Gast
100 gramów azotanu srebra do produkcji np. wysokiej
jakości papieru fotograficznego można już teraz kupić na eBayu.
http://cgi.ebay.de/ws/eBayISAPI.dll?ViewIt...ssPageName=WDVW
Powodzenia!
cfb_de
Witaj „Herold35”,
skoro reklamowanie aukcji na eBayu zaczyna tu stawać się modne, a ja, jak wiadomo, jestem z zawodu świnią, a dodatkowo rzeczoznawcą ds. substancji niebezpiecznych, chciałbym nieco uzupełnić Twoje (?) „zastrzeżenie” dotyczące rzekomej całkowitej nietoksyczności azotanu srebra.
Skrót znajduje się na samym dole.
Po pierwsze: sformułowanie tego zdania sprawia, że niedoświadczony czytelnik odnosi wrażenie, iż jest to całkowicie nieszkodliwa substancja chemiczna. Ale to nieprawda!
(I dlatego jako czytelnik posiadający pewną wiedzę na ten temat, dość mocno się zdenerwowałem.)
Chciałbym dodać, co następuje:
- Azotan srebra należy oznaczyć zgodnie z symbolami substancji niebezpiecznych literami „C” (żrący) i „N” (niebezpieczny dla środowiska). Wydaje się, że nie ma to miejsca w przypadku oferowanego, najwyraźniej samodzielnie przygotowanego towaru. Stanowi to naruszenie prawa, podobnie jak wprowadzanie do obrotu samodzielnie przygotowanych substancji bez odpowiedniego urzędowego zezwolenia na handel.
To ostatnie zezwolenie można uzyskać dopiero wtedy, gdy przed właściwym organem zostanie wykazana (!, „wiarygodne zapewnienie” tu nie wystarczy) m.in. odpowiednia wiedza fachowa, możliwości magazynowania, pouczenie klienta i wiele innych. Do tego czasu nawet „jednorazowa sprzedaż Paule'a na eBayu” jest *karalna*! Chodzi bowiem o wprowadzanie do obrotu substancji niebezpiecznych.
- Zwroty R/S: Nie zostały one nawet wymienione, co jest wykroczeniem. Niniejszym to nadrabiam:
- R 34-50/53: „Powoduje oparzenia”, „Bardzo toksyczny dla organizmów wodnych i może powodować długotrwałe szkodliwe skutki w środowisku wodnym”
- S (1,2)-26-45-60-61: „Przechowywać pod kluczem”, „Chronić przed dostępem dzieci”, „W przypadku kontaktu z oczami natychmiast dokładnie przepłukać wodą i skonsultować się z lekarzem”, „W razie wypadku lub złego samopoczucia natychmiast skonsultować się z lekarzem (jeśli to możliwe, pokazać tę etykietę)”, „Substancję tę i jej opakowanie należy utylizować jako odpady niebezpieczne”, „Unikać uwalniania do środowiska. Uzyskać specjalne instrukcje/zapoznać się z kartą charakterystyki”
- Ponadto plastikowe opakowanie przeznaczone do wysyłki nie może być starsze niż pięć lat. Czy to zostało sprawdzone? Czy można to udowodnić? W przeciwnym razie nie wolno wysyłać.
- W przypadku jasnego, niehermetycznego pojemnika podanie „daty minimalnej trwałości” jest bezsensowne. Wystarczy wilgoć, trochę światła i koniec z jonami srebra w środku. Oznacza to, że oferta jest również nieprawdziwa pod względem merytorycznym.
- Najwyraźniej na etykiecie nie ma ani numeru CAS/EINECS, ani zwrotów R/S (ten pierwszy byłby dla okulisty bardzo pomocny w zachowaniu zdolności widzenia), a karta charakterystyki też nie wydaje się być dołączona. Zamiast tego mamy całe akapity bzdur o rzekomej nieszkodliwości i zastosowaniu w homeopatii. Aż mi się robi niedobrze.
- Ponadto zastanawiam się, w jaki sposób w handlu (a niemieckie prawo nie rozróżnia tu między „prywatnym” a „komercyjnym”) za pośrednictwem serwisu eBay zapewnia się, że nabywca posiada niezbędną wiedzę fachową. Jest to bowiem jeden z obowiązków sprzedawcy, który ponosi za to odpowiedzialność prawną.
Sprzedawca musi zapewnić i udowodnić, że kupujący posiada wystarczającą wiedzę w zakresie
- kontrolowanego przechowywania substancji chemicznej
- bezpiecznego zagospodarowania stanowiska pracy
- zakupu i stosowania odpowiedniego sprzętu ochronnego zgodnego z przepisami
- znajomości niezbędnych środków w przypadku niezamierzonego rozlania lub uwolnienia
- bezpiecznego i przyjaznego dla środowiska usuwania substancji niebezpiecznych i pozostałości
. Kupujący musi to potwierdzić na piśmie i w związku z tym musi być co najmniej pełnoletni.
Poważnie rozważam zgłoszenie takich praktyk handlowych po spontanicznej wizycie w zakładach i *zdecydowanie* zalecam sprzedawcy zapoznanie się z ustawą o substancjach chemicznych (ChemG), rozporządzeniem w sprawie zakazu stosowania niektórych substancji chemicznych (ChemVerbotsVO) oraz innymi wytycznymi niemieckiego/europejskiego prawa dotyczącego substancji niebezpiecznych. W końcu nie mam ochoty na zamykanie laboratoriów zakładowych, by potem obserwować takie nieprzyzwoite praktyki na eBayu jako codzienność.
W skrócie:
Oferowany przedmiot *nie* spełnia warunków wystawiania aukcji na eBayu, ponieważ sprzedaż w tej formie jest *zabroniona*! Sprzedawca działa niezgodnie z prawem i w obecnej formie oferty naraża się na sankcje karne!
Z poważaniem,
Franz S. Borgerding
Gast
Cześć Franz,
Nie sądzę, żeby ten spamer tu jeszcze zajrzał. Chyba tylko e-mail wysłany do niego, do serwisu eBay lub do obu tych adresatów dotrze do właściwego odbiorcy.
Pozdrawiam, Stefan
cfb_de
Cześć Stefan,
już to zrobiłem :-)
Pozdrawiam serdecznie,
Franz
Gast
Cześć Stefan,
już to zrobiłem :-)
Pozdrawiam serdecznie,
Franz
Wydaje się, że nikogo to nie obchodzi. Aukcja wciąż trwa. <_<
cfb_de
Zgłoszenie również. Urząd ds. działalności gospodarczej wykazuje się w tej kwestii dużą współpracą.
Pozdrawiam serdecznie,
Franz
MirkoBoeddecker
Pomijając już fakt, że z czystego azotanu srebra nie da się bynajmniej wyprodukować papieru fotograficznego, a już na pewno nie „wysokiej jakości”……
Azotan srebra jest w tym wszystkim jeszcze najłatwiejszym do zdobycia produktem.
Znacznie trudniej jest z sensybilizatorem, żelatyną i stabilizatorami.
I wreszcie decydujące znaczenie ma równomierność powlekania oraz jakość suszenia.
No cóż, może ten środek jest rzeczywiście, jak podano w opisie produktu, dobry do leczenia brodawek :-)
Pozdrawiam,
Mirko
cfb_de
Cześć Mirko,
wszystko, co piszesz o produkcji papieru, jest słuszne (też bym się dziwił, gdyby było inaczej :-), ale chodziło mi przede wszystkim o to, że handel chemikaliami podlega jasnym przepisom prawnym i nie bez powodu.
Nawet w zestawie chemicznym (dotychczas zawsze źródło najnieprzyjemniejszych sytuacji) nadmanganian potasu jest tak mocno zneutralizowany siarczanem potasu, że prawie nic z nim nie da się zrobić.
Może ten środek, jak podano w opisie produktu, naprawdę dobrze nadaje się do leczenia brodawek :-)
W rzeczywistości ten środek jest do tego używany i występuje w postaci sprasowanej w sztyfcie jako „kamień w tubce” w zestawie porządnych lekarzy wiejskich. W postaci proszku celowe stosowanie jest niezwykle trudne, dlatego ta oferta nawet się do tego nie nadaje (poza tym jest to produkt z pogranicza odpowiednich przepisów dotyczących wyrobów medycznych).
Tak czy inaczej, najwyraźniej zareagował albo urząd, albo eBay. Być może również sam sprzedawca.
Pozdrawiam serdecznie,
Franz
Gast
Cześć Franz,
tak z ciekawości, czy to „rozlewanie w domu”, czy sama sprzedaż jest karalna?
http://cgi.ebay.de/ws/eBayISAPI.dll?ViewIt...7517979954&rd=1
[/QUOTE]Ostatecznie nie mam najmniejszej ochoty na zamykanie laboratoriów firmowych, by potem codziennie widzieć takie nieprzyzwoite rzeczy na eBayu.
Rozumiem to. Dokładnie tak samo, jak gdyby ktoś jako „staranny amator” z ogromnym wysiłkiem starał się pozostać w granicach dozwolonego, a potem przeczytał, że ten trunek najlepiej pasuje do musli.
Pozdrawiam
Martin
cfb_de
Cześć Martin,
Chodzi o obie te kwestie. „Rozlewanie w domu” w celu sprzedaży już podlega pod pojęcie „produkcji”, natomiast sprzedaż podlega pod pojęcie „wprowadzania do obrotu”. Pierwsza z tych czynności wymaga zezwolenia ze względu na bezpieczeństwo pracy, druga natomiast wymaga zezwolenia, ponieważ zgodnie z ustawą o substancjach chemicznych (ChemG) wprowadzanie do obrotu substancji niebezpiecznych jest po prostu zabronione, jeśli nie posiada się na to odpowiedniego zezwolenia.
Substancjami niebezpiecznymi w rozumieniu ustawy o substancjach chemicznych (ChemG) są wszystkie substancje, które
1. są wybuchowe,
2. są palne,
3. są wysoce łatwopalne,
4. są łatwopalne,
5. są palne,
6. są bardzo toksyczne,
7. są toksyczne,
8. są szkodliwe dla zdrowia,
9. są żrące,
10. działają drażniąco,
11. działają uczulająco,
12. są rakotwórcze,
13. działają szkodliwie na rozrodczość,
14. powodują mutacje genetyczne lub
15. są niebezpieczne dla środowiska;
wyjątkiem są niebezpieczne właściwości promieniowania jonizującego.
Ponadto w przypadku niektórych substancji niebezpiecznych obowiązują nie tylko ograniczenia dotyczące tego, kto może je sprzedawać, ale także wyraźne ograniczenia dotyczące ich nabywania. Na przykład jako osoba prywatna nie możesz już kupować dichromianu potasu.
Z powyższej definicji substancji niebezpiecznej wynika, że sprzedaż azotanu srebra (i wielu innych chemikaliów) bez odpowiedniego zezwolenia na eBayu jest niedozwolona. Ponieważ eBay najwyraźniej nie przejmuje się tym, te naruszenia prawa niestety nadal mają miejsce i zagrażają niczego niepodejrzewającym ludziom. Nie widzę w tym żadnego żartu i nie mogę tego zaakceptować.
Literatura na ten temat: ChemG, ChemVerbotsV (oba dostępne online na stronie:
Gesetze online), a także TA Luft, TA Siedlungsabwässer, rozporządzenie w sprawie miejsc pracy oraz inne rozporządzenia.
Z pozdrowieniami,
Franz
JUTTA
:( Cześć wszystkim,
w końcu ktoś, kto coś z tym robi!!!!!!
Czasami już się zastanawiałem: „czy to nie jest nielegalne?”
Mimo to coraz więcej osób wpada na pomysł, żeby wystawiać te rzeczy na aukcjach w serwisie eBay, i to w ogromnych ilościach!
Zajrzyjcie na strony na eBayu
http://cgi.ebay.de/ws/eBayISAPI.dll?ViewIt...ssPageName=WDVW
http://cgi.ebay.de/ws/eBayISAPI.dll?ViewIt...ssPageName=WDVW
http://cgi.ebay.de/ws/eBayISAPI.dll?ViewIt...ssPageName=WDVW
, pewnie was to zaskoczy.
Przepraszam, ale wydaje mi się, że handel azotanem srebra naprawdę stał się modny.
Czy to wszystko jest nielegalne?
Pozdrawiam
Jutta
Gast
Franz,
zadam teraz pytanie, które może wydawać się głupie: jakie zagrożenie dla zdrowia wiąże się właściwie z azotanem srebra?
Pomijając fakt, że stanowi to przestępstwo podlegające karze zgodnie z ustawą o substancjach chemicznych (ChemG) w związku z rozporządzeniem w sprawie substancji chemicznych (ChemVO).
Roland
Gast
Jeśli akurat tego nie spożywa się, wydaje się, że jest to „tylko” szkodliwe,
ale w każdej dobrze zaopatrzonej drogerii można znaleźć produkty, które są co najmniej równie
niebezpieczne (np. środki do udrożniania rur zawierające wodorotlenek sodu) i które można kupić
na wagę.
cfb_de
Cześć Roland,
Właściwie wszystko jest w moim pierwszym poście :-)
Azotan srebra jest rozpuszczalny (i to w postaci stałej!), dlatego nie chciałem, żeby ten pył leżał w kuchni. Poza tym jest toksyczny dla drobnych organizmów, więc nie ma go absolutnie żadnego miejsca w ściekach (jak wszystkie jony srebra, dlatego nie wolno wylewać nieprzetworzonego utrwalacza do zlewu), bo może to skutecznie zniszczyć biologiczną część oczyszczalni ścieków.
Poza tym ma działanie utleniające i w kontakcie z niektórymi rozpuszczalnikami powoduje pieczenie.
Istnieje ogromna różnica między produktami gospodarstwa domowego (które w ostatnich latach stały się na szczęście bezpieczne: Domestos od dawna nie zawiera chloru) a chemikaliami: w przypadku środka do czyszczenia toalet Kowalski wie, że jest to szkodliwe i niezdrowe. W przypadku chemikaliów sprzedawanych bez odpowiedniej informacji, Kowalski niekoniecznie o tym wie. Dlatego ich sprzedaż jest regulowana, a Kowalski musi udowodnić sprzedawcy swoją wiedzę. Jeśli sprzedawca nie chce o tym słyszeć, działa niezgodnie z prawem.
Pozdrawiam,
Franz
Gast
Cześć,
Dodatek do wypowiedzi Franza:… ten gość niekoniecznie o tym wie… zwłaszcza gdy w aukcji pojawiają się głównie brodawki, środki homeopatyczne i środki do dezynfekcji wody pitnej.
Ale poważnie, kto z nas podejmuje się produkcji „wysokiej jakości papieru fotograficznego”, nie wyda tych kilku groszy, które mógłby tu zaoszczędzić, na ryzyko związane z „naprawdę świetnym towarem, nawet jeśli jako osoba prywatna nie mam o tym pojęcia i nie mogę udzielić żadnej gwarancji”. Od zepsutego wyniku pracy po coś gorszego.
Korzystam z serwisu naprawdę tylko w przypadku rzeczy, które są bezryzykowne/tanie (również w innym znaczeniu niż towary niebezpieczne).
B) a tam, gdzie byłoby to opłacalne, wyszukiwarka niestety nie wyświetla żadnych wyników dla chlorku złota do tonerów Nelsona :( (uwaga: satyra)
Pozdrawiam
Martin
Gast
B) Ale szczerze mówiąc, uważam, że w takich przypadkach to przede wszystkim
eBay powinien wziąć na siebie odpowiedzialność za usuwanie takich i innych ofert,
w końcu nie każdy, kto szybko wystawia coś na sprzedaż, zna wszystkie niuanse prawne,
a prawdopodobnie nawet niewielka mniejszość, dlatego nie można
wszystkich od razu traktować jak przestępców. :(
Ale w ogóle: kto poświęci chwilę na przeglądanie serwisu eBay, znajdzie tam mnóstwo
rzeczy, które byłyby zabronione, ale kto spróbuje to powstrzymać, prawdopodobnie zdziwi się, na jaki
opór natrafi, w końcu eBay jako spółka akcyjna osiąga obecnie miliardowe obroty i
każdy, kto się temu sprzeciwia, nie jest szczególnie mile widziany!
Pozdrawiam
Frank
Gast
No świetnie,
korzystając z tej argumentacji, moglibyśmy równie dobrze powiedzieć, że burdel mafii obok sprzedaje towary po niższych cenach, bo jest finansowany z zupełnie innych źródeł, więc wszyscy tam kupujemy.
Nie chcę znowu dawać Mirko pretekstu do napisania „Niemcy są do bani dla specjalistów i sprzedawców detalicznych na 3 stronach A4”, ale uważam, że tolerowanie tego (zarówno na eBayu, jak i po stronie sprzedawców) byłoby sprzeczne z interesem nas wszystkich.
Jeśli chodzi o odpowiedzialność platformy i sprzedawców: eBay z konieczności ją przyjmuje, jeśli ciągle mu o tym przypominać. (W przeciwnym razie istniałaby tam również kategoria „pornografia dziecięca”, w końcu to eBay, a nie Armia Zbawienia).
I nikt nie będzie bronił sprzedawcy, który oferuje „znalezisko ze strychu: 49 ręcznych granatów z czasów wojny światowej, model działał”, argumentując, że „przecież nie mógł tego wiedzieć”. To się koło zamyka: każdy, kto wprowadza do obrotu niebezpieczne substancje, bierze na siebie odpowiedzialność za to, że odbiorca wie, że są one niebezpieczne.
Z drugiej strony: wspomniani sprzedawcy na e-bayu mają albo:
-towar od osób trzecich, które postąpiły równie niedbale i popełniły przestępstwo.
-towar od osób trzecich, które zgodnie z przepisami zadbały o to, by sprzedawcy wiedzieli, co kupują, a ci działają teraz świadomie w sposób nieodpowiedzialny i podlegający karze.
-towar ukradli (wtedy nie ma też dowodu na posiadanie wiedzy fachowej), a wystawienie go na eBayu jest dowodem głupoty (proponuję nagrodę Darwina).
-rzeczy znalezione (to samo). Wtedy nasuwa się pytanie, czy coś takiego naprawdę powinno leżeć gdzieś bez opieki i bez właściciela? I czy odpowiedzialne jest sprzedawanie wszystkiego, co się znajdzie, bez dbania o to, co to jest? (patrz wyżej)
Pozdrawiam
Martin
Gast
Cześć Max,
gdyby było tak, jak mówisz, takie oferty nie pojawiałyby się nieustannie
i wciąż na nowo na eBayu, a wiele z nich jest prawdopodobnie
sprzedawanych od razu za pomocą opcji „Kup teraz”, tak że
nikt nawet tego nie zauważa. Winę za to ponosi zautomatyzowany mechanizm sprzedaży na
eBayu!
Zadałem sobie kiedyś trud poszukiwania kolejnych nielegalnych aukcji
i jako osoba znająca się nieco na chemii dosłownie
wypadły mi oczy :( a niektóre z tych aukcji trwają spokojnie ponad 10 dni
(czas trwania jest zawsze podany) bez tego, by eBay choćby w najmniejszym stopniu się tym przejmował. B)
http://cgi.ebay.de/ws/eBayISAPI.dll?ViewIt...ssPageName=WD4V
(Czerwień kongijska wydaje się być trująca, a może nawet rakotwórcza, albo jedno i drugie,
ale to na pewno wie Franz.)
http://cgi.ebay.de/ws/eBayISAPI.dll?ViewIt...ssPageName=WD4V
Chlorek baru jest śmiertelnie trujący, to rozpuszczalny w wodzie związek baru!
http://cgi.ebay.de/ws/eBayISAPI.dll?ViewIt...7518111818&rd=1
(Metanol: trujący – prowadzi do ślepoty, nadaje się też do rozcieńczania wina,
– 5 litrów z pewnością wystarczy, by zabić wiele osób)
http://cgi.ebay.de/ws/eBayISAPI.dll?ViewIt...7516523172&rd=1
(Bardzo dobrze nadaje się do oczyszczania narkotyków, dlatego, jak sądzę, jakiś czas temu
miało zostać zakazane)
Pozdrawiam
Frank
Gast
Cześć Frank,
Napisałem „jeśli”.
I podtrzymuję to, nikt nie jest niewinny tylko dlatego, że mu na to pozwalają.
Pozdrawiam
Martin
Gast
Cześć Martin, (przepraszam za błędne podanie imienia wcześniej)
Wracając do Kongorot:
Sprzedawca podaje koszt wysyłki w wysokości 1,30 euro,
co oznacza, że wysyła rakotwórczą/toksyczną, pyłującą substancję
listem, więc kiedy już to widzę, to na pewno nie chciałbym
być listonoszem, a azotan srebra wydaje się w tym kontekście naprawdę nieszkodliwy!
Pozdrawiam
Frank