Cześć!
€
<blockquote class="ipsBlockquote" data-author="elizabeth_reed" data-cid="19522" data-time="1458739799">
<div>
Jeszcze raz podsumowanie problemu, a raczej pytania: wbrew moim początkowym przypuszczeniom, oryginalna płytka Magnifax i model 40 jednak się sprawdzają, przynajmniej przy powiększeniach na płycie podstawowej do rozmiaru 50x60 wypełniającego cały arkusz papieru ma się (ledwo) wystarczająco dużo miejsca na ustawienie ostrości. Z pewnością wygodniej byłoby z płytką osadzoną głębiej, ale nie jest to konieczne!
€
Czy na pewno masz płytkę Magnifax z zagłębieniem około 15 mm, a nie przypadkiem płytkę Axomat/Opemus, która wygląda identycznie przy tej samej średnicy zewnętrznej, ale pozwala na zagłębienie tylko około 10 mm?
Jeśli tak, to może po prostu skrócić miech, który według dzisiejszych standardów można rozciągnąć na niepotrzebnie dużą długość. Wtedy mniej by przeszkadzał... (zrobiłem to już kiedyś w przypadku Axomatu, gdzie poszło to dość łatwo i przyniosło duże korzyści!)
€
Pozdrawiam, Karl
</div>
</blockquote>
Tak, zdecydowanie ta do Magnifaxa. Nieco płaskiejszą do Opemusa mam bowiem również w swoim arsenale :)
Meopta oferowała chyba jako akcesorium jeszcze głębiej osadzoną płytkę do własnego obiektywu 30 mm VG, jednak nie z gwintem M39 i prawdopodobnie trudną, a nawet niemożliwą do zdobycia.
Nie pomyślałem jeszcze o skróceniu mieszka, dzięki za wskazówkę. W tej chwili idzie całkiem nieźle, gdy w górze wkładam szkło AN, a w dole mniejszą maskę KB. Przy mojej pierwszej próbie włożyłem w dole większą maskę KB, z którą ta „kanapka” wydaje się wisieć nieco wyżej i faktycznie dochodzi się do granicy, gdzie właściwie nie da się już prawidłowo ustawić ostrości. Teraz jednak wszystko działa całkiem dobrze. Po 30 latach pracy z DuKa udało mi się uzyskać pierwsze odbitki w formacie 50x60 :) Obiektyw 40 mm WA Componon wydaje mi się dość ostry. Nie widzę też spadku ostrości na krawędziach (powiększyłem przy f8).