Gast
...wymieszać od razu (chyba tylko 6 miesięcy przydatności) czy lepiej po trochu?
Czy to się da? Co jest lepsze?!
Dzięki,
xtoler
cfb_de
Cześć xtoler (z jakiegoś powodu wolę prawdziwe imiona),
Mieszanie „po trochu” nic nie daje. Gęstości nasypowe poszczególnych składników znacznie się różnią, więc nie możesz mieć pewności, że przygotowujesz mieszankę prawidłowo.
To właśnie jest absolutnie przewrotne w filozofii Kodaka (chociaż to ostatnie słowo obce nabiera tu raczej charakteru satyrycznego): liczy się masa. A jeśli klient wyrzuca 80% zapłaconego produktu... kogo to obchodzi. Obroty są w porządku.
Więc po prostu: przygotuj wywoływacz w wystarczająco dużym kanistrze i po prostu go zużywaj. „Niestety” te „wywoływacze ekologiczne” zazwyczaj wykazują bardzo bezpośrednie zachowanie w przypadku chemicznej śmierci. I to jest jeden z powodów mojego entuzjazmu dla RODINALa.
Pozdrawiam serdecznie,
Franz
skahde
...wymieszać od razu (chyba tylko 6 miesięcy przydatności) czy lepiej po trochu?
Czy to się da? Co jest lepsze?!
W roztworze składniki rozkładają się równomiernie, a w torebce X-Tol substancje stałe nie. Do tego dochodzi jeszcze inny problem, bo przecież nie jest tak, że sam nie wypróbowałem tego głupiego pomysłu (mogę tak powiedzieć, bo miałem go kiedyś 8): kiedy otworzysz torebkę, zawartość wchłania trochę wilgoci i w krótkim czasie jełczeje. Nawet ponowne zgrzanie nie pomaga. W ciągu kilku tygodni powstaje brzydka brązowa papka. Otwarcie torebki = albo wszystko przygotować, albo wszystko wyrzucić.
Prawdopodobnie nie jest to „filozofia” firmy Kodak, aby oferować Xtol wyłącznie w opakowaniach 5 l i 50 l. Małe opakowanie 1 l sprawiało zbyt wiele kłopotów i z grubsza szacuję, że wyrzuciłem wtedy więcej zbryłego Xtolu 1 l niż dotychczas resztek Xtolu 5 l.
Zalety Xtolu bez wad związanych z trwałością i rozmiarem opakowania ma zresztą Suzuki DS10. Trzeba go jednak przygotować samodzielnie, a odpowiedni produkt komercyjny (niskie pH plus askorbinian i inne składniki) uniemożliwia wykorzystanie patentu Xtolu jeszcze do około 2016 roku.
Pozdrawiam
Stefan
Gast
Cześć, imienniku,
Przygotuj 5-litrowe opakowanie z wodą destylowaną. To uchroni cię przed problemami związanymi z wodą zawierającą metale. Następnie napełnij po brzegi 5 butelek o pojemności 1 litra i rób mnóstwo zdjęć!
Pozdrawiam
AUch-Xtoler
Gast
Witam,
Zawsze przygotowuję 5 litrów roztworu i od razu przelewam go do brązowych szklanych butelek o pojemności 1 litra, napełniając je do pierwszej krawędzi. Na wierzch dodaję odrobinę Protectanu.
Używam Xtolu wyłącznie jako wywoływacza jednorazowego w rozcieńczeniu 1:2. Kilka dni temu zużyłem ostatnią butelkę z mojego roztworu przygotowanego w maju 2004 roku. Nie zauważyłem spadku jakości. Świetne cienie, bardzo dobra ostrość.
Jedyne, co mi przeszkadza, to przygotowywanie roztworu w zielonym wiadrze i przelewanie. Nie znalazłem jeszcze idealnego rozwiązania.
Pozdrawiam
Kalle
Beef
Cześć
Temat jest co prawda już trochę stary, ale co tam ;)
Dzisiaj dostałem zamówienie z RODINALem i Xtol. Chciałbym porównać te wywoływacze na moich filmach Fomapan.
Z RODINALem jest fajnie, bo ma się koncentrat i przy każdym wywoływaniu wystarczy go tylko rozcieńczyć.
Myślę też, że nie zużyję 5 litrów Xtolu przed upływem terminu ważności.
Wpadłem na pewien pomysł: czy nie można by zmieszać Xtolu w bardzo stężonej postaci? Podobnie jak RODINAL? Na przykład 1 litr w brązowej butelce Aponorm, z której będę pobierał tylko niewielką ilość stężonego Xtolu? Bo im mniej wody, tym mniej związanego tlenu = dłuższy okres przydatności ;)
Na pewno pojawią się teraz odpowiedzi, że 5 litrów proszku prawdopodobnie nie da się rozpuścić w 1 litrze... ale może jednak jakoś by się to udało ;) Nawet jeśli rozpuszczanie zajmie kilka godzin... dla mnie byłoby to tego warte.
Czy ktoś ma z tym doświadczenie? A może ma jeszcze lepszą wskazówkę niż te powyżej, jak przechowywać Xtol jak najdłużej?
Pozdrawiam
Andi
orwograph
Ta sprawa z nagłą śmiercią nie jest taka straszna, jeśli przygotowujesz ten roztwór w wodzie demineralizowanej. Powinien wytrzymać co najmniej rok. Dlatego nie rozumiem, po co w ogóle tak mocno zagęszczać ten roztwór. Kto ci mówi, że roztwór się nie zepsuje lub nie straci właściwości? Podejrzewam, że panowie i panie chemicy z Kodaka mieli już coś na myśli, ustalając stężenie. Poza tym nie trzeba przecież używać roztworu w proporcji 1+3. 1+1 jest w porządku, podobno są nawet ludzie, którzy używają go w postaci czystej. W zależności od pojemności kasety wywoływacza wystarczy to na zaledwie 9 rolek filmu (120) przy pojemności 550 ml. A to wcale nie jest dużo. Najgłupsze jest dla mnie to, że po przygotowaniu roztworu w mieszkaniu lub gdzie indziej stoi pięć litrowych butelek X-Tol Blue.
Peter.
Gerd
Nie mam co prawda doświadczenia w tej kwestii, ale Fomadon Excel jest dostępny w opakowaniu 1 l (maks. 10 filmów). Jest podobny do XTOL, więc można zastosować te same czasy wywoływania. (W tej chwili w sklepie widnieje błędny opis, w pliku PDF jest poprawnie)
Jest on co prawda nieco droższy niż opakowanie 5-litrowe firmy Kodak, ale 40 centów za jeden film nie powinno być zbyt wysoką ceną. Warto spróbować, aby sprawdzić, czy ten rodzaj wywoływacza nam odpowiada.
Brązowe butelki można zresztą tanio kupić w aptece, a wodę destylowaną w markecie budowlanym.
Gerd
Wolfgg
W ostatnim poście napisano, że 5-litrowe opakowanie Xtol można rozcieńczyć do objętości 2 litrów:
http://www.rangefinderforum.com/forums/sho...p?postid=925945
Problemy z trwałością mają pojawiać się dopiero wtedy, gdy wywoływacz pozostaje przez dłuższy czas w temperaturze 30°C lub wyższej.
Pozdrawiam, Wolfgang
Beef
Cześć Peter,
dzięki za odpowiedź.
Tak, przeczytałem też, że xtol w postaci stężonej na 2,5 litra (czyli zamiast rozpuszczać w 5 litrach, wystarczy go rozpuścić w 2,5 litrach, a przed użyciem po prostu wymieszać z wodą) zachowuje trwałość przez ponad rok. Jak się teraz zorientowałem, kwestia wody destylowanej jest ogólnie ważna w przypadku tego wywoływacza.
Co ma dać to wysokie stężenie? Cóż, jak już sam powiedziałeś: niekoniecznie chcę mieć tu pięć pachnących butelek z apteki ;) W końcu i tak stoją tu już 4 takie i jeszcze 4 plastikowe ;)
Tak, ja też jeszcze nie znam się na xtolu...szczerze mówiąc, nie mam pojęcia, jak w ogóle przygotować ten wywoływacz (proporcje) ;)
Do tej pory używałem ATM49... wywoływanie było tam raczej sprawą na oko... trzeba było ciągle szacować, ile czasu trzeba poświęcić na wywoływanie, im więcej filmów już nim wywołano. Poza tym efekt zdjęć z tym wywoływaczem nie do końca mi odpowiadał.
Teraz po prostu zamówiłem Rodinal i Xtol. Z Rodinalem zrobiłem już dzisiaj kompletną serię testową z czasami wywoływania od 3 min do 15 min. Kiedy tak patrzę na negatywy, jestem pod wielkim wrażeniem. Zwłaszcza tym, jak pięknie można kontrolować ten wywoływacz JEDNORAZOWY.
No cóż, a teraz znów jestem trochę sceptyczny wobec roztworu xtol, który muszę przygotować i prawdopodobnie znów wywoływać przy użyciu takich „PRZYBLIŻONYCH CZASÓW”.
Ale xtol można też przygotować jako wywoływacz jednorazowy (1:1)... czy to prawda? Czy to by oznaczało, że muszę tę 5-litrową mieszankę ponownie wymieszać z 5 litrami wody??? Czyli do 10 litrów??? :lol:
Pozdrawiam
Andi
cfb_de
Cześć Andi,
Zasadniczo bardziej cenię wywoływacze jednorazowe niż te niepowtarzalne bzdury o mieszaniu. Sam to opisałeś w swoich doświadczeniach z ATM49.
W przypadku XTOL jako wywoływacza jednorazowego bierzesz potrzebną ilość z 5-litrowego kanistra i rozcieńczasz wodą. Po wywołaniu roztwór ląduje w zlewie, a kanister z zapasem nie jest już tak pełny.
Dla lepszego zrozumienia (mam wrażenie, że teraz nie do końca to ogarniasz): czy rozcieńczasz też całą butelkę Rodinalu w proporcji 1+50, gdy chcesz wywołać film? No właśnie.
Pobierasz kilka mililitrów, które są Ci potrzebne. Tak samo jest w przypadku XTOL, tylko że w tym przypadku musisz najpierw samodzielnie przygotować „koncentrat” z torebek z proszkiem.
Gdyby roztwór z 5-litrowego pojemnika naprawdę dało się rozpuścić w 2,5 litra (czego nie zweryfikuję z powodu braku XTOL), użycie go jako wywoływacza jednorazowego byłoby podwójnie metodą z wyboru. Wiadro na roztwór podstawowy jest już tylko o połowę mniejsze. Aby uzyskać wyniki porównywalne ze standardowym roztworem „1+1”, musisz po prostu rozcieńczyć 0,5+1.
Pozdrawiam,
Franz
HenningH
... Żeby uzyskać wyniki porównywalne ze standardowym podejściem „1+1”, musisz po prostu rozcieńczyć mieszankę 0,5+1. ...
Może po prostu coś mi umknęło... ;)
Czy nie powinno być raczej 1+3 lub 0,5+1,5?
Pozdrawiam serdecznie
Henning
cfb_de
Cześć Henning,
przygotowując roztwór XTOL zgodnie z „normą”, rozcieńcza się go w proporcji 1:1.
Jeśli teraz przygotowuje się XTOL według proporcji „0,5-nominalnej” (czyli 5 l roztworu rozpuszczonego w 2,5 l), potrzeba o połowę mniej roztworu macierzystego na tę samą ilość proszku. Ergo: 0,5 części bardziej stężonego roztworu macierzystego XTOL i mimo to dokładnie jeszcze jedna część wody (której stężenie przecież się nie zmieniło).
Teraz wszystko jasne?
W przypadku 1+3 każdy może teraz sam obliczyć. W końcu jest to zadanie z proporcji dla ósmej klasy szkoły głównej. Nic więc specjalnego.
(Znam złośliwą uwagę na koniec: „iudex non calculat”. Prawnicy uważają, że nie potrafią liczyć; w dosłownym tłumaczeniu można by też drwić, że prawo się nie liczy. Ale ta oczywista niezdolność do obliczenia własnego rozcieńczenia substancji chemicznej w laboratorium – a to przecież proporcja – przy jeszcze większej publicznej krytyce prowadzi tylko do dalszych ograniczeń naszego hobby ze strony organów wykonawczych. Niedawno można było to zobaczyć na żywo i w kolorze w Selentoner. Ludzkość jest chroniona, a odpowiednie produkty są mniej dobre.)
Pozdrawiam serdecznie,
Franz
mdeutgen
Franz,
czy to możliwe, że stoisz właśnie na lekko chwiejnym podłożu? Henning ma rację w swojej uwadze!
Kiedy przygotowuję XTOL w postaci stężonej (5-litrowe opakowanie rozpuszczone tylko w 2,5 l), to w pierwszym kroku muszę rozcieńczyć ten koncentrat z powrotem do „normalnej objętości” (podwoić objętość) i dopiero wtedy mogę przygotować mój roztwór 1+1. W moim zapisie wygląda to tak:
(0,5 + 0,5) + 1 = 0,5 + 1,5 lub też 1 + 3
Uwaga: nie należy mylić tutaj 1+3 z rozcieńczeniem 1+3 z normalnego roztworu macierzystego, dlatego preferuję tutaj zapis 0,5+ 1,5 jako wskaźnik bardziej stężonego roztworu macierzystego. Ale każdy może to interpretować po swojemu, jak dekarz.
Martin
Gerd
Oto kilka linków do Xtol
: tutaj,
tutaj.
Gerd
mdeutgen
Nie wiem, czy instrukcja Jörga Bergsa uwzględnia ten szczególny przypadek...
Beef
Wczoraj przejrzałem już wszystkie instrukcje w Google ;)
Mogę więc od razu wyjaśnić jedną rzecz?:
Stock = wymieszać całą zawartość proszku z 5 l wody
1:1 = wymieszać 5-litrową mieszankę z kolejnymi 5 l wody
1:2 = wymieszać 5-litrową mieszankę z 10 l wody
itd...
(mam tu na myśli tylko proporcje)
Na samym początku zawsze myślałem, że 1:1 oznacza: CAŁY proszek do przewidzianej ilości wody.
Dopiero dzięki tej stronie natknąłem się na pojęcie „stock”:
Katalog wywoływaczy i filmów
(bardzo dobra strona!).
Myślę też, że przez to nieporozumienie źle ustawiłem mój ATM49... zawsze używałem zwykłej mieszanki 2 l jako wywoływacza wielokrotnego (praktycznie „stock”, jeśli się nie mylę).
A teraz najważniejsze dla mnie:
Na opakowaniu Xtol podane są przykładowe czasy. Poniżej zaznaczono, że można uzyskać dłuższe czasy wywoływania, rozcieńczając w proporcji 1:1 (czyli od tej PROPORCJI: dodać jeszcze 5 l wody???).
Więc JAKIE rozcieńczenie jest właściwe dla
WYWOŁANIA JEDNORAZOWEGO
???
Na pewno pojawią się teraz odpowiedzi, że to nie ma znaczenia... ale chciałbym wiedzieć, jakie jest oficjalne rozcieńczenie, abym mógł uzyskać dobrą średnią wartość czasu, ziarna i ostrości.
Pozdrawiam
Andi
Gerd
W sumie to całkiem proste. Powtórzę jeszcze raz, żebyście zapamiętali.
Bierzesz cały proszek, rozpuszczasz go w 5 litrach wody (najlepiej destylowanej, np. z marketu budowlanego) i odstawiasz ten roztwór – który teraz nazywa się roztworem macierzystym – na bok, pod łóżko, do szafy, gdziekolwiek.
Kiedy chcesz wywołać film, bierzesz tyle roztworu podstawowego, ile potrzebujesz, aby uzyskać w swoim pojemniku mieszankę w proporcji 1:1, 1:2 lub 1:3.
Jeśli chcesz uzyskać proporcję 1:1, a masz pojemnik, który wymaga 250 ml roztworu, wlewasz 125 ml roztworu podstawowego i dodajesz 125 ml wody.
Analogicznie, obliczenia pozostawiam Tobie, jeśli chcesz uzyskać proporcje 1:2 lub 1:3. Im większe rozcieńczenie, tym ostrzejszy obraz, przy nieco zniekształconym ziarnie.
Należy uważać, aby nie wlać mniej niż 100 ml roztworu podstawowego na jeden film, w przeciwnym razie, według Kodaka, mogą pojawić się problemy.
Więc, JAKIE rozcieńczenie jest właściwe dla WYWOŁANIA JEDNORAZOWEGO???
Na pewno pojawią się odpowiedzi, że to nie ma znaczenia... ale chciałbym wiedzieć, jakie jest oficjalne rozcieńczenie, aby uzyskać dobrą średnią pod względem czasu, ziarna i ostrości.
Rozcieńczony roztwór podstawowy nadaje się tylko jako wywoływacz jednorazowy, bo dość szybko się zużywa. Jednak wolniej niż RODINAL, który podobno traci skuteczność już po 20 minutach.
Dla każdego rozcieńczenia są zalecane czasy wywoływania. Jeśli masz czasy tylko dla rozcieńczenia 1:1, to powinieneś wywoływać właśnie w rozcieńczeniu 1:1 i zgodnie z zalecanymi czasami, a nie po prostu próbować na oślep. Możesz to sobie zostawić na czas, kiedy już w miarę wiesz, co robisz.
Zwróć uwagę na odpowiednią temperaturę. Przyda się porządny termometr, np. taki przeznaczony do procesów kolorowych, który można kupić w FOTOIMPEX.
mdeutgen
Andi,
jeszcze raz dla lepszego zrozumienia:
Roztwór XTOL przygotowuje się, dodając całą zawartość saszetki do 5 l wody (najlepiej wody destylowanej). W ten sposób powstaje roztwór podstawowy (ang. stock solution). Jeśli teraz wywołasz nim filmy, to jest to możliwe, musisz tylko wydłużać czas wywoływania zgodnie z instrukcją w miarę zwiększania się liczby filmów.
Lepiej jednak jest przygotować z roztworu podstawowego roztwór jednorazowego użytku, rozcieńczając go w proporcji 1 + 1. Pamiętaj jednak, aby pobierać z zapasu tylko tyle roztworu podstawowego, ile potrzebujesz do swojej kadzi wywoływczej, czyli w przypadku JOBO 1510 – 125 ml roztworu podstawowego plus 125 ml wody. Roztwór rozcieńczony 1 + 1 psuje się znacznie szybciej niż roztwór podstawowy!
W związku z tym warto przechowywać roztwór podstawowy nie w 5-litrowym pojemniku, ale przelać go do mniejszych butelek. Butelka wypełniona po brzegi i zabezpieczona gazem ochronnym zachowuje trwałość znacznie dłużej niż butelka wypełniona tylko w połowie.
Może pobierzesz z Kodaka kartę techniczną – jest wprawdzie w języku angielskim, ale opisuje to dość szczegółowo.
W przeciwnym razie napisz do mnie prywatną wiadomość, a ja Ci ją prześlę!
Martin
cfb_de
Czy to możliwe, że stoisz właśnie na okrągłym korpusie? Henning ma rację w swojej uwadze!
Cześć Martin,
Z całą pewnością na nim nie stoję. Po prostu nie rozumiemy się nawzajem. Zdefiniuję „1+1” z karty technicznej jako „rozcieńczenie docelowe”, wtedy może uda się tu wprowadzić trochę porządku.
To rozcieńczenie docelowe osiągam, gdy rozpuszczam zawartość torebki w 5 l wody, a następnie rozcieńczam dalej w stosunku 1+1.
Jeśli rozpuszczę zawartość torebki w zaledwie 2,5 l wody, otrzymam roztwór macierzysty o dwukrotnie większym stężeniu. Zatem, aby osiągnąć rozcieńczenie docelowe, potrzebuję tylko połowy tej ilości. Ergo: 0,5 części roztworu macierzystego na jedną część wody. To właśnie napisałem, nic innego.
Kto tu stoi na tym okrągłym, wydrążonym korpusie? ;)
Pozdrawiam serdecznie,
Franz