Gast
Witam!
Planuję powiększyć moje kolorowe slajdy formatu 6x6 na papier.
W tym celu kupiłem głowicę kolorową Color 3 do mojego aparatu Opemus 6.
Niestety nie mam instrukcji obsługi tej głowicy.
Czy ktoś z was mógłby mi pomóc (źródło zakupu / kopia)?
Ponieważ do tej pory zajmowałem się tylko powiększaniem czarno-białych zdjęć, nie jestem pewien, jakie chemikalia, analizatory kolorów itp. są potrzebne.
Czy koniecznie trzeba pracować z pojemnikami do wywoływania, czy też łatwiej jest używać misek, bo znam je już z fotografii czarno-białej? Czy niedrogi analizator kolorów (Meosix Color) wystarczy dla mnie jako początkującego, czy powinienem od razu kupić droższy?
Będę bardzo wdzięczny za każdą odpowiedź i radę!!!
Pozdrawiam, Jörg
MirkoBoeddecker
Cześć Jürgen,
Naprawdę chcesz wywoływać kolorowe slajdy?
W takim razie odpowiedź na wszystkie pytania brzmi: tak, i to o wiele więcej, niż możesz sobie wyobrazić.
W przypadku kolorowych negatywów jest to znacznie prostsze.
Wystarczą dwie miski, zestaw Colortec Print Kit do pracy w temperaturze pokojowej, gwiazdka do wywoływania kolorów lub odrobina wyobraźni i można zaczynać.
Instrukcja: nie jest potrzebna, pod warunkiem, że urządzenie jest zamontowane na Twoim Opemusie, świeci i ma w środku komorę mieszającą 6x6.
Potrzebujesz książki o powiększaniu kolorów :)
Mirko
Gast
Cześć Jän,
Najwyższej jakości odbitki kolorowe zapewnia system Ilfochrome, który jest ponadto najbardziej przyjazny dla amatorów (wahania temperatury), ale niestety też najdroższy.
Znacznie łatwiej jest wykonać odbitki z diapozytywu niż z negatywu. Powód: diapozytyw jest znacznie łatwiejszy do oceny (jasność i ewentualny odcień koloru). Jeśli opanowałeś już pracę z danym typem filmu (np. Ektachrome 100), często już za pierwszym razem, tj. bez paska próbnego i bez analizatora, można uzyskać dobrą odbitkę.
Informacje znajdziesz na stronie www.ilford.com
Wywoływanie w miseczkach nie wchodzi w grę, bo konieczna jest całkowita ciemność. Z bębnem masz też tę zaletę, że zawsze pracujesz ze świeżymi chemikaliami. Poza tym kąpiel wybielająca strasznie śmierdzi, gdy wejdzie w kontakt z wywoływaczem. Więc wybierz bęben.
Pozdrawiam
Ferdinand
MirkoBoeddecker
Ferdinand,
Więc jednak się udało. Gratulacje i witaj z powrotem!
Już się martwiłem...
Jän,
Ferdinand ma rację – z miseczką nie da rady, ale z małym CPA Ilfochrome sprawia naprawdę frajdę.
To zdecydowanie najlepsze, co można znaleźć pod względem jakości obrazu i... no jasne, jeśli diapozytyw nie ma zniekształceń, to łatwo go powiększyć.
Pozdrawiam
Mirko
MirkoBoeddecker
Zapomniałem,
chyba mamy jeszcze chemikalia i papier PX30 w sklepie z wyprzedażami (to było zamówienie klienta, którego nie odebrał...).
Daj znać, jeśli jesteś zainteresowany.
Mirko
MirkoBoeddecker
Ach, Ferdinandzie,
dla uczciwości powinniśmy jednak powiedzieć uczniowi, że temperatura pokojowa nie wchodzi w grę...
Proces Colortec RA-4 przebiega przecież tylko w całkowitej ciemności, ale przynajmniej w temperaturze 18–26 stopni.
Ilfochrome musi, popraw mnie, jeśli się mylę, utrzymywać temperaturę z dokładnością do plus/minus ćwierć stopnia.
Pozdrawiam
Mirko
Gast
Cześć Mirko/Jän,
Filmy Ilfochrome można wywoływać w temperaturze od 20 do 30 stopni. Według firmy Ilford idealna temperatura to 24 stopnie. Działa to tak samo jak przy wywoływaniu filmów czarno-białych, tzn. na początku procesu można zmierzyć temperaturę i w razie potrzeby dostosować czas wywoływania (kąpiel 1). Pozostałe filmy są mniej wrażliwe na temperaturę, tzn. nie są tak krytyczne pod tym względem, że zbyt długi czas nie szkodzi (oczywiście w granicach rozsądku).
Może się zdarzyć, że w przypadku bardzo wymagających zastosowań konieczna będzie korekta filtrowania kolorów przy różnych czasach/temperaturach. Poza tym uznałbym tę procedurę za bardzo łagodną. Właściwie to zacząłem powiększać zdjęcia na CIBACHROME (tak się wtedy nazywał) – z Opemusem i filtrami wkładanymi. Zdjęcia wyglądają dziś tak samo dobrze jak wtedy. Był to jednak Kodachrome25, można powiedzieć, że efke25 wśród filmów slajdowych (nie mogłem się powstrzymać od tej uwagi).
Pozdrawiam
Ferdinand
Gast
...a ponieważ pracuję również z głowicą Color3 podłączoną do aparatu Meopta Opemus 6, załączam jeszcze instrukcję obsługi (chociaż wszystko i tak jest dość jasne):
A więc: wtyczka transformatora podłącza się do timera naświetlania, wtyczka głowicy do transformatora, na którym znajduje się również przełącznik włączania/wyłączania;
na głowicy znajdują się 3 regulatory dla Y (żółty), C (cyjan) i M (magenta) służące do eliminacji przebarwień, obok nich znajduje się regulator jasności, za pomocą którego można, że tak powiem, przyciemnić światło (aby czasy naświetlania nie były zbyt krótkie; po prawej stronie głowicy znajduje się dźwignia do wyłączania regulatora jasności (np. w celu uzyskania jaśniejszego światła do ustawiania ostrości); na lewym skraju głowicy znajduje się dźwignia do wyłączania regulatorów kolorów (w celu uzyskania światła białego); o tych dwóch dźwigniach często się zapomina (no dobrze, ja) po ustawieniu ostrości, po czym (ja) strasznie się denerwuję z powodu zepsutego arkusza…
Montaż na Opemusie: przykręciłem małe śrubki po bokach, opuściłem głowicę kondensatorową, podłączyłem odpowiednią skrzynkę mieszającą do głowicy barwiącej, umieściłem ją na Opemusie i dokręciłem małe śrubki.
Roman
Gast
Cześć Mirko, Ferdinandzie i Romanie,
bardzo dziękuję za te wszystkie informacje i porady.
Pozdrawiam
Jü