Gast
Witam,
Chciałbym – na razie sporadycznie – wykonywać powiększenia czarno-białe. Misy do wywoływania są dla mnie jednak nieco za drogie. Czy istnieje jakaś tańsza alternatywa, np. z marketu budowlanego lub sklepu z artykułami gospodarstwa domowego? A może nie nadają się one do stosowania z chemikaliami?
Czy zamiast lampy DuKa można użyć tych barwionych żarówek, które świecą np. na czerwono?
Bardzo dziękuję?
fotohuisrovo
Cześć Tobias,
Jeśli kasety wywoływające są zbyt drogie, sprawa staje się trudna. Używany bęben papierowy do wywoływania kolorów może być jeszcze tańszy, a wtedy nie potrzeba już czerwonego oświetlenia Dukal.
Trzeba tylko po każdej odbitce przepłukać i wysuszyć bęben.
Z pozdrowieniami,
Fotohuis RoVo
Robert Vonk
Gast
Cześć Tobias,
jeszcze jedna uwaga na temat lampy Duka: czerwone żarówki z działu imprezowego w markecie budowlanym się nie nadają. Potrzebujesz prawdziwej żarówki Duka. A kiedy ją zamówisz, w zestawie powinny być też dwie miseczki. Zbiornik na kółkach, nawet używany, jest droższy, a w innych naczyniach zazwyczaj pojawia się problem: gładkie dno, co oznacza, że papier przykleja się do dna.
Naczynia laboratoryjne można od czasu do czasu znaleźć na eBayu za całkiem niewielką kwotę.
Pozdrawiam serdecznie,
Franz
Gast
Cześć Tobias
Jeśli potrzebujesz odbitek czarno-białych naprawdę rzadko, polecam Ci filmy czarno-białe firm Kodaka lub Ilforda, które są wywoływane w procesie C41 w dużym laboratorium.
Wyniki te z pewnością nie będą wyglądały jak z „fineprintu”, ale Twoje
wyniki z DuKa z pewnością też nie będą, jeśli nie będziesz regularnie pracować we własnym laboratorium z rozsądnymi (nie super drogimi) narzędziami.
Myślę, że każdy z nas miał takie doświadczenie – jeśli nie trzyma się tego na bieżąco...
lepiej tego nie robić.
Nie chcę Cię niepotrzebnie frustrować, ale jeśli miski wywoływcze i lampa DuKa już
stanowią dla Ciebie problem finansowy (co może być zrozumiałe!!!), to jak zamierzasz
poradzić sobie z chemikaliami, a przede wszystkim z papierem? Z mojego doświadczenia wynika,
że miski i lampa to najtańsze elementy w tym wszystkim...
Pozdrawiam
Michael
Gast
Cześć Tobias,
zapomnij na razie o tej lampie imprezowej. Philips (a wcześniej Osram) ma w ofercie czerwone lampy, które możesz wykorzystać. Są wymienione w katalogu Mirko, kosztują około 9 euro.
Co do szalk:
Do mojego drugiego laboratorium w mieszkaniu studenckim (z typowo radzieckim powiększaczem walizkowym UPA510 ;-) zaopatrzyłem się w małą kolekcję zapasowych szalek – idź do Aldi, Lidl, Norma, kup 3–4 opakowania gotowej lasagne i zjedz ją. Lasagne jest w aluminiowych tackach, które po opróżnieniu możesz wyrzucić. Bardziej interesujące jest jednak opakowanie zewnętrzne, a mianowicie sztywna, szczelna plastikowa tacka z foliową pokrywką – o wymiarach około 18x24 cm.
W tackach o wymiarach 13x18 cm powinno zmieścić się około litra roztworu. Należy je regularnie wymieniać na nowe, ponieważ nie powinny wytrzymać zbyt długo.
Czy to tanie? Cóż, około 3 euro za tackę. Ale w cenie jest 1 kg pysznej lasagne – to danie jest zaskakująco dobre. ;-)
Mirko, kiedyś opublikowałeś te tacki UPA na stronie internetowej – masz pojęcie, kto je wyprodukował? Udało mi się wyśledzić producenta aż do fabryki amunicji w Tule, na południowy wschód od Moskwy, ale nie udzielają oni informacji na temat swoich produktów w e-mailach.
Nawet obiektyw Industar96U nie ma informacji o producencie. :-(
Ale podstawowa konstrukcja bardzo przypomina powiększalnik Contax z 1946 roku, zanim te urządzenia trafiły do Kijowa.
Interesuje mnie to tylko jako użytkownika i kolekcjonera. :-)
Pozdrawiam, Roman