Gast
Dzisiaj dowiedziałem się od znajomego o dość osobliwej metodzie skanowania negatywów za pomocą skanera płaskiego (z modułem do skanowania przezroczy) – polega ona na zwilżeniu negatywu niewielką ilością płynu do dezynfekcji ran i umieszczeniu go na szybie skanera; następnie nakłada się na niego jeszcze kilka kropli płynu, a na wierzch kładzie się przezroczystą folię (folię do rzutnika); następnie całość wygładza się tak długo, aż cała „kanapka” przylega do szyby skanera bez pęcherzyków powietrza. Na wierzchu umieszcza się moduł do skanowania przezroczy i voila, już można skanować.
Znajomy poznał tę metodę od profesjonalnego grafika, który twierdził, że dzięki niej osiąga znacznie lepsze wyniki niż przy użyciu standardowych ram modułu do skanowania przezroczy; nie ma problemów z wyrównaniem, benzyna chirurgiczna praktycznie zmywa krótko, a ponadto wypełnia ewentualne zarysowania na negatywie; po użyciu benzyna całkowicie wyparowuje. Ponadto benzyna chirurgiczna od razu czyści również szybę skanera (a negatyw i tak – żegnajcie suche plamy...)
Brzmi to prawie zbyt dobrze, by mogło być prawdziwe, ale mój znajomy twierdził, że grafik (którego poznał przy okazji profesjonalnego zlecenia fotograficznego – chodziło o skanowanie średniego formatu do projektu kalendarza) stosuje obecnie raczej tę metodę, zamiast uruchamiać skaner bębnowy, jeśli nie jest wymagana duża rozdzielczość/rozmiar obrazu.
Zastanawiam się teraz – czy w płynie do dezynfekcji ran jest coś, co może uszkodzić negatyw (w dłuższej perspektywie)? Jakieś inne potencjalne zagrożenia? Czy ktoś jeszcze zna tę metodę? Chemicy i profesjonaliści od skanowania, proszę o pomoc, wkrótce muszę zeskanować 20 rolek średnioformatowego Neopanu...
Roman
Zastanawiam się jednak...
Gast
Przepraszam, podczas edycji zapomniałem usunąć ostatnią linijkę...
cfb_de
Cześć Roman,
przeczytałem to raczej na innym forum i tam odpowiedziałem. (W przypadku azotanu srebra postąpiłem odwrotnie, więc żaden administrator forum nie może narzekać :-)
Pozdrawiam serdecznie,
Franz
Gast
Właśnie to przeczytałem, jeszcze raz dziękuję za szybką odpowiedź!
Gast
Cześć wam obojgu,
a my, reszta, mamy po prostu umrzeć głupio, czy jak???
Pozdrawiam
Martin
Gast
Martin, przepraszam, ale myślałem, że to powszechnie wiadomo, że przez to „inne” forum rozumiano forum Hobbylabor firmy Phototec (www.phototec.de) – w niemieckojęzycznej przestrzeni internetowej są przecież tylko te dwie alternatywy, jeśli chodzi o fora poświęcone laboratoriom czarno-białym – po prostu nie chcieliśmy tutaj, u Mirko, tak otwarcie wymieniać konkurencji (chociaż 90% stałych bywalców i tak kręci się po obu forach).
Gast
Cześć Roman,
dzięki, jeszcze tego nie znałem. Moje „inne forum” to www.grossformatfotografie.de (i oczywiście photo.net (oby oba były kompatybilne z Mirko :( )
Pozdrawiam
Martin
Gast
photo.net „przyjazne”… Mogę się tylko śmiać... :( Prawdziwa jaskinia węży wśród forów internetowych...