(„Rozpuszczanie tiosiarczanów jest procesem osmotycznym”)
Cześć wszystkim,
to nieprawda! Prawidłowe sformułowanie brzmiałoby następująco: „Rozpuszczanie tiosiarczanów jest procesem kontrolowanym przez dyfuzję”. Trochę informacji: dyfuzja to zjawisko, które ma miejsce, gdy rozpuszczona substancja chemiczna rozprzestrzenia się w rozpuszczalniku do momentu, aż stężenie będzie wszędzie takie samo.
Osmoza oznacza coś innego: mamy dwa naczynia z membraną pomiędzy nimi. W jednej połowie stężenie jest większe niż w drugiej. A teraz zasadnicza różnica: w mechanizmach dyfuzyjnych „przemieszcza się” substancja rozpuszczona, w przypadku osmozy jest odwrotnie. Rozpuszczalnik przemieszcza się w kierunku wyższego stężenia.
W odniesieniu do odbitki barytowej oznacza to, że w przypadku procesu osmotycznego (brakuje tu jednak membrany) woda z miski nawadniającej przedostaje się do odbitki, która w wyniku tego pęcznieje, a w misce pozostaje coraz mniej wody. Tiosiarczan pozostałby wówczas całkowicie w odbitce.
(Nie do końca to, czego chcemy. I nie to, co naprawdę się dzieje.)
Więc jeszcze raz: dyfuzja. Nie osmoza.
Pozdrawiam, dzisiaj mam gorszy dzień,
Franz