Gast
Pytanie: Czy ktoś miał już problemy z zarysowaniami na stronie powlekanej filmu Fomapan 200?
Zauważyłem to już na dwóch rolkach. Zakładam, że te zarysowania najprawdopodobniej nie powstały w wyniku mechanicznego oddziaływania podczas obróbki.
Czy firma Foma ma tu problem z jakością, który trzeba brać pod uwagę ze względu na niskie ceny?
MirkoBoeddecker
Martin,
Wątek tego typu pojawia się regularnie na wszystkich forach.
Niestety często są to po prostu działania mające na celu podburzanie opinii publicznej na zlecenie konkurencji przeciwko firmie Foma, ponieważ filmy te stają się coraz bardziej popularne i odbierają „wielkim” udziały w rynku.
Reagowanie w podobny sposób jest dla mnie zbyt głupie, ale są też inne filmy z zarysowaniami...
Jeśli nie należysz do tej grupy (czego nikomu nie zarzucam, ale brakuje informacji o numerze emulsji, nie ma czegoś takiego jak Fomapan 2000, a także nie podano, czy był to film do aparatu kompaktowego, czy film zwojowy...) i naprawdę szukasz porady, oto moje standardowe wskazówki:
Niezależnie od tego, jaki film kupujesz – nie da się w 100% wykluczyć zarysowań w przypadku żadnego materiału, który przechodzi przez rolki, jest nawijany w kasetach i ma powleczony nośnik.
Dlatego po prostu sprawdź przed włożeniem filmu początek taśmy pod kątem zarysowań – jeśli wcześniej ich nie ma, to prawdopodobnie „przydarzyło się” to gdzieś u Ciebie później.
Filmy Foma, efke i Forte są bardziej miękkie niż czarno-białe filmy Ilford, Agfa i Kodak, a te z kolei są bardziej miękkie niż filmy kolorowe.
Może się więc zdarzyć, że aparat lub szpula nie porysuje filmu Ilford, a porysuje film Foma.
Najlepiej jest zawsze wykluczyć wszystkie możliwe źródła błędów – tylko w ten sposób można mieć pewność.
Jeśli nie da się wyeliminować przyczyny zarysowań (np. naprawa aparatu jest zbyt kosztowna), pozostaje tylko materiał z pełnym nawijaniem lub filmy kolorowe....
Sam w swoim życiu zużyłem tysiące filmów Foma i Efke i do tej pory miałem w sumie 11 porysowanych filmów. W przypadku 8 nie jestem pewien, w jednym przypadku przyczyną była kaseta, raz nowe spirale AP z szerokim mostkiem, a raz znalazłem ziarenko piasku w moim aparacie.
Pozdrawiam,
Mirko
FrankJBeckmann
Cześć,
Jak dotąd nie zauważyłem, żeby filmy małoobrazkowe firmy Foma były szczególnie wrażliwe na zarysowania. Natomiast prawdziwym „delikatnym kwiatkiem” jest nowy Tri-X. Z mojego doświadczenia wynika, że jest on bardzo wrażliwy na zarysowania i bardzo szybko pojawiają się na nim zagięcia lub ślady ucisku.
Osobiście nie przepadam za Fomapanem 200, natomiast wersja 100 bardzo mi się podoba pod względem odwzorowania tonów i drobnego ziarna. Jednak w tej kliszy przeszkadzają mi trzy rzeczy:
1. bardzo krótka zakładka na początku kliszy,
2. numeracja odpowiada formatowi półformatowemu,
3. klisza bardzo traci na czułości w moim ulubionym wywoływaczu.
Ale nigdy nie miałem problemów mechanicznych z filmami Foma, za to tym bardziej z Tri-X.
Ale jeśli ktoś ma złe przeczucia co do jakiegoś filmu, to na szczęście może jeszcze skorzystać z wielu innych rodzajów i marek.
Pa
Frank
fotohuisrovo
My również wywołaliśmy wiele filmów Fomapan.
T200 rzeczywiście ma mniejszą czułość. Nawet przy użyciu AM74 osiąga zaledwie ISO 160.
Emulsja firmy Foma jest niewiele bardziej delikatna niż w przypadku Fuji, Kodaka, Agfy czy Ilforda. Jak dotąd nie mieliśmy żadnych zarysowań. Otrzymaliśmy tylko jedną reklamację dotyczącą filmu zwojowego, w którym odłamał się niewielki fragment szpuli.
Piękne rezultaty można uzyskać przy użyciu T200 przy naświetlaniu ISO 100 i HRX (2). Xtol również sprawdza się dobrze, a poza tym wszystkie filmy Fomapan można bez problemu wywoływać w AM74.
Większość błędów wynika z nieprawidłowego wywołania. Prawdziwe wady rzadko występują w przypadku wszystkich filmów, podobnie jak w przypadku Fomy z Hradca Králové w Czechach.
Pozdrawiam,
Robert
Gast
Cześć Mirko
Dzięki za opinię. Naprawdę nie chodzi mi o żadne czarne scenariusze. Nie mam ku temu żadnego powodu, ani finansowego, ani żadnego innego. Jestem po prostu amatorem, który czerpie radość z pięknej fotografii czarno-białej i cieszę się, gdy udaje mi się utrzymać koszty mojego hobby pod kontrolą.
Byłem/jestem po prostu trochę zaniepokojony, ponieważ mam jeszcze prawie 30 rolek Fomapan 200 w lodówce i chętnie je wszystkie naświetlę i wywołam, ale nie chcę ryzykować utraty świetnych ujęć.
Tak więc te dwie rolki z zarysowaniami mają oznaczenie Fomapan T200 0059
Wywołane w Jobo 2400, wywoływacz RODINAL 1+50, utrwalone w Agefix i wyprane w Agepon.
Dzięki Twojej ocenie, Mirko, i innym wątkom na forum, jestem już w miarę spokojny i zamierzam przeprowadzić naświetlanie jednego filmu po drugim. Mam nadzieję, że nie będzie już żadnych zarysowań, a jeśli nawet, to będą to zarysowania z mojej winy.
Podoba mi się film Fomapan 200. A ponieważ go teraz naświetlam przy czułości ISO 125, negatywy są dla mnie w porządku. Zakładam, że film ten nie ma w rzeczywistości czułości ISO 200.
Przy okazji, uważam, że wasza obsługa i przyjazne podejście do klienta w FOTOIMPEX są super.
Miłego wieczoru ze Szwajcarii
Martin
Gast
Cześć,
Problem polega na tym, że kupując dużo filmów, zazwyczaj dostaje się je w zgrzewanych opakowaniach po 10 sztuk, a wtedy często właśnie te wadliwe są spakowane razem, bo pakowano je jeden po drugim.
Ale na chwilę o czymś innym: FOMA jest dobra, a nawet bardzo dobra, lubię ją. Zarysowania to na pewno wyjątek, ale od kiedy można to powiedzieć o FORTE? Miałem już 10-pakowe zestawy filmów zwojowych, gdzie każdy miał kilka otworów wielkości 1/2 mm w emulsji, a na odbitkach 18x18 widać było, że emulsja była nierówna.
Może w przypadku FORTE zależy to od tego, komu sprzedaje się filmy?
cfb_de
Ludzie,
Wstyd mi, w zeszłym roku przywiozłem sobie Fomapan-200 z Pragi, a nie kupiłem go u Mirko.
Ale: Dzisiaj mam dzień z Duką, jutro też. Do tej pory zużyłem cztery z pięciu rolek KB-200 (moja „nowa” M605 to świetna maszyna, a obiektyw Fujinon-ES jest naprawdę godny polecenia) i nie miałem żadnych problemów z filmem. W HRX (który już przeszedł do historii z powodu HRX-2) daje on wprawdzie tylko 80 ASA, ale zdjęcia wychodzą bardzo ładnie.
Mógłbym się przyzwyczaić do tego filmu. Z drugiej strony mam jeszcze 30 m Fomapan-100, który podoba mi się prawie jeszcze bardziej.
Pozdrawiam,
Franz
Najczęściej używane filmy:
- 120: Efke R50, Ilford HP5+ (200-1600 ASA), APX100
- KB: Foma-100, HP5+ (od 200 do 1600 ASA), od czasu do czasu Delta/TMax
Gast
Cześć Martin,
Prawdopodobnie miałem podobne doświadczenia z filmem T200.
Pod mikroskopem w żadnym przypadku (3 z 5 filmów – 120, każdy z około 2–3 uszkodzeniami) nie były to mechaniczne uszkodzenia emulsji. Dobry mikroskop binokularowy pozwala to wyraźnie odróżnić.
Po zapytaniu w FOTOIMPEX dowiedziałem się, że ma to jakoś związek z procesami chemicznymi zachodzącymi podczas wywoływania. Nie pamiętam już jednak szczegółów.
Pozdrawiam, Thomas
MirkoBoeddecker
Thomas,
Zatem zarysowań nie da się wyjaśnić procesami chemicznymi zachodzącymi podczas wywoływania.
W trakcie tego procesu może dojść do odrywania się emulsji.
Czynniki sprzyjające temu zjawisku to: zbyt ciepły wywoływacz i wywoływacze o silnie zasadowym odczynie, a następnie wysoce stężona kąpiel zatrzymująca (tworzenie się gazu = gwałtowne wyrzucanie fragmentów emulsji).
Powoduje to powstawanie nieregularnych plam bez emulsji na filmie.
Podczas wylewania coś takiego właściwie nie może się zdarzyć – maszyna pracuje przecież równomiernie. Wady jakościowe to zatem zawsze pasy lub pęcherzyki.
Pęcherzyki mają kształt okrągły.
Coś takiego zdarza się podczas produkcji wszystkich filmów. Sztuka polega na „dostrzeżeniu” tych wad i stworzeniu matrycy błędów.
Później są one wycinane podczas konfekcjonowania.
Jednak nigdy nie ma 100% pewności, ponieważ wówczas należałoby obejrzeć 100% taśmy, a tym samym ją zniszczyć.
Z reguły wykorzystuje się około 10% materiału na kontrolę i usuwanie wad.
Pozostała ilość wad wynosi zazwyczaj mniej niż 0,5%.
Pozdrawiam,
Mirko