dpc
Firmy, które oferują również klimatyzatory, mają w swojej ofercie urządzenia filtrujące powietrze w pomieszczeniach. Nazywa się je oczyszczaczami powietrza, o ile producenci nie wymyślili dla nich jakiejś angielsko brzmiącej nazwy.
W każdym razie mogę sobie wyobrazić, że takie urządzenia są całkiem przydatne, jeśli ma się ciemnię w mieszkaniu: usuwają uciążliwy kurz... i zapach chemikaliów znika.
Czy te urządzenia są tak praktyczne, jak mi się wydaje? Które z nich można polecić, a od których lepiej trzymać się z daleka?
dpc
cfb_de
Cześć dpc,
W idealnym przypadku pomagają one w walce z kurzem (filtr elektrostatyczny). W rzeczywistości ich skuteczność jest ograniczona, ponieważ przez drzwi dostaje się już zbyt dużo kurzu, który osiada na półkach i powstaje w łazience z ręczników.
W przypadku zapachu chemikaliów urządzenia te w ogóle nie pomagają, chyba że są wyposażone w odpowiednie i odpowiednio dobrane pochłaniacze cieczy. Wtedy jednak urządzenia są tak duże, że wypełniają sypialnię małżeńską i mogłyby filtrować powietrze jedynie w najmniejszej łazience w piwnicy.
Po zakupie bez problemu będziesz mógł ustawić swoje urządzenie w sypialni. Żona wyjechała, a na kanapie też można spać :-)
Czy to wystarczy jako jasny opis działania tego oszustwa?
Pozdrawiam serdecznie,
Franz
Gast
Cześć dpc,
Franz wprawdzie często wypowiadał „mądre słowa”, ale niestety zdarzało mu się też mówić „głupoty”. Dlatego jego wpis na temat filtrów jest prawdziwy tylko częściowo, a w niektórych kwestiach jest po prostu błędny.
Istnieją systemy filtrujące, które sprawdzają się szczególnie dobrze w ciemni lub laboratorium, nie zajmują całej powierzchni pomieszczenia i nie muszą koniecznie działać na zasadzie „mokrej filtracji”.
Oczywiście nie ma tu tanich produktów z marketu budowlanego, a zwykłe wentylatory pokojowe, wentylatory higieniczne i jakkolwiek się nazywają, oczywiście też nie pomagają. Krótko mówiąc, w moim laboratorium od 1997 roku używam „Filtair LF 300”, czyli filtra rotacyjnego firmy „Filtair P Filtration Limited” z Anglii. Kupiłem ten filtr w tamtym czasie za pośrednictwem firmy „Techlab Photoequipment GmbH”. Filtr ten działa w pomieszczeniach o wielkości do 60 metrów sześciennych, posiada specjalne wkłady filtrujące, m.in. filtry węglowe, i zwalcza przede wszystkim zapachy chemiczne, a także filtruje oczywiście kurz. Pomieszczenie całkowicie zakurzone (np. salon z dywanami i zasłonami itp.) nie może oczywiście stać się dzięki temu czyste; – filtr nie jest do tego przeznaczony. Pomimo filtra laboratorium musi jednak od czasu do czasu zapewnić wymianę powietrza w pomieszczeniu, czyli doprowadzić świeże powietrze!
Filtry te są dostępne również dla większych pomieszczeń. Rozmiar urządzenia filtrującego jest bardzo praktyczny, czyli poręczny. Urządzenie można postawić, zawiesić na ścianie lub pod sufitem. Nie są one jednak zbyt tanie. Nie wiem, czy firma Techlab nadal istnieje, ani czy ta angielska firma produkująca filtry nadal działa. Ale, jak już wspomniałem, istnieją również poręczne i przydatne filtry laboratoryjne. Osiem lat użytkowania nie może mylić :-)
Miłego dnia.
Pozdrawiam, Lothar
Gast
Cześć. Ja też kupiłem oczyszczacz powietrza. Filtr wstępny – filtr elektrostatyczny – filtr węglowy: oto trzyetapowy proces filtrowania. Ponieważ korzystam z łazienki bez okien, a podczas niektórych sesji w Duka, w ferworze emocji <_< zapomniałem o wietrzeniu, czasami powietrze w tej małej przestrzeni było nieco „ciężkie”. Co prawda nie wiem, czy to złe samopoczucie, które pojawiało się od czasu do czasu, można przypisać właśnie pracy w Duka, ale w każdym razie doprowadziło to do pomysłu, żeby spróbować z oczyszczaczem powietrza. I muszę powiedzieć, że wydaje się to przynosić efekty (może to efekt placebo? ;) ). W każdym razie nie mam już wrażenia, że siedzę w zanieczyszczonym powietrzu, a mdłości nigdy więcej nie pojawiły się podczas ani po sesji Duka. Pozdrowienia z południa.
Gast
Cześć dpc,
mój oczyszczacz powietrza Philips z filtrem HEPA i trzystopniowym systemem filtracji działa świetnie.
Oczywiście pomaga tylko w usuwaniu unoszącego się w powietrzu kurzu!
Filtr węglowy naprawdę usuwa jednak zapachy z powietrza.
Przykład: u moich sąsiadów firma remontowa malowała drewniane deski w przednim pokoju dokładnie tego samego dnia rano, kiedy nowi mieszkańcy chcieli wieczorem świętować w małym gronie w tylnej części mieszkania. Po dwóch godzinach „filtrowania powietrza” prawie nie czuć było już zapachu lakieru. U mnie ten sam lakier / ta sama firma / ta sama podłoga śmierdziały jeszcze przez dwa dni.
Nie zapominaj jednak o wietrzeniu w laboratorium ;-) To, co śmierdzi, zazwyczaj nie jest zdrowe! A tak przy okazji, świeże powietrze pozytywnie wpływa na zdolność koncentracji.
Pozdrawiam
Ole