Gast
Cześć,
Ostatnio natknąłem się na oferty tych rosyjskich filmów.
Szukając informacji, nie można znaleźć zbyt wielu konkretów. Czy ktoś już z nich fotografował i może coś powiedzieć o ich jakości?
Zakładam, że raczej nie zmieniły się zbytnio, więc przydałyby się też starsze opinie.
Pozdrawiam, Paul
Gast
Cześć,
Nie znam modelu Tasma, ale jeśli chodzi o Svema (FN 64), to mogę powiedzieć, że zapewnia bardzo ładne przejścia szarości i ma dość duży zakres ekspozycji.
Jednak nie udaje mi się uzyskać na nim obrazu z drobnym ziarnem, a jakość wykonania pozostawia nieco do życzenia.
Roland
Abi
Cześć Roland,
w przypadku filmu Svema Foto 65 mogę podać następujące informacje:
8–9 minut w roztworze R 09 (1+40) lub A 49 w postaci nierozcieńczonej, albo w roztworze A 49 rozcieńczonym w proporcji 1+1 – w tym przypadku czas wywoływania należy pomnożyć przez współczynnik 1,3.
Wywoływanie w całkowitej ciemności lub przy użyciu filtra ochronnego Duka ORWO 108, pośrednio w odległości 0,75 m, 15 W.
Te informacje pochodzą ze starej instrukcji obsługi tego filmu wydanej przez VEB Chemiehandel Potsdam oraz z broszury „Schwarzweißfilm in der Kamera” autorstwa Hansa Edelmanna.
Gast
Cześć,
mnie też interesuje ten film. Gdzie można go zdobyć?
Pozdrawiam
Marwan
Gast
Cześć!
Nie wiem, gdzie w Niemczech można kupić te filmy, Marwan, ale mogę Ci powiedzieć, co to jest „Fotoplenka” (film fotograficzny), ile mniej więcej kosztuje i jak się sprawdza.
Ponieważ od pół roku przebywam w Niemczech w celach zawodowych i nie byłem na Ukrainie, moja wiedza nie jest do końca aktualna.
Obecnie firma Swema oferuje w kasetach KB-Plaste modele FN 64 (19-20 DIN), FN 125 (22-23 DIN), FOTO 100 (21-22 DIN), FOTO 200 (24-25 DIN) oraz FOTO 400 (27-28 DIN), co od czasu do czasu się zmienia, np. można kupić albo FN 125, albo FOTO 100.
Wszystkie filmy KB kosztują (w Rosji lub na Ukrainie) około 80 centów do 1 euro, a kaseta zawiera 36 klatek.
Ponadto dostępne są szpule o długości 30 i 60 metrów, przy czym 60 metrów kosztuje około 20 euro.
(Svema oferuje wprawdzie również film kolorowy o nazwie DS-100, ale pochodzi on od FUJI, a własny film kolorowy DS-5 jest dostępny tylko jako film zwojowy dla kamer filmowych.)
Następnie dostępny jest film zwojowy 120 (lub, jak to się tutaj nazywa, film zwojowy 6x9), najczęściej FN 64, a rzadziej FOTO 100.
Wreszcie FN 64 jest dostępny w postaci różnych arkuszy od 6x9 do 30x40; przypominam sobie, że ostatnio za opakowanie 100 arkuszy 9x12 zapłaciłem około 15 EUR.
Pod względem wizualnym film ten wygląda podobnie do filmu ORWO, z tą różnicą, że ORWO był znacznie nowocześniejszy, co ma największe znaczenie. Chodzi o ochronę przed rozpraszaniem światła.
To, co uważam za zaletę Swemy, to fakt, że można bardzo prześwietlać i niedoświetlać, a mimo to nadal uzyskuje się użyteczne zdjęcia.
Zdjęcia mają przy tym staroświecki wygląd, ponieważ jeśli światła mają mieć wyrazistość, cienie na papierze stają się dość ciemne, a półcienie pozostają normalne – to oczywiście kwestia gustu.
Podoba mi się również to, że zdjęcia wydają się nieco plastyczne.
Z pewnością ceną też jest argument, bo Kodak kosztuje nawet na Ukrainie około cztery razy więcej niż Swema.
Nie podoba mi się to, że filmy nie zawsze są bardzo ładnie wykonane, często mają wady, a czas wywoływania jest nieco inny dla każdej emulsji.
Poza tym, jak powiedział tu Roland, są dość królewskie, ale przy odpowiednim kontrastie mają wystarczającą rozdzielczość.
Czasy wywoływania podane powyżej dla Foto 65/FN 64 są zbyt długie, są one zgodne tylko ze starą normą GOST 65=20 DIN, sprzed 1981 roku; obecnie obowiązują czasy wywoływania dla wywoływaczy Swema, w przypadku ID 11 należy je nieco skrócić, w przypadku A49 należy stosować się do podanych wartości, a w przypadku Negafort (moja rekomendacja) również stosować się do podanych wartości lub nieco je skrócić.
Istnieją również inne filmy firmy Swema, które jednak nie są przeznaczone do fotografowania (mikrofilm, film kinowy, film lotniczy).
Być może znasz kogoś, kto mógłby Ci coś przywieźć, albo wybierzesz się na fajne wakacje i przy okazji kupisz filmy.
Oleksander Kiluk
PS: Tasma jest praktycznie taka sama, ponieważ są tam Foto 64 i Foto 125 oraz Super 100 (Foma, zielony), ale tylko filmy w kasetach i arkusze, ceny są podobne jak w przypadku Swemy.
(Nie rozumiem, jak ten angielski sprzedawca wysyłkowy „retrophotographic” czy coś w tym rodzaju dochodzi do ponad 2 funtów za kasetę; mają tam też mocno zawyżony cenowo rosyjski papier fotograficzny)
MirkoBoeddecker
Oleksander,
Nie rozumiem, jak ta angielska firma wysyłkowa „retrophotographic” czy coś w tym rodzaju dochodzi do ceny ponad 2 funtów za kasetę.
Ceny w cenniku eksportowym tych fabryk są około trzy razy wyższe niż ceny dla lokalnych sprzedawców.
Na zapytanie otrzymuje się tylko wzruszenie ramion i odpowiedź w stylu: „Wy w Niemczech jesteście przecież bogaci!”. Do tego dochodzą problemy z dostawą oraz znaczne koszty transportu i cła przy małych przesyłkach.
To właśnie dlatego nie mamy w ofercie ani Svemy, ani Tasmy, ani Slavicha.
Retrophotographic nie zarabia zbyt wiele na tych 2 GBP za film. Wielkość sprzedaży jest zbyt mała, cena eksportowa zbyt wysoka, a proporcjonalne koszty transportu ogromne.
Poza tym nie można zapominać, że ukraiński sprzedawca, przy tamtejszym poziomie cen i wynagrodzeń, ma coraz niższe koszty dystrybucji i w niektórych przypadkach może przetrwać przy marży brutto wynoszącej zaledwie 10%.
Tutaj jest to niemożliwe. Koszty dodatkowe na Zachodzie są po prostu zbyt wysokie.
20% to zbyt mało, by przeżyć, a zbyt dużo, by umrzeć.
Powodem, dla którego Retro oferuje ten film, jest wyłącznie chęć zapewnienia rynkowi kolejnej alternatywy. Z dużym nakładem pracy oferujemy i importujemy asortyment papieru i filmów, którego nikt inny nie ma w swojej ofercie. Stąd ta cena detaliczna, która wydaje się Państwu „fikcyjna”.
Pozdrawiam,
Mirko
Gast
Cześć,
jeśli sytuacja z cenami wygląda tak, to w pewnym sensie to rozumiem, ale czy to żart? Kto lepiej rozumie kapitalizm: ludzie z Tasmy, którzy chcą trzykrotnie więcej, czy retrophotographic, który płaci te pieniądze – popyt i podaż.
Ale jeśli jednak kogoś to tutaj interesuje, to szukałem dobrze wywołanego i powiększonego zdjęcia z FN64, bo większość tego, co można znaleźć w Internecie od Swemy, to technologiczny śmieć.
http://www.shuttercity.com/ShowPhoto.cfm?PhotoID=58886
Oleksander
Gast
Mały dodatek
W galerii możecie obejrzeć więcej zdjęć, ale nie wszystkie czarno-białe są zrobione na filmie Swema – niektóre to T-max lub Fuji.
Myślę jednak, że różnica jest zauważalna: T-max jest niezwykle ostry, ale moim zdaniem ma też brutalne (nie przychodzi mi do głowy lepsze niemieckie słowo, przepraszam) odwzorowanie, a Swema nie ma zbytniej ostrości, ale ma piękne, miękkie przejścia tonalne. Jeśli nie, to jest to zaznaczone przy typie filmu, myślę, że wiecie, o co mi chodzi.
Gast
Oleksander,
choć nie dotyczy to bezpośrednio treści tego wątku, to właśnie zajrzałem do Twojej galerii i są tam naprawdę piękne zdjęcia (zwłaszcza te czarno-białe „portrety środowiskowe”!)
Gast
Oleksander,
Polecasz Negafort do aparatów Svema; właśnie dostałem „trochę” uzupełnienia z Ukrainy.
Daje naprawdę dobre negatywy, o ładnym, drobnym ziarnie – przynajmniej jak na standardy Svemy – i dość dużą ostrość; w zasadzie to chyba najlepsze, jakie do tej pory miałem.
Jednak film jest zbyt mocny, moje testy wykazały, że czas naświetlania filmu (FN 64) wynosi 7 minut, a wywoływanie w Negaforcie 6 minut.
19 DIN można skopiować na miękki papier, ale jest już bardzo gęsty
22 DIN dobrze kopiuje się na miękki papier
25 DIN można prawie skopiować na papierze normalnym, ale wtedy cienie się zlewają
Czy mam teraz skrócić czas do 4-5 min, czy też twoja informacja odnosiła się do roztworu roboczego rozcieńczonego w proporcji 1+1, czy też lepiej przy 22 DIN kopiować na papierze miękkim, czy rosyjski papier jest jakoś bardziej miękki niż w pozostałej Europie.
W każdym razie wygląda mi to na to, że prześwietliłem i to nie na mało, przy czym wasze Svemy najwyraźniej stają się dość twarde, gdy się to robi, tzn. nie da się wtedy przesadzić, czego i tak nie zamierzam robić.
Wypróbuję Negafort na innych filmach, wydaje mi się, że wcale nie jest zły.
Dzięki, Roland
PS: Widziałeś już nowe ceny Tasmów, teraz kosztują tylko 1,30 – wygląda na to, że twój protest przyniósł efekt.
Gast
Roland
Jak tylko znajdę chwilę, to się poprawię, pomyliłem się, niestety nie mam tu swoich notatek.
Film nie powinien być zbyt ostry, bo inaczej nie wytrzyma silnych kontrastów, ale nasz papier fotograficzny jest taki sam jak u was.
Negafort jest bardzo dobry, ale poza Forte i Swema jeszcze nic nim nie wywoływałem, a na opakowaniu Forte jest wszystko napisane.
Filmy Forte naprawdę nie są do polecenia, są jeszcze gorsze niż filmy Swema pod względem ziarnistości.
Oleksander