kessler
Witam,
Jestem zwolennikiem dwufazowego tonowania selenowego (wybielanie w roztworze soli krwi czerwonej, a następnie wywoływanie w roztworze selenu i siarczku sodu, por. np. odpowiednie przepisy w „darkroom cookbook”), ponieważ bardziej podoba mi się uzyskany fioletowo-brązowy odcień niż brąz z żółtym odcieniem w przypadku tonowania tiomocznikiem.
Wadą tej metody jest jednak powstawanie nieestetycznych brązowych plam w jasnych partiach na odbitkach na papierze barytowym oraz brązowe zabarwienie na tylnej stronie papieru, którego nie da się usunąć nawet po wielogodzinnym namaczaniu.
Czy ktoś z was miał podobne doświadczenia i/lub zna może jakieś rozwiązanie tego problemu?
Pozdrawiam serdecznie
Martin
Gast
Cześć Martin,
W swojej książce „Master Photographer’s Toning Book” Tim Rudman opisuje te problemy jako „plamy selenowe”. Jako rozwiązanie proponuje:
1) Utrwalanie dwukrokowe przy użyciu stężonego (np. 1+4) szybkiego utrwalacza
Całkowite usunięcie niewywołanego srebra obrazowego jest szczególnie ważne podczas tonowania. Nawet ślady srebra mogą powodować opisane plamy podczas naświetlania przy użyciu tonera.
2) Szczególnie w przypadku barytu – kąpiel w środku hipo-oczyszczającym
Utrwalacz zatrzymuje srebro, a dzięki środkowi hipo-oczyszczającemu utrwalacz i rozpuszczone resztki srebra są usuwane z filcu. Mniej skuteczne niż specjalny środek oczyszczający, ale lepsze niż sama woda, jest kąpiel w roztworze węglanu.
3) Dokładne płukanie
4) Następnie tonowanie
Kilka dni temu opisałem bardzo podobne problemy podczas tonowania sepia. W międzyczasie opanowałem tę sprawę dzięki utrwalaniu w dwóch kąpielach i dłuższemu płukaniu. Co zabawne, trudności pojawiły się w przypadku papieru PE, ponieważ zazwyczaj nie utrwalam i nie płuczę go tak dokładnie jak w przypadku barytu (tam i tak stosuję utrwalanie dwukrotne i środek hipo-oczyszczający).
Mam nadzieję, że to ci w czymś pomoże, chociaż nie mam własnych doświadczeń z tonowaniem selenowym w dwóch kąpielach (do tej pory zawsze używałem Kodak RST).
A tak przy okazji: jakiej receptury używasz? Mam jeszcze kilka gramów selenu w laboratorium, mógłbym go wykorzystać (nie martw się: odbitka, maska itp. są dostępne, mam doświadczenie zawodowe...)
Pozdrawiam serdecznie, Jens