Gast
Wraz z wprowadzeniem asortymentu ADOX firma FOTOIMPEX oferuje filmy, wywoływacze i papiery do każdego rodzaju fotografii.
Brakuje mi tylko filmu 220. Ilford przestał go produkować po ogłoszeniu upadłości. Kodak ma w ofercie tylko Tri-X i kilka filmów kolorowych w Europie. Nie chce dostarczać Plus X na rynek europejski.
W studiu i podczas reportaży film 220 jest zawsze zaletą, ponieważ nie trzeba go tak szybko wymieniać.
Czy firma Efke nie może zaprojektować swojego filmu 100 o podwójnej długości?
A może poza firmą Kodak nie ma na świecie żadnej fabryki, która byłaby w stanie to zrobić?
Guy Meurs
Diest
Belgia
CPD
Ja też tęsknię za formatem 220. Jednak na innym forum pracownik firmy Ilford podał kiedyś, jaki procent sprzedanych filmów stanowił format 220: wynik był rozczarowujący i naprawdę można zrozumieć, że przy tak niewielkim popycie żaden producent nie jest już skłonny oferować tego formatu. Szkoda, bo format 220 ma naprawdę ogromne zalety.
Pozdrawiam, CP
MirkoBoeddecker
...i niestety również ogromne WADY.
Jak to często powtarzam: niezwykle trudno jest zachować jakość filmów BEZ drastycznego pogorszenia parametrów fotograficznych.
Tylko fabryka o ogromnej zdolności produkcyjnej, wytwarzająca miliony metrów kwadratowych, może sobie pozwolić na syntezę tych substancji chemicznych. Nowe filmy Kodaka są znacznie bardziej miękkie niż stare. Domyślam się, dlaczego. W przypadku Ilfordu w perspektywie średnioterminowej droga z pewnością również będzie zmierzać w tym kierunku.
Bez papieru ochronnego pełniącego rolę „folii ślizgowej” istnieje niestety ryzyko, że film 220 ulegnie zarysowaniu.
Papier ochronny do filmów zwojowych trzeba teraz wytwarzać samodzielnie – ostatnia fabryka zrezygnowała z produkcji.
Mamy już wystarczająco dużo kłopotów z uniknięciem przedostawania się światła na krawędziach (dlatego teraz jako podwójną ochronę mamy też czarne pojemniki). W przypadku filmów 220 jest to jeszcze bardziej krytyczne.
Poza tym całość nie opłaca się ekonomicznie, ponieważ jest tylko kilka aparatów, które w ogóle mogą używać tego typu filmu, a prawie nie produkuje się już nowych. Rynek byłby więc od początku w fazie spadkowej.
Możemy jednak nadal dostarczać KODAK TRIX 320. Jest on nadal dostępny w formacie 220.
Dzięki ATM49 film ten sprawdza się również całkiem dobrze do zdjęć krajobrazowych (w rzeczywistości jest to film do fotografii ślubnej z modulowaną krzywą wartości szarości).
Niektórzy znani fotografowie stosują tę kombinację i są bardzo zadowoleni.
Pozdrawiam,
Mirko
Gast
Cześć Mirko,
Nie do końca to rozumiem. Ani klisze ołowiowe, ani błony płaskie nie mają podkładu papierowego, a przecież one też się nie rysują.
Pozdrawiam, CP
Gast
Tri-X to dobra alternatywa, ale jak wspomniał Mirko, ma raczej słabe odwzorowanie odcieni szarości w przypadku portretów.
Nie ma też aż tak drobnego ziarna.
Do pozostałych ujęć używam filmów 120 (ADOX 50 i 100). Ten ostatni to doskonały film portretowy do pracy w studiu.
Na początku lat 80. sam używałem formatu 70 mm do reportaży z wydarzeń. Niestety, o tym też już się nie mówi. Ma to oczywiście związek z tym, że tylko nieliczne laboratoria potrafiły go wywoływać za pomocą wywoływaczy.
Albo mogłem sam wywoływać kolorowe filmy w moich wywoływarkach minilab (Agfa i Fuji), a kaseta nie była już używana.
Nawet w przypadku kolorowego filmu 220 nie zawsze było łatwo wywołać go bez problemów w minilabie. Najczęściej zlecałem wywołanie kolorowych filmów w wywoływaczu wiszącym.
Guy Meurs
Diest
Belgia
Gast
Cześć Guy,
Jeszcze można znaleźć trochę filmów 70 mm:
http://aerial.agfa.com/
http://www.bhphotovideo.com/bnh/controller...e.x=7&image.y=7
Trzeba je jednak koniecznie wywołać samodzielnie albo znaleźć laboratorium specjalizujące się w obróbce filmów lotniczych.
Pozdrawiam, CP
Gast
Cześć Guy,
Wygląda na to, że studio reklamowe Foto-Hauck w Mannheim oferuje również film 70 mm. Po prostu tam zadzwoń.
Pozdrawiam
MirkoBoeddecker
Maco planuje wprowadzić na rynek film 70 mm z perforacją, wzorowany na nowych filmach Rollei, które są obecnie w przygotowaniu.
Cena wyniesie około 120 € za 30,5 metra.
Informacje te należy jednak traktować jako wstępne ;-)
MirkoBoeddecker
@ CP:
Filmy małoobrazkowe mają perforację, rolki prowadzące oraz bardzo szerokie krawędzie w stosunku do szerokości taśmy.
W przypadku średniego formatu proporcje są inne (bardzo wąskie krawędzie), a taśma nośna musi „utrzymać” znacznie większą szerokość taśmy, tak aby ta nigdzie się nie zwisała, nie uderzała ani nie ocierała.
W tym celu potrzebuje nacisku z płyty dociskowej na całej powierzchni okienka obrazowego.
Błony płaskie wkłada się ostrożnie do kaset i równie ostrożnie z nich wyjmuje.
To coś zupełnie innego niż transport rolkowy pod napięciem filmu w celu zapewnienia płaskości i ciasnego nawijania szpuli odbiorczej bez dostępu światła.
W tym przypadku film musi się już trochę ostudzić.
Tak to już jest i jest to jeden z powodów, dla których stosunkowo miękkie mikrofilmy nie są dostępne w formie filmów zwojowych....
Obecnie eksperymentujemy jednak z formowaniem wtryskowym twardego tworzywa sztucznego w celu uzyskania ulepszonych rdzeni szpul. Być może otworzą się przed nami nowe możliwości ;-)
Mirko
Gast
Witam,
W e-mailu Maco – skontaktowałem się z nim kiedyś w sprawie podwójnie perforowanej taśmy 70 mm – podał mi adres firmy, w której można zlecić perforację taśmy 70 mm (co do taśmy nieperforowanej, Maco ma już w swojej ofercie kilka pozycji). Niestety cena jest nieco wysoka.
Jeśli nie ma się odpowiednich akcesoriów, takich jak ładowarka do taśmy i ponadwymiarowa kaseta, to i tak nie ma sensu zajmować się formatem 70 mm: miałem szczęście, że kilka lat temu udało mi się tanio kupić coś takiego wraz z magazynem Habla (wtedy był jeszcze dostępny FP4 w formacie 70 mm). Jednak pomimo ich niezaprzeczalnych zalet prawie już z nich nie korzystam, wymagane minimalne ilości są dla mnie po prostu zbyt duże i prawdopodobnie sprzedam je na eBayu. Szkoda – znowu taka stracona okazja. Przewija się, tak jak w starej Exakcie, od kasety do kasety, dzięki czemu przy niewielkiej stracie materiału można w każdej chwili wyjąć częściowo naświetlony film lub przeprowadzić naświetlanie około 70 zdjęć w formacie 6x6, a w przypadku Linhofów 56x72 około 53 zdjęć pod rząd. Genialne w podróży! W USA były kiedyś nawet gotowe kasety. Cóż – w przypadku systemów operacyjnych komputerów nie przyjęła się przecież najlepsza opcja, podobnie jak w przypadku wideo. Kupujmy więc to, co (jeszcze) możemy dostać – i miejmy nadzieję, że jeszcze przez długi czas.
Pozdrawiam, CP