MirkoBoeddecker
Dobra wiadomość: syndyk zgodził się na tymczasowe wznowienie produkcji.
Wszystkie dotychczasowe zlecenia i zamówienia mają zostać zrealizowane.
Jednak jest też minus: od teraz produkcja musi być rentowna :(. Otrzymamy więc potwierdzenie zamówienia z podwyższonymi cenami.
Ludzie, to rozsądne rozwiązanie!
Tym, którzy nie są gotowi zapłacić 10–15% więcej, oferujemy Vario Classic w starej cenie.
Tym, którzy chcą Polywarmtone PE, Baryt lub Classicpan i są gotowi zapłacić do 15% więcej, prosimy o zgłoszenie zamówienia już teraz, abyśmy mogli jak najlepiej zaplanować produkcję. Prosimy o podanie szacunkowego zapotrzebowania na najbliższe 6 miesięcy.
Mirko
Gast
Cześć Mirko,
czy to znaczy, że musimy teraz robić zapasy? A może produkcja będzie kontynuowana po zrealizowaniu obecnych zamówień?
Pozdrawiam, Sven.
Gast
>>>>>>>>> Jedyny minus: od teraz produkcja musi się zwracać.
Widzicie, oto co z tego macie.
zensusa
Cześć Mirko,
mam pytanie dotyczące twojego sformułowania „zapisać się teraz na zamówienie?”:
Im dokładniejsze są dane od klientów, tym łatwiej się planuje – rozumiem to i wiem z własnej pracy i planowania. Ale co to konkretnie oznacza w Twoim przypadku, jeśli na przykład powiem Ci i w ten sposób złożę zamówienie, że w ciągu najbliższych sześciu miesięcy potrzebuję papieru Polywarmton Baryt 24 x 30 cm, matowego w kolorze chamois, co najmniej 300 arkuszy (6 opakowań po 50 arkuszy). Jeśli ten typ zostałby wyprodukowany przez Forte już pod koniec stycznia 2005 r. i byłby gotowy, czy oznacza to, że pod koniec stycznia/na początku lutego otrzymałbym całą ilość i musiałbym za nią zapłacić, czy też ta ilość jest dla mnie dostępna na żądanie i należy za nią zapłacić dopiero przy danej dostawie?
Nawiasem mówiąc, choć Twoja wiadomość jest bardzo pozytywna, niestety musiałem, np. w przypadku mojego zapotrzebowania na film rolkowy i płaski z materiału Classicpan, ponieważ nie był on już dostępny, przejść na materiał Rollei R3, ponieważ jest on również superpanchromatyczny, a nawet bardziej uniwersalny w zastosowaniu niż materiał Forte. Niestety, między tymi dwoma materiałami istnieje ogromna różnica cenowa – ale dla uczciwości trzeba powiedzieć, że jest to uzasadnione. To samo dotyczy niektórych większych formatów papieru Classic Art mat /chamois, które z konieczności musiałem zastąpić papierem Oriental Baryt Warmton, mat.
Te fakty niestety zagrożą Twoim długoterminowym planom, jeśli chodzi o rzeczywiste zapotrzebowanie na papier lub filmy. Ponieważ, podobnie jak ja, każdy, kto musiał w międzyczasie zaopatrzyć się w zamienniki, będzie mógł teraz zaplanować tylko odpowiednio mniejsze zamówienia na papier lub filmy na najbliższe miesiące. W związku z tym napływające zamówienia przedpremierowe będą prawdopodobnie odzwierciedlać tylko w ograniczonym stopniu potencjalne zapotrzebowanie; – to spory dylemat, w którym się znalazłeś.
Mam jednak nadzieję, że Forte/Classic będzie ponownie w pełni dostępne w przyszłości.
Jeszcze jedno pytanie, które nie ma nic wspólnego z Forte, ale dotyczy współpracy z „Retro photographic ltd.”
Skoro ta firma zajmuje się również dystrybucją papierów Kentmere, czy byłoby możliwe, abyście w przyszłości włączyli do swojego asortymentu również papiery Kentmere, mam tu na myśli zwłaszcza „Kentmere Art Classic”, wyjątkowy papier?
Pozdrawiam
Lo van de Renne
MirkoBoeddecker
Witajcie, Lotharze, Svenie,
Obecna produkcja powinna wystarczyć na 6 miesięcy, ponieważ po tym czasie zakład będzie wymagał przebudowy.
Istnieje konsorcjum inwestorów złożone z byłych klientów Forte, z którym również prowadzimy negocjacje – aby zapewnić jak najsprawniejszy przebieg transformacji (zmniejszenie działalności) – które jest gotowe zainwestować i sfinansować przebudowę.
Podsumowując: po przekształceniu firma będzie kontynuować działalność pod nową nazwą i z nowymi właścicielami – o ile nic nie stanie na przeszkodzie. Taki jest obecny stan planów.
Nie musicie odbierać wszystkiego w styczniu. Chcemy przede wszystkim wiedzieć, jakie materiały są nadal pożądane, a które zostały już np. zastąpione (jak w przypadku Lothar – przy okazji, Lothar R3 i Oriental możecie oczywiście nabyć u nas na warunkach profesjonalnych), abyśmy potem zainwestowali nasze skromne środki w odpowiedni materiał. Cała produkcja musi być przecież przez nas sfinansowana z góry.
Możecie więc albo złożyć stałe zamówienie (np. z ustaloną datą dostawy; wtedy towar jest dla was pewny), albo przesłać luźny plan zapotrzebowania (wtedy przynajmniej mamy gwarancję, że uwzględnimy ten materiał wraz z odpowiednim marginesem bezpieczeństwa).
Na przykład w ogóle nie pomyśleliśmy o PW17. Dobrze, że o tym napisałeś, Lothar.
Pozdrawiam,
Mirko
zensusa
Bardzo dziękuję za szybką odpowiedź, Mirko.
Najpierw ustalę dokładne zapotrzebowanie na papier pod względem ilości i rozmiarów, a potem złożę zamówienie. Jeśli chodzi o klisze, jak już wspomniałem, mam zapas na najbliższe miesiące.
A tak przy okazji, co się teraz dzieje z Kentmere, a konkretnie z serią „Art Classic”?
Pozdrawiam, Lo
MirkoBoeddecker
Lothar,
Od wielu lat utrzymujemy kontakt z firmą Kentmere.
Obecny problem polega na tym, że Kentmere zawarło pakt z diabłem i sprzedało całą swoją produkcję w USA na wyłączność firmie Free-Dump-Style.
To właśnie oni doprowadzili do upadłości firmy Ilford i Forte.
Nie możemy więc sprzedawać tego papieru na całym świecie – nawet pod marką ADOX.
Byłby to więc produkt dostępny wyłącznie w Niemczech i Anglii, a JandC zostałoby z niczym.
Dlatego mamy pewne trudności z podjęciem decyzji o ujawnieniu ich nazwy...
Jednak ostateczna decyzja nie została jeszcze podjęta.
Pozdrawiam,
Mirko
CarstenM
Cześć Mirko,
piszesz:
„Obecny problem polega na tym, że firma Kentmere zawarła pakt z diabłem i sprzedała całą swoją produkcję w USA na wyłączność firmie Free-Dump-Style.
To tej, która doprowadziła Ilford i Forte do bankructwa.
Nie możemy więc sprzedawać tego papieru na całym świecie – nawet jako ADOX”.
Jak to rozumieć? A w szczególności, o co chodzi z tą firmą „Free-Dump-Style”? Kim oni w ogóle są?
Myślałem, że upadłości tych firm były spowodowane ich własnymi błędami? Jak więc amerykańska firma, która sprzedaje specjalną markę papieru według własnego uznania (tak rozumiem twoją wypowiedź), może doprowadzić inne firmy do bankructwa? Czy marka Kentmere ma tak dominującą pozycję na rynku papierów fotograficznych?
Przepraszam za tyle pytań, ale przydałoby mi się trochę więcej informacji.
Pozdrawiam
Carsten
Gast
Obecny problem polega na tym, że Kentnere zawarł pakt z diabłem i sprzedał całą swoją produkcję w USA na wyłączność firmie Free-Dump-Style.
[...... i tak dalej ....]
Cześć Mirko,
próbowałem dołączyć do Carten. Nie do końca zrozumiałem Twój post....
Pozdrawiam,
Joost (który cieszy się, że wkrótce znów będzie papier Forte!)
Gast
Cześć,
nie wiem, czy Mirko sam zechce na to odpowiedzieć, więc piszę w jego imieniu: Freestyle to duża amerykańska firma zajmująca się sprzedażą produktów fotograficznych, która pod własną marką Arista oferuje po okazyjnych cenach produkty marek Ilford, Forte i prawdopodobnie również innych.
http://www.freestylephoto.biz/e_main.php
Roman
MKL
Cześć Roman,
z terminem „dumping” powinieneś być nieco ostrożny. Freestyle istnieje od 1946 roku, a dumping oznacza sprzedaż poniżej ceny zakupu – jakoś to nie pasuje!
To, co Freestyle robi z Aristą, to nic innego jak to, co robi każda sieć dyskontów ze swoimi markami własnymi, a mianowicie samodzielne pakowanie, konfekcjonowanie i wprowadzanie na rynek towarów markowych. To samo robią Tura, Tetenal i Orwo (wcześniej). Ostatecznie to Ilford, Forte i inni sami są sobie winni, że ten sam produkt trafia na rynek jako produkt bezmarkowy, bo to tylko sami producenci sprzedają ten towar firmom zajmującym się konfekcjonowaniem.
Mirko przecież robi to samo z produktami Classic Arts.
Pozdrawiam
Michael
CarstenM
Witam wszystkich na forum,
Mogę się tylko zgodzić z opinią Michaela. Sprzedaż „wysokiej jakości” produktów pod inną marką to powszechna praktyka nie tylko w branży fotograficznej.
Ponadto uważam, że ceny Freestyle są uczciwe, ale nie są to ceny dumpingowe.
Teraz brakuje mi tylko powiązania z upadłościami firm Forte i Ilford. Może Mirko jeszcze się na ten temat wypowie?
Pozdrawiam
Carsten
MirkoBoeddecker
To zdanie nie miało być zarzutem wobec firmy „FreiStil” (są numerem 1 na świecie – chylę czoła, koncepcja wydaje się działać, choć wielu się to nie podoba), a raczej łzą, którą uroniłem za Kentmere.
„FreiStil” jest taki, jaki jest, i już się nie zmieni. Panowie są na to za starzy.
Tak po prostu jest i trzeba się z tym jakoś pogodzić.
Kontekst:
„FreiStil” jest zdecydowanie największym odbiorcą produktów fotograficznych S/W na świecie.
„FreiStil” wykorzystuje tę pozycję rynkową do eliminowania całej konkurencji na rynku amerykańskim.
To oficjalna strategia firmy.
Albo zmuszają producentów do natychmiastowej sprzedaży wyłącznie do „FreiStil” (tak jak w tym przypadku Kentmere), albo skłaniają producentów do sprzedaży do nich po „cenach specjalnych”.
W zamian zamawiają naprawdę duże ilości. Ilości, które sprawią, że każdy kierownik ds. kosztów w przedsiębiorstwie przemysłowym z 60% kosztami stałymi poczuje się jak w siódmym niebie.
Ten oblicza wtedy: koszty stałe są pokryte przez naszych innych klientów; koszty krańcowe = 50%; cena „FreiStil” 30% poniżej cennika; więc i tak zarabiamy 20%; „zróbmy to!”
Ceny te wykorzystujesz następnie do sprzedaży konsumentom końcowym poniżej kosztów zakupu innych klientów tej fabryki (nazwijmy to względnym dumpingiem), aż będą oni zmuszeni całkowicie wycofać się z rynku.
Wtedy jesteś jedynym kanałem rynkowym, który pozostaje, a producent w drugim etapie zostaje po prostu „zmuszony” do zawarcia umowy na wyłączność i musi ponadto nadal gwarantować ceny dumpingowe.
W przeciwnym razie całkowicie straciłby rynek amerykański i musiałby natychmiast ogłosić upadłość.
Wtedy jednak spadają obroty pozostałych klientów – marża na pokrycie kosztów stałych musi nagle zostać wliczona do obrotów „FreiStil”, a producent faktycznie ponosi straty.
„FreiStil” wzrusza ramionami i mówi: „take it or leave it”.
Tak było przez 9 lat, a teraz obaj główni dostawcy „FreiStil” (Forte i Ilford) zbankrutowali.
Nie chcę twierdzić, że w dużej mierze nie są za to sami odpowiedzialni. Niestety, z drugiej strony firmy te nie miały innego wyboru.
Dostarczali produkty o około 30% taniej niż wszystkim innym odbiorcom.
To był prawdziwy dumping.
W USA doprowadziło to do względnej monotonii w handlu detalicznym.
Oprócz Adoramy i B&H prawie nie ma sprzedawców, którzy w ogóle nadal oferują produkty czarno-białe. Z powodu „FreiStil”.
Tam, gdzie występują nakładania się asortymentów, produkty te w ogóle nie są dostępne.
Jeszcze raz dla wyjaśnienia: pakt z diabłem rozumiem jako metaforę: „Dzisiaj znów żyję dobrze, a w zamian za to moja dusza będzie później smażyć się w piekle”.
Nie chcę sugerować, że metody „FreiStil” są nielegalne lub nawet (szczególnie w przypadku firm amerykańskich) nietypowe.
A wynik końcowy jest też jasny. Oczywiście nie był to jedyny powód. Zawsze zbiegają się różne czynniki.
Całkowicie rozumiem, że z punktu widzenia klienta wygląda to inaczej.
Klient jest oczywiście bardzo zadowolony z tych cen i cieszy się, że istnieje „FreiStil”.
Moje spojrzenie jest, co zrozumiałe, spojrzeniem producenta i sprzedawcy.
Mirko
Dodatek:
Jeśli chodzi o wzmiankę o Classic: nigdy nie sprzedawaliśmy poniżej ceny – nigdy nie pozwoliliśmy, by różnica w stosunku do oryginału była zbyt duża, a firmie Forte zawsze oferowaliśmy uczciwą cenę za jej towary. Cała koncepcja naszej firmy jest długoterminowa i nastawiona na przyszły wzrost. Nie na szybki zysk.
Oczywiście chcielibyśmy (również) stać się największym odbiorcą produktów S/W na świecie (jest to całkowicie nierealne – sam o tym wiem ;-).
W przeciwieństwie do „FreiStil”, które kupuje i sprzedaje wyłącznie w celu szybkiego zarobku, my zagwarantowalibyśmy na przykład bezpieczeństwo dostaw, opracowywalibyśmy nowe produkty, wspieralibyśmy i zabezpieczalibyśmy zakłady produkcyjne itp.
Jednak nasza ekspansja nigdy nie może odbywać się kosztem któregokolwiek z ogniw łańcucha. Każdy musi mieć szansę na zarobek. W przeciwnym razie nie może to długo dobrze funkcjonować.
FOTOIMPEX reinwestuje około 95% swoich zysków w nowe produkty i rozwój firmy.
CarstenM
Cześć Mirko,
bardzo dziękuję za wyczerpującą odpowiedź. Tak właśnie sobie to wyobrażałem. Brzmi bardzo podobnie do stylu, jaki stosuje np. sieć Aldi w naszym kraju.
Pozdrawiam
Carsten
Gast
... a tym samym rujnuje handel detaliczny i wywiera presję na producentów; ci muszą wtedy po prostu produkować taniej – i w konsekwencji przenosić miejsca pracy do tańszych regionów (marża zysku oczywiście nie może się zmniejszyć, o to dbają akcjonariusze...). Czyż gospodarka wolnorynkowa nie jest cudowna? :angry:
Roman
Gast
Hm, brzmi całkiem nieźle, że Forte ma kontynuować działalność. Przynajmniej na razie. W Budapeszcie, gdzie obecnie przebywam, żaden z lokalnych sprzedawców produktów Forte nie słyszał jednak o tym. Może to jednak tylko plotka...
Pozdrawiam, Joern
MirkoBoeddecker
Joern,
co to jest „Fortedepoth”?
Trzeba zamówić zapas na pół roku i zapłacić z góry.
Oczywiście nie jest to takie proste w przypadku firmy, która ogłosiła upadłość, więc obecnie chodzi o zabezpieczenie płatności, akredytywy, umowy o dzieło, przeniesienie własności w celu zabezpieczenia itp. To wszystko opłaca się oczywiście tylko w przypadku zamówień o określonej wielkości. Małe budapeszteńskie sklepy fotograficzne z pewnością nie są w to zaangażowane.
Myślę, że Forte prowadzi obecnie negocjacje wyłącznie ze swoimi 10 największymi klientami.
To na pewno nie jest „bzdura”. Wiele rzeczy może jeszcze pójść nie tak, np. może pęknąć rura, gdy system ogrzewania i klimatyzacji, zaprojektowany do ciągłej pracy, po pół roku zostanie ponownie podłączony do sieci lub wydarzy się coś w tym rodzaju – ale syndyk zdecydowanie zgodził się na tymczasowe wznowienie produkcji przy zachowaniu parametrów pokrywających koszty. Jeśli wszystko pójdzie dobrze i uda się osiągnąć zysk, przejdziemy do kolejnego etapu.
Wierz mi, wiem to lepiej.
Pozdrawiam,
Mirko
Gast
Cześć Mirko,
Przez „sprzedawców z magazynem” rozumiem wyspecjalizowane sklepy, które oferują cały asortyment marki Forte. Znam trzy takie miejsca w Budapeszcie, ale na pewno jest ich więcej. Jednak w każdym z nich zapasy są dość skromne z powodu upadłości firmy Forte i związanych z tym problemów z uzupełnieniem produktów tej marki. Filmy Forte-Pan SW są nadal dostępne wszędzie w większych ilościach, natomiast w przypadku papieru barytowego w niektórych formatach sytuacja jest dość napięta.
Żaden z tych budapeszteńskich sprzedawców nie słyszał nic o wznowieniu produkcji w firmie Forte. Twoja argumentacja, że na razie produkcja ma być przeznaczona przede wszystkim lub wyłącznie dla dużych odbiorców za opłatą w formie akredytywy lub przedpłaty, jest oczywiście wiarygodna. Zwykli detaliści po prostu nie należą do tej grupy.
Jednakże. W każdym razie ucieszyłbym się, gdyby firma Forte jakoś stanęła na nogi i mógłbym nadal kupować ceniony przeze mnie papier barytowy Forte bez konieczności długiego poszukiwania źródeł zaopatrzenia. Nie ma znaczenia, czy nazywa się to Forte, czy Classic Arts.
Pozdrawiam
Jü
MirkoBoeddecker
Forte: Otrzymaliśmy potwierdzenie naszego zamówienia z podpisem syndyka masy upadłościowej, a nasze konto jest teraz puste... :D
Miejmy nadzieję, że na początku lutego magazyn znów będzie pełny.
Nasz asortyment dostaw będzie wyglądał następująco:
Polykaltton Baryt i RC zostaną zastąpione nowym ADOX Vario Classic New.
Vario Classic charakteryzuje się wyższą zawartością srebra, lepszą maksymalną czernią, możliwością uzyskania wyższej gradacji (do 5) oraz mocniejszym podłożem (280 g).
>> Kliknij tutaj, aby przejść do strony internetowej ADOX
W obecnych okolicznościach postaramy się utrzymać na rynku pełny asortyment Polywarmton Baryt i RC z zapasami magazynowymi na 6 miesięcy, dopóki sytuacja w firmie Forte nie ustabilizuje się.
Museum: zostanie zastąpiony w magazynie nowym ADOX Classic Arts. Można go jednak nadal zamawiać na zamówienie – po prostu nie możemy sfinansować z góry zapasów 3 stopni czułości i 2 rodzajów powierzchni......
(Proszę nie zapominać, że również Forte nie może być już produkowany na podłożu 320 g – w przyszłości oba papiery będą więc nakładane na to samo podłoże 280 g).
Classic Pan: papier 400 pozostaje w asortymencie; wersja 200 zostanie prawdopodobnie w dłuższej perspektywie zastąpiona przez ADOX CHM 100 lub CHM 125, jednak na razie pozostaje pełny asortyment – to od Was zależy, co kupicie.
W przypadku tych decyzji przede wszystkim kwestia dostępności i finansowania z góry zmusiła nas do skupienia się na określonych obszarach, które były szczególnie ważne.
Z drugiej strony jednak również wzrost ceny. Jeśli Classic 200 jest droższy od efke/ADOX 100, a efke jest lepszym filmem i ma w praktyce tę samą czułość, to po co w ogóle utrzymywać model 200 na rynku?
Na razie jednak nie podjęto żadnych ostatecznych decyzji, a jedynie starano się jak najlepiej dostosować do okoliczności. Chętnie przyjmę Wasze sugestie.
Pozdrawiam,
Mirko