SamuliSchielke
Czy ktoś zna przyczynę powstawania plam w półcieniach podczas tonowania złotem? Po wyschnięciu półcienie wyglądają na plamiste: częściowo srebrnoszare, częściowo złococzerwone. Problem ten wystąpił u mnie w przypadku dwóch różnych rodzajów papieru (Polywarmton i Fomatone) oraz dwóch różnych wywoływaczy. Podejrzewam, że przyczyną jest złe płukanie lub zbyt krótkie utrwalanie po tonowaniu. Ale w grę wchodzi również niewłaściwa temperatura tonera (brak podgrzewacza miski = wahania temperatury). Toner złoty jest zbyt drogi, aby marnować go na zbyt wiele eksperymentów, więc byłbym wdzięczny za każdą radę.
Samuli
MirkoBoeddecker
Cześć Samuli,
Musisz koniecznie dobrze dobrać środek.
Najlepiej coś w rodzaju Lavaquick.
Dotyczy to każdego rodzaju tonowania – selenowego, złotego itp.
I oczywiście musisz też dobrze utrwalić – toner wywoła niewywołane, ale nieutrwalone resztki srebra.
Pozdrawiam,
Mirko
SamuliSchielke
Dobrze wiedzieć, że nie ma to nic wspólnego z temperaturą. Wystarczy tylko staranniej przymocować i podlać.
Dziękuję za radę,
Samuli
skahde
Dokładne utrwalenie i płukanie to warunek udanego tonowania złotem. Jeśli to nie wystarczy, mam jeszcze dwa pytania:
Czy to tonik złoty firmy Tetenal? Czy stosujesz też tonowanie siarkowe? Jeśli mogłeś zaznaczyć tutaj obie opcje, naprawdę dokładnie wyczyść swoje miski i menzury. Niewidoczne ślady tonika siarkowego na odbitkach powodują w toniku złotym piękne czerwone plamy. Byłem w tej kwestii zbyt nieostrożny, ale teraz już się nauczyłem. Nie chce się przecież podpisywać każdego zdjęcia czerwonym odciskiem kciuka ;)
Pozdrawiam, Stefan
SamuliSchielke
Nie, to MT6 Wolfganga Moerscha. Bardzo ładny, ale wymaga trochę wprawy. Dzięki waszym radom znalazłem już przyczynę problemu. Po tonowaniu na emulsji pozostaje czasem miejscami cienka warstwa osadu, co powoduje, że te miejsca są słabo utrwalone, a toner nadal działa, co prowadzi do powstawania plam. Dokładne płukanie w trakcie procesu i uważne obserwowanie podczas utrwalania (plamy osadu są widoczne, ponieważ świecą inaczej niż emulsja) rozwiązuje ten problem. Pomocne jest również spłukiwanie wodą z dodatkiem Lavaquick (dziękuję również za tę wskazówkę; oszczędza to dużo czasu i nerwów, gdy nie ma się myjni i trzeba spłukiwać duże odbitki pojedynczo).