Gast
Cześć
Czy ktoś ma doświadczenie z tym tonerem?
Jak długo można przechowywać ten koncentrat?
Jak wygląda sprawa z przygotowaniem częściowej porcji i jak ją wymieszać?
Niestety nie mam doświadczenia z tonerami, czy ktoś może mi pomóc?
;-) Pozdrawiam, Frank
Gast
Cześć Frank,
Kiedyś używałem tonera Classic Sepia (teraz przygotowuję toner samodzielnie). Na opakowaniu podano bardzo krótki termin przydatności, ale w praktyce można to po prostu zignorować. Niedawno zużyłem resztkę, która miała już około 2 lat (otwarte opakowanie!) – bez problemu. Również rozcieńczone roztwory robocze można przechowywać w butelkach przez dłuższy czas.
Aby lepiej kontrolować proces tonowania, rozcieńczałbym roztwory – zwłaszcza kąpiel wybielająca – znacznie bardziej niż podano w instrukcji. Zazwyczaj nie chce się przecież wybielać całkowicie, bo wtedy kontrast mocno spada przez brązowe cienie. W każdym razie bardziej mi się podoba, gdy w cieniach zostaje jeszcze trochę srebra.
Jak wspomniano, odcień zdjęcia można kontrolować przez temperaturę tonera. Zimna woda daje żółtawo-brązowy odcień, a ciepła raczej czerwonawa ciemno-brązowa barwę (osobiście uważam tę drugą za ładniejszą). Zamiast używać ciepłego tonera, po kąpieli w zimnej tonerce można również umieścić odbitkę w misce z ciepłą wodą, co spowoduje zmianę odcienia.
Być może to Ci nieco pomoże?
Pozdrawiam, Jens
IMFotograph
Na razie dziękuję
Terminy przydatności do spożycia nieco mnie zaskoczyły. :-)
Gdzie najlepiej zaopatrzyć się w surowce chemiczne?
W aptece?
Pozdrawiam, Frank
cfb_de
Cześć Frank,
Jeśli chodzi o odpowiednie źródła:
- apteka (może być droga, może być kłopotliwa)
- Suvatlar w Hamburgu (bez strony internetowej)
- www.thgeyer.de
- www.omikron-online.de/cyberchem/
- różni inni sprzedawcy chemikaliów (Merck, Aldrich, Fluorochem, Roth)
- Brenner (sam prawdopodobnie kupuje u Suvatlar, więc drożej)
- u mniejszych producentów materiałów fotochemicznych (Calbe, Maco, Amaloco, Spur)
Zasadniczo wysyłka chemikaliów podlega pewnym przepisom. Mają one na celu ograniczenie odpowiedzialności sprzedawcy do rozsądnego poziomu. Sprzedaż chemikaliów wysyłkowa podlega surowym przepisom dotyczącym wiedzy fachowej klientów oraz doradztwa sprzedawcy.
Nie zdziw się, jeśli zanim w końcu będziesz mógł złożyć zamówienie, czeka Cię trochę papierkowej roboty. Najłatwiej jest to załatwić w aptece lub u producenta chemikaliów fotograficznych. Apteka, ponieważ panuje tam osobisty kontakt i dlatego nie prowadzi się sprzedaży wysyłkowej. Sklep fotograficzny, ponieważ może on założyć, że ktoś, kto zamawia chemikalia fotograficzne, wie również, co z nimi zrobić. Daleko nie wszyscy sprzedawcy chemikaliów (z tego co wiem, np. Merck) wysyłają produkty do osób prywatnych. Niestety nie wiem tego dokładnie, ponieważ nie mam takich problemów. Mam wystarczającą wiedzę :-)
Omikron świetnie radzi sobie z formalnościami. Są naprawdę wzorowi. Mimo to można tam faktycznie złożyć zamówienie i wszystko otrzymać.
Niech Cię jednak nie przerażają ceny: często opakowanie 10 g kosztuje tyle samo, co kilogram. W przypadku czystych chemikaliów drogie jest bowiem nie tyle samo wytwarzanie, co certyfikowane pakowanie/odważanie.
Tiokarbamid i heksacyjanożelazian potasu („sól czerwonej ługu”) kupiłbym w aptece. A żeby się opłacało, od razu jeszcze kilka buteleczek Aponorm z czerwonymi nakrętkami. Tańszych, naprawdę szczelnych butelek nie znajdziesz.
Pozdrawiam serdecznie,
Franz (chemik)
Urnes
Cześć Frank,
Niedawno użyłem zacieru sprzed pięciu (!) lat. Tak naprawdę tylko po to, żeby sprawdzić, czy nadal jest dobry. Nadal bez problemu fermentował.
Cześć Franz,
Bardzo dziękuję za wskazówkę dotyczącą ciepłej wody. W mojej piwnicy, mimo ogrzewania, ciągle mam problemy z temperaturą i wentylacją, więc chyba muszę to od razu wypróbować.
Pozdrawiam, Sven.
cfb_de
Cześć Sven,
Ta wskazówka z ciepłą wodą nie jest moja, tylko od Jensa. Tak dla uczciwości.
Podczas tonowania siarkowego, nawet w przypadku tonerów tiomocznikowych, powinieneś zwrócić uwagę na dwie rzeczy: wentylację (!) oraz to, by odbitka w żadnym wypadku nie była już kwaśna (np. z powodu kwaśnego utrwalacza). W przeciwnym razie strasznie śmierdzi i nie jest to zdrowe.
Poza tym uważam, że tonowanie w świetle dziennym jest praktyczniejsze, bo lepiej widzę efekt. Ale to już każdy musi sam zdecydować.
Pozdrawiam,
Franz