kessler
Witajcie, koledzy z laboratorium,
Szukam DOBREJ myjki do odbitek barytowych, bo przez ostatnie około 6 miesięcy miałem dość kiepskie doświadczenia z tą myjką typu „kosz wibracyjny” firmy Paterson, która w ogóle nie działa niezawodnie. Po zmywaniu niecałych 100 odbitek kosz już się kruszy, nie mówiąc już o tym, że mechanizm kołyszący zaczął w ogóle działać dopiero po pewnym majsterkowaniu (zmniejszenie dolnego otworu dopływowego), bez zalania mi całego pomieszczenia, ponieważ odpływ jest za mały dla wymaganej ilości wody! Jednocześnie nie działa tu fizyczna zasada mechaniki: świeża woda wpływa tylko od góry i tam też wypływa, a konwekcja w pojemniku nie ma miejsca. Poza tym jest problem z ciągłym kołysaniem – urządzenie ciągle, bez wyraźnego powodu, przestaje się kołysać. Wystarczyło na chwilę wyjść na kawę, a młyn znowu się zablokował! :) To musi być ta słynna „brytyjska jakość”, na którą już kilka razy się nabrałem.
Najwyraźniej firma FOTOIMPEX nie otrzymała jeszcze żadnych reklamacji od innych użytkowników, jak mi powiedziano przez telefon. Czy naprawdę trafiłem na jedyne „urządzenie z poniedziałku”?
Czy ktoś zna jakąś myjkę wielokomorową, która NAPRAWDĘ działa i nie kosztuje tyle, żebym musiał sprzedać swojego pierworodnego? Realistyczna cena to dla mnie około 500–600 euro, ale będę wdzięczny za każdą wskazówkę.
Pozdrawiam serdecznie z dalekiego południowego zachodu
Martin Kessler