraście nie opłaca się to zbytnio. Ale – sprawia to ogromną frajdę.
Jeśli jesteś zainteresowany, po prostu zapytaj, ale w linku właściwie jest już wszystko.
Pozdrawiam, CP