Speaky
Witam,
Mam/miałem i znów będę miał ciemnię do zdjęć czarno-białych. Teraz (prawie) wszyscy zapytają, co to znaczy. To proste: ze względu na brak miejsca muszę rozłożyć ciemnię w kuchni, a po zakończeniu pracy znowu ją zdemontować (pomieszczenie powinno przecież znów służyć swojemu pierwotnemu przeznaczeniu). Należy liczyć się z „fazą przebudowy” trwającą około 2 godzin, ponieważ najpierw trzeba wynieść z kuchni wszystkie urządzenia i produkty spożywcze, które nie mogą mieć kontaktu z chemikaliami.
Problem ten jest zapewne znany również innym hobbystom zajmującym się fotografią. Moja koncepcja rozwiązania tego problemu jest następująca: stworzenie wspólnego laboratorium fotograficznego z kilkoma wywoływaczami. Mam doświadczenie w urządzaniu ciemni i chętnie podjąłbym współpracę z innymi osobami w ramach tego hobby.