chriwurz
Witam,
moja ciemnia to bardzo mała łazienka, którą co dwa miesiące z dużym wysiłkiem przystosowuję tak, bym mógł w niej przez kilka dni swobodnie pracować. Ogólnie jestem zadowolony z tego rozwiązania. Jednak niezwykle uciążliwe jest nagrzewanie się tej małej łazienki (bez okien), zwłaszcza gdy wyposażam mój Axomat w żarówkę o mocy 150 W. Ale nawet przy 75 W dość szybko robi się nieprzyjemnie duszno i ciepło, a poza tym, że praca staje się uciążliwa, wywoływacz regularnie nagrzewa się do 24–25 stopni.
Zastanawiam się, jakie mam możliwości, aby utrzymać temperaturę wywoływacza na mniej więcej stałym poziomie 20 stopni (nie stać mnie na drogi termostat z miską). Próbowałem wrzucać od czasu do czasu kostki lodu, ale nie jestem pewien, czy to dobre rozwiązanie. Czy ktoś ma jakieś pomysły? Doświadczenia? Złotą wskazówkę?
Które wywoływacze papierowe są najmniej wrażliwe na wahania temperatury?
Z góry serdecznie dziękuję za wasze odpowiedzi!
Pozdrawiam
Christian
Gast
Cześć Christian,
jednym z rozwiązań byłoby od razu podgrzanie wywoływacza w łaźni wodnej do temperatury 24–25°C i praca w wyższej temperaturze. W tym celu wystarczy umieścić butelkę z przygotowanym wywoływaczem w odpowiednim kubku miarowym z gorącą wodą. W razie potrzeby możesz nieco skrócić czas wywoływania. W każdym razie lepiej, żeby było za ciepło niż za zimno, bo poniżej 20°C proces przebiega bardzo wolno, o ile w ogóle coś się dzieje. Przy okazji, za pomocą termostatu lub procesora możesz tylko podgrzewać i w ten sposób utrzymywać stałą temperaturę, ale nie chłodzić. Innym sposobem na uzyskanie stałej wysokiej temperatury byłoby umieszczenie miski z wywoływaczem w łaźni wodnej z grzałką akwariową.
Pozdrawiam, Sven.
MirkoBoeddecker
...ale pamiętaj: ciepły wywoływacz = potencjalnie inny ton!
Skoro już pracujesz w łazience, dlaczego nie schłodzisz go wodą z kranu?
Tak właśnie robią profesjonalne laboratoria fotograficzne.
Duża miska z zimną wodą i mała miska z wywoływaczem do środka.
Nie rozcieńczałbym tego kostkami lodu.
Mirko