harald
Dzisiaj postawiłem w moim nowym laboratorium kilka próbnych naczyń (oczywiście z samą wodą) o różnej wielkości, każde o temperaturze 20°C, i zmierzyłem, jak szybko się ochładzają.
Wynik: przy temperaturze powietrza wynoszącej 21°C woda ochłodziła się o 2°C w ciągu 2 godzin.
To z pewnością nie jest dramatyczne, ale jak mogę najlepiej zapewnić ich równomierną temperaturę?
(Do tego dochodzi oczywiście fakt, że temperatura powietrza nie zawsze jest stała.)
Pozdrawiam, Harald.
WolfgangMoersch
Wynik: przy temperaturze powietrza wynoszącej 21°C roztwory ostygły o 2°C w ciągu 2 godzin
W przypadku procesu pozytywowego (SW) nie ma to żadnego znaczenia, o ile temperatura nie spadnie znacznie poniżej 18 stopni. Ciągłe wahania spowodowane nagrzewaniem i ochładzaniem uniemożliwiają uzyskanie powtarzalnych wyników.
Gast
Cześć,
jeśli chcesz przeprowadzić proces S-W (20°C) przy temperaturze otoczenia wynoszącej 21°C, schłodzenie nie powinno stanowić problemu.
O ile mi wiadomo, pojemniki nie powinny nigdy schłodzić się poniżej temperatury otoczenia, czy może mam błędne informacje?
Inaczej wygląda to przy temperaturze 10°C, jak obecnie w mojej ciemni. Po prostu umieściłem wywoływacz w większej misce, do której od czasu do czasu dodawałem trochę gorącej wody z czajnika.
Działało całkiem dobrze.
Czy ktoś wie, jak to wygląda z utrwalaczem (TT Superfix Plus)?
Na następny raz na pewno podgrzeję wodę.
Pozdrawiam, Jakob
cfb_de
Cześć wszystkim,
Harald opublikował już na równoległym forum dokładniejsze pomiary temperatury. Na ścianie, gdzie mają stanąć jego miski, odczyt wynosił 16°C.
To za mało, żeby proces SW przebiegał prawidłowo, i całkiem dobrze wyjaśnia to ochłodzenie. Wywiązała się na ten temat częściowo zabawna, a częściowo pouczająca dyskusja na temat możliwości ogrzewania misek fotograficznych.
I tak, rozwiązanie może się ochłodzić poniżej temperatury otoczenia. To całkiem proste, hasło: gliniany chłodziarka do wina.
Pozdrawiam serdecznie,
Franz
Gast
Cześć,
kiedyś miałem ten sam problem. W supermarkecie natknąłem się na małe elektryczne kocyki grzewcze (o mocy 50 W) – miały wymiary około 30 x 40 cm i kosztowały wtedy 20 DM – z przełącznikiem z trzema stopniami (wyłączony, 1 i 2). Dzięki temu utrzymuję odpowiednią temperaturę w moich miskach fotograficznych (wywoływacz i utrwalacz), tzn. gdy temperatura spadnie poniżej 19°C, włączam urządzenie; wystarcza poziom 1, a po ok. 10 min (czas zależy od ilości płynu i temperatury w pomieszczeniu) temperatura wynosi 21°C i można kontynuować pracę.
Poziom 2 jest dla niecierpliwych, dzięki niemu można podgrzać wywoływacz do 25° w dość krótkim czasie (od 1 do 25 minut, w zależności od temperatury pokojowej i ilości płynu). Papier barytowy jest wtedy wywołany w ciągu 60 sekund, pomimo oszczędnego rozcieńczenia (NEUTOL NE 1+11).
Ponieważ koce są co prawda zmywalne (pokrowiec z tworzywa sztucznego), ale nie w 100% wodoodporne, wkładam koce grzewcze do dużej plastikowej torby (niebieski worek na śmieci), aby chronić je przed wnikającą wodą (prąd!!). To wystarczy, aby zapobiec przedostawaniu się rozpryskującej wody. Ale uwaga, jak zawsze obowiązuje prawo Murphy'ego: co może pójść źle, to pójdzie źle. Dlatego należy zachować najwyższą ostrożność, a w przypadku większego zalania należy mieć możliwość odłączenia koców od sieci za pomocą łatwo dostępnego wyłącznika.
Naśladowanie na własne ryzyko i tylko dla osób, które nie mogą sobie pozwolić na drogie ogrzewacze do misek lub nie chcą ich kupować.
Pozdrawiam serdecznie
Heinz
Gast
Do regulacji temperatury w miseczkach dostępne są bezstopniowo regulowane podgrzewacze do miseczek (płyty grzewcze, na których umieszcza się miseczki laboratoryjne). W porównaniu z rozwiązaniem opartym na kocach grzewczych mają one tę zaletę, że zostały zaprojektowane specjalnie do tego celu i odpowiednio zabezpieczone.
Można również wykonać własnoręcznie konstrukcję z większej miski na łaźnię wodną z wężownicą grzewczą dostępną w sklepach akwarystycznych – w razie potrzeby w Internecie można znaleźć instrukcje.
Pozdrawiam
Holger