IMFotograph
Cześć
Czy mam rację?
2 4 8 16 32 64 (na pewno)
2 3 4 6 8 12 16 24 32 46 64
Proszę, pomóżcie mi!!
cfb_de
Czy mam rację?
? ? ? ? ? ? ? ? ? ? ? ? ? ? 2 4 8 16 32 64 (na pewno)
Cześć IM,
nie. Tutaj też nie :-) Chociaż szereg przysłon jest teoretycznie logarytmiczny, w praktyce jest odwzorowywany przez szereg geometryczny i ma współczynnik √2.
(W zaokrągleniu):
2*1,414=2,8 (tego brakuje u Ciebie, dlatego *nie* jesteś pewien :-)
2,8*1,414=4
4*1,414=5,6 (tego u Ciebie brakuje, dlatego nie jesteś pewien :-)
5,6*1,414=8
8*1,414=11
11*1,414=16
16*1,414=22 (tego Ci brakuje, dlatego nie jesteś pewien :-)
22*1,414=32
itd...
Wszystko jasne?
Pozdrawiam,
Franz
MirkoBoeddecker
...i nie zapominaj – niezależnie od tego, jaka wartość liczbowa tam widnieje, każdy stopień przysłony oznacza dwukrotny lub połowiczny poziom oświetlenia!
Dlatego te liczby są nieco mylące, ponieważ mamy skłonność do „liczenia” na ich podstawie.
Pozdrawiam
Mirko
IMFotograph
dzięki
teraz to działa :angry:
Pozdrawiam, Frank
Gast
No tak, ci artyści,
inżynier od razu uczy się tego prawidłowo:
Powierzchnia koła wynosi πR².
Tak zwana względna przysłona jest definiowana jako stosunek ogniskowej do średnicy otworu przysłony
(dzięki temu wiemy również, że obiektyw 50/1,0 musi mieć otwór przysłony o średnicy 5 cm. Stąd jego nieporęczność)
Ponieważ ilość światła na jednostkę czasu jest po prostu proporcjonalna do powierzchni otworu przysłony, a średnica wchodzi w powierzchnię jako kwadrat (patrz wyżej), wystarczy powiększyć otwór przysłony o pierwiastek kwadratowy z 2 (patrz również wpis Franza), aby podwoić powierzchnię, a tym samym również ilość światła.
W ten sposób teoria sprowadza się do ciągu geometrycznego.
Pokój i dobra wola :angry:
Pozdrawiam
Martin
IMFotograph
Cześć
Dzięki za pomoc
Ale jeszcze interesuje mnie skala przysłon w procesie pozytywowym
Robię paski próbne 5, 10, 15, 20, 25...
teraz przeczytałem o 4, 8, 16, 32... z powodu „krzywej szarości”
ale jakie są wartości między 8 a 16?
PODAJ MI WZORY!!!!!!!!!
Gast
Cześć IM,
wartość przysłony zależy od średnicy koła/ogniskowej i dlatego jest tak, jak wyjaśnił to Max.
Czas naświetlania nie. Jeśli więc robisz pasek próbny, za każdym razem podwajaj czas.
2-4-8-16 sekund itd.
Jeśli wykonujesz naświetlanie przez 5-10-15-20 sekund (czyli nie przestawiasz zegarka, tylko za każdym razem naciskasz przycisk na ten sam czas), to od 5 do 10 masz jeszcze podwojenie. Ale potem od 10 do 15 tylko +50%, a od 15 do 20 tylko +25% itd.
Ponieważ jest to kłopotliwe, sprzedajemy ten klin do tortów firmy Delta 1 (Print Calculator).
W tym przypadku gęstość klinów do tortów wzrasta zawsze o ten sam procent, a Ty „wpisujesz” odpowiedni czas naświetlania.
Pozdrawiam
Mirko
Gast
h Martin – nie Max......
Mirko
cfb_de
Cześć IM,
czas naświetlania podlega tej samej zasadzie. Mirko wyraził się tu – powiedzmy – „nieco nieprecyzyjnie”.
A więc: z czasami jest dokładnie tak samo. Podwojenie czasu = o jeden stopień przysłony więcej. Wracając do twojego przykładu: czasy pośrednie wynoszące 8 sekund po 16 sekundach uzyskasz w krokach co pół stopnia przysłony, ponownie stosując pierwiastek z dwóch. 8 s * 1,414 = 11 s. 11 s * 1,414 = 16 s. Zaokrąglone. 11 s to o pół stopnia przysłony więcej niż 8 s, a 16 s to o cały stopień więcej. Na Twoim miejscu przyzwyczaiłbym się do myślenia w stopniach przysłony, to jest łatwiejsze. Uciążliwe obliczenia procentowe mają tę wadę, że w przypadku krótkich i długich czasów „przesuwa się” *znacznie* różną ilość. (Por. felieton Wollsteina u konkurenta Mirko na stronie)
Ale to, jak wiele innych rzeczy w fotografii, jest kwestią przekonań.
Proszę jednak nie mylić jednej rzeczy: W przypadku przysłony współczynnik pierwiastka z (dwóch) stanowi *cały* stopień przysłony, natomiast w przypadku czasu pierwiastka z (dwóch) stanowi *pół* stopnia przysłony. Wszystko jasne?
A ściśle rzecz biorąc, oba są szeregami logarytmicznymi, nawet jeśli Olaf (jeśli to czyta) znów będzie chciał mnie ukamienować :-)
Pozdrawiam serdecznie,
Franz
Gast
Cześć IM,
To zależy od tego, jak dokładnie chcesz pracować.
W przypadku krzywej tonów szarych lub stref wystarczyłaby właściwie siatka z współczynnikiem czasowym 2.
A więc 2 do potęgi n > 2, 4, 8, 16 itd.
Jeśli koniecznie musi być dokładniej, możesz też obliczyć pierwiastki z 2, aby uzyskać podział na stopnie o „równych” odstępach.
Najprościej (tj. 2 stopnie na podwojenie) z pierwiastkiem kwadratowym 2 do potęgi n.
A więc 2, ok. 2,8, 4, ok. 5,6, 8, ok. 11 itd. (przy czym 2,8, 5,6, 11 to znane przybliżenia pierwiastka z 2 do potęgi 3, 5 i 7)
Aby uzyskać jeszcze drobniejszą siatkę, użyj pierwiastka trzeciego stopnia z 2 lub czwartego (chociaż ma to znaczenie tylko akademickie).
Wszystko w porządku!!!
Jeśli chodzi o drukowanie, sam raczej tworzę szeregi czasowe na wyczucie, np. 4, 5, 8, 10 itd. To wystarcza. Jest to dla mnie pewniejsze niż szary klin.
Pozdrawiam
Martin
IMFotograph
Tak, jeszcze raz dziękuję wszystkim
Te myśli przychodzą mi do głowy zawsze przed zaśnięciem.
Ale teraz znalazłem rozwiązanie i znów mogę szybko zasnąć.
Dziękuję