Podczas moich pierwszych wywoływań, porównując je z wynikami z dużych laboratoriów, zauważyłem, że u mnie zawsze występuje dość silne zamglenie tła, tzn. miejsca, które na negatywie powinny być właściwie białe (lub przezroczyste), są jednak dość szare lub ciemnoszare. Poza tym, zwłaszcza na powiększeniach, widać dość gruboziarnistą strukturę.
Czy ktoś z was ma jakieś rozwiązanie, co robię nie tak?
Cześć Ralf,
czasami też pracowałem z płynem Ultrafin, ale pamiętam ten wywoływacz jako dość okrutny (przynajmniej w przypadku filmów KB) – gruboziarnisty i z bardzo wysokim poziomem zamglenia tła, a odcienie szarości są ponadto nieprzyjemnie ostre, nawet przy wypróbowanym pull -1.
Film Ilford Pan F+ po wywołaniu (zgodnie z kartą techniczną) przy beta=0,55 był bardziej kontrastowy niż FP4+ w RODINALu 1+50.
Aby uzyskać dobre wyniki, użyj Calbe A49. Uzyskasz obraz o drobnym ziarnie, zrównoważony (najlepiej stosować w proporcji 1+1), a mimo to wystarczająco ostre.
W każdym razie nie zdecydowałbym się już na Ultrafin liquid.
Pozdrawiam,
Philipp