Gast
Cześć,
dopiero niedawno zacząłem samodzielnie wywoływać zdjęcia; używam wywoływacza (f09), kąpieli zatrzymującej i utrwalacza firmy Classic.
Pierwszym filmem był HP5, wyszło całkiem nieźle, poza plamami z kamienia... moja głupota... :unsure:
Niedawno wywołałem trzy filmy w jednym cyklu F09 (1+40). Pierwszym był Ilford Delta 100, na pewno nie najlepsze połączenie... Po płukaniu wyglądał całkiem dobrze, co prawda trochę mdło, ale dało się oglądać. Po kilku minutach na sznurze na negatywach pojawiły się jasnopomarańczowe smugi. Nie były bardzo wyraźne, ale widoczne przy bliższym spojrzeniu. Kolor smug jest podobny do koloru kąpieli zatrzymującej. Czy jest tu jakiś związek, czy trzymałem je zbyt długo w kąpieli zatrzymującej (ok. 20-30 sek.)? Stężenie wynosiło 3%. (1+20). A może zbyt krótko płukałem? W przypadku pozostałych dwóch filmów (Tri-X, Fomapan 400) postąpiłem podobnie i nie było żadnych problemów.
Czy może te stare płaskie kryształki mają z tym coś wspólnego? Czy ponowne płukanie mogłoby pomóc?
Wiele pytań, wiem, ale byłbym wdzięczny, gdyby ktoś mógł mi pomóc.
Pozdrawiam, Andreas
Urnes
Cześć Andreas,
Miałem kiedyś problem z żółtymi smugami i mętnym obrazem na kliszy HP5. Nie została ona prawidłowo utrwalona, bo utrwalacz był zbyt stary. Dało się to jednak całkiem dobrze naprawić poprzez ponowne utrwalenie. Po prostu użyj trochę świeżego utrwalacza i włóż próbkę na minutę lub dwie, a potem opłucz i wysusz. Wtedy smugi powinny zniknąć, a obraz być wyraźniejszy. O ile to w ogóle zależało od utrwalacza.
Pozdrawiam, Sven.
Gast
To raczej nie może zależeć od kąpieli zatrzymującej.
Jak długo się kąpiesz?
Mirko
Gast
No cóż, właściwie wystarczająco długo. Jakieś pół godziny, ciągłe wlewanie wody do puszki, wylewanie jej itp. Lepiej nie wiem :D
Ale to dodatkowe utrwalenie pomogło, wystarczyła 1 minuta i nic już nie było widać.
Więc wielkie dzięki za to :).
Andreas
Gast
Super – ale potem trzeba jeszcze podlać... to oczywiste...
Twoja metoda jest dobra. Zawsze świeża woda... pół godziny... to jest w porządku.
Mirko