Gast
Witam wszystkich na forum,
Chodzi o wywołanie mojego pierwszego filmu. Mam w tej sprawie jeszcze dwa krótkie pytania, a potem zabieram się do pracy:
1.) Przechylanie. Jak dotąd wszystko jasne. Tylko: czy puszkę należy przechylić o 180 stopni, czy o 360 stopni?
2.) „Zaznacz na butelce markerem – po 10 kreskach zużyty zostanie jeden litr Fixu” z sekcji „Jak wywołać film” na stronie FOTOIMPEX. Czy odnosi się to do czystego koncentratu?
Markus
Urnes
Cześć Markus,
zawsze przechylaj puszkę o 180 stopni, a potem z powrotem. Nie rób tego zbyt gwałtownie i po przechyleniu postaw puszkę na chwilę na podłożu, aby ewentualne pęcherzyki powietrza mogły uciec z cewki.
To z dziesięcioma kreskami i utrwalaczem może odnosić się tylko do roztworu. Zazwyczaj na butelce jest też napisane, jaka jest pojemność roztworu. Tak czy inaczej. (Według Ilforda) nie powinno się go używać dłużej niż dwa tygodnie, Andreas Weidner pisze w swojej książce, że maksymalnie cztery tygodnie. Dlatego nigdy nie trzymam roztworu dłużej niż cztery tygodnie, a potem przygotowuję nowy. Jeśli utrwalacz jest zbyt stary, nie da się już prawidłowo utrwalić filmów. W najlepszym przypadku skutkiem tego są żółtawe negatywy, które przy odrobinie szczęścia można ponownie utrwalić świeżym utrwalaczem.
Pozdrawiam, Sven.
rherz
Cześć Markus,
Wspomniano już o 180 stopniach – takie przechylenie trwa około 3 sekund, więc nie rób tego jak przy mieszaniu drinków.
Jeśli chodzi o utrwalacz, mam jeszcze jedną propozycję: przy wielokrotnym użyciu już zużytego utrwalacza zmienia się czas utrwalania. Oznacza to, że za każdym razem musisz na nowo określić czas utrwalania poprzez podwojenie (lub, w przypadku płaskich kryształów, potrojenie) czasu klarowania. Rozcieńczam Tetenal Superfix w proporcji 9:1 i używam tego utrwalacza dokładnie raz (mieszam dokładnie taką ilość, jaka mi potrzebna). Dzięki temu czas utrwalania pozostaje zawsze taki sam (w zależności od rodzaju filmu) i nie muszę się martwić, że filmy mogą być niedostatecznie utrwalone – to może się ujawnić dopiero później i wtedy nie da się tego już naprawić. Być może marnuję w ten sposób odrobinę potencjalnej wydajności, ale pozostaję całkowicie po bezpiecznej stronie.
Pozdrawiam
Robert