Gast
Cześć wszystkim,
chciałem wypróbować film Efke 25.
Moim standardowym wywoływaczem jest ID 11 w rozcieńczeniu 1+1.
Wszystko wywołuję w wywoływaczu obrotowym.
Czy ktoś mógłby mi podpowiedzieć, jaki powinien być czas wywoływania w temperaturze 20°C?
Aha, film Efke został naświetlony normalnie przy czułości 25 ASA.
Z góry dziękuję.
Pozdrawiam
Georg
rhf
Cześć Georg,
Effke reaguje bardzo wrażliwie i ma bardzo stromy przebieg.
Nie mam konkretnych danych, ale sądzę, że nie odniesiesz tym zbyt wielkiego sukcesu. Na początek mocno rozcieńczyłbym ID, np. 1+3, i wywoływałbym ręcznie, maksymalnie w 1-minutowym cyklu. Myślę, że czasy w ID będą znacznie poniżej 5 minut, jeśli będziesz go obracać w stosunku 1+1, wtedy nie będziesz miał już żadnego pola manewru. Dzięki dłuższym czasom cienie też mogą się lepiej wywołać, a czułości w tym filmie nie masz przecież do stracenia :-))
Powodzenia
Gast
Cześć Georg,
mała wskazówka dotycząca obróbki: nie używaj skrobaczki, bo Efke 25 tworzy zarysowania lub odkleja się już przy samym przyjrzeniu się...
Pozdrawiam, Peter
Gast
Georg,
W weekend wywoływałem KB 25 w rotacji (najwolniejszy stopień, 20 stopni) przy 1+2 w A49: 9 minut, a zdjęcie wyszło całkiem dobrze wyeksponowane, nie było jeszcze zbyt ostre, a ziarno miało cudowną delikatność.
Właściwie w naszej tabeli jest 7 minut. Dlatego w przyszłym tygodniu przeprowadzę jeszcze raz „test porównawczy”.
Zawsze zdejmuję film z rolki i nie używam osłony. Nigdy nie miałem zarysowań ani odklejeń, ale wydaje się, że niektórzy mają z tym problemy. Dlatego naprawdę lepiej jest używać osłony i zachować ostrożność przy pierwszym użyciu.
Pozdrawiam
Mirko
Gast
Cześć Mirko,
„Zawsze zeskrobuję warstwę i nie używam utwardzacza. Nigdy nie miałem zarysowań ani odklejeń, ale wygląda na to, że niektórzy mają z tym problemy”.
Odklejenia wystąpiły u mnie dotychczas tylko na początku procesu naświetlania kliszy oraz w przypadku naprawdę mocno zniszczonego negatywu. Ten ostatni był mocno niedoświetlony (myślałem, że załadowałem XP2 do ADOXa) i poddałem go torturom przy użyciu Amaloco C20, wzmacniacza chromowego na bazie dichromianu potasu. Kawałek emulsji o wymiarach 2x2 mm odkleił się od nieba.
Przy normalnym obchodzeniu się z filmem nie doświadczyłem żadnych trudności, nawet bez utwardzacza. Litrowa butelka stoi w większości pełna na półce.
Zeskrobywanie wykonuję już tylko palcami, po czym w ostatniej kąpieli pozostawiam cienką warstwę środka zwilżającego (Mirasol w połowie dawki zalecanej przez producenta, z przefiltrowaną wodą z kranu (przez filtr Brita. Bardzo ważne i godne polecenia, również do kawy i herbaty!))
Po naprawdę wieloletnim osadzaniu się kamienia, od ponad tuzina filmów nie mam już żadnych trudności.
„Dlatego naprawdę lepiej dodać utwardzacz”
Ale wtedy też odpowiednio dłużej płukać.
„i za pierwszym razem być ostrożnym”.
Dokładnie. #-)