dje
Droga społeczności czarno-białej,
Właśnie padłem ofiarą ogromnej oferty filmów czarno-białych. Nagle pojawiają się nazwy producentów, których już dawno uznałem za zapomnianych. Nie wiem, co o tym myśleć...
Foma – to znana marka
Ilford – jasne, – czy oni nie zamierzali tego robić?
Kodak – w jakim stopniu to wciąż stary TRi-X??
Agfa APX400 – to był kiedyś mój standardowy film, skąd teraz pochodzą nowe rolki??
Potem czytam o materiałach SCALA, które znowu się pojawiły??
Rollei – wypróbowałem, ale nie jestem przekonany – zwłaszcza że oferta jest nieprzejrzysta
ADOX – znam tylko w zielonym opakowaniu jako EFKE, chyba mam jeszcze kilka zamrożonych.
Bergger Panchro 400 – bardzo interesujący materiał, ale jak długo jeszcze będzie dostępny...
FOTOIMPEX był na tyle uprzejmy, że w zeszłym tygodniu wysłał mi „newsletter” – prawdopodobnie ponownie skontaktowali się z nieaktywnymi klientami, co zmotywowało mnie do ponownego zajęcia się analogową fotografią czarno-białą. Wydaje się, że oferta filmów jest dziś większa niż w latach 80. i 90., czy może wszędzie jest to samo?
Podczas gdy Ilford i Foma nadal oferują to, co było w asortymencie wtedy – tylko chyba w zaktualizowanej wersji – zastanawiam się, skąd pochodzą te wszystkie nowe emulsje, skoro dziesięć lat temu producenci jeden po drugim zamykali swoje zakłady.
Mam wrażenie, że wszędzie renomowane marki są wykupywane lub ponownie sprzedawane z zyskiem. Podobnie jak Grundig, Telefunken i Wega, które nagle pojawiają się jako marki w asortymencie super tanich produktów.
Paleta sięga od „Superpan” przez „Retropan” i „DARKirgendwas” aż po „SilberSUPERPOWER”. Wszystkie są superostre i oddają optymalne spektrum szarości – :@
Szukam klasycznego filmu 400, który mogę naświetlać w zakresie 200–800 ASA z dobrymi wynikami (wywoływacz zostanie dostosowany). Dawno temu moim standardowym zestawem był AP/X400 lub Tri-X w RODINALU, naświetlany czasem na 200/400 lub 800 jako 120 i KB. Chętnie korzystałem też z Fuji NP400 – był super w RODINALU!!
Nigdy nie polubiłem Tmax ani Deltas. Przed laty odważyłem się na nowy początek z Rollei Retro lub RPX, ale nie byłem zadowolony. Krótko mówiąc... kto może mi polecić kombinację, dzięki której będę miał elastyczność w podróży – bez konieczności wypróbowywania około 25 emulsji.
Najprostszą odpowiedzią byłoby oczywiście: weź aktualne APX lub Tri-X i nie denerwuj nas, ale przepraszam!!
W APX i RODINALU (ADONAL czy R09?) już dawno nie ma AGFA – poza tym nie mogę znaleźć APX w formacie 120.
Liczę na wyrozumiałość i kilka dobrych wskazówek – pozdrawiam, Dirk
landpfarrer
Cześć Dirk,
kilka szybkich wskazówek, które, mam nadzieję, okażą się pomocne:
Foma: produkują na pełnych obrotach. Po raz pierwszy użyłem Fomapan 200, bo potrzebowałem niedrogiego filmu w opakowaniach po 24 sztuki do projektu szkolnego. Całkiem niezły, dobre odcienie szarości – z wywoływaczem Foma, przy 11 rolkach opłacało się. Ale raczej nie byłby to mój standard. Jeszcze nie wypróbowałem 400.
Ilford: oni też produkują na pełnych obrotach. Również dla innych marek. Tak więc Rollei RPX 100/400, Apfaphoto APX 100/400, Kentmere 100/400 i FOTOIMPEX CHM 100/400 pochodzą z produkcji Ilfordu i mają mieć tę samą emulsję. Kentmere / CHM 400 dobrze wywołuje się w ADONAL/RODINAL, z dość wyraźnymi kontrastami. ADONAL/RODINAL lub wszystkie inne R09, które są na rynku, używają (mniej więcej) starej receptury Agfa-Rodinal.
Wypróbowałem HP5+, ale w RODINAL i Ultrafin nie do końca mi odpowiadał, kontrasty były bardzo mocne.
Bergger Panchro 400 – w formacie 135 już nie ma, format 120 jest jeszcze dostępny; Twoje pytanie, jak długo jeszcze, jest uzasadnione. Obsługa jest nieco skomplikowana, przed wywołaniem trzeba koniecznie namoczyć, w przeciwnym razie film będzie zbyt gęsty.
ADOX: Własna produkcja, w Berlinie i Szwajcarii, stara marka, ale nie tylko jako etykieta (zajrzyj na adox.de). Niestety, we własnej produkcji tylko filmy o niskiej czułości. Z niecierpliwością czekam na CHS 100 II. Ale nawet ten nie będzie miał spektrum, którego oczekujesz. W zakresie niskiej czułości skłaniam się raczej ku filmom Adox.
Kodak: To jest teraz moja kombinacja: Tri-X z HC-110. Daje to całkiem spore spektrum. Około 2005 roku firma Kodak wprowadziła w tym zakresie niewielkie zmiany (prawdopodobnie ze względu na zmianę procesu produkcyjnego i surowców), dostosowując przy tym również czas wywoływania (w karcie technicznej dla HC-110 podano 3,75 minuty, co jest powszechnie uważane za zbyt krótki czas, ja stosuję 5,5 minuty). Jednak ogólnie rzecz biorąc, jest to sprawdzony film.
Moja skromna opinia, która nie ma charakteru ogólnego ;-)
Pozdrawiam, Jörg
Photux
Nie do końca rozumiem całe to poruszenie. Wiele przydatnych wskazówek pojawiło się już na stronie @landpfarrer. Osobiście od lat jestem fanką Tri-X i uważam, że to chyba ostatni film, który Kodak wycofa z oferty, więc jego dostępność jest zapewniona. Nigdy osobiście go nie podkręcałam, ale w wywoływaczu D76 bez problemu można go podkręcić do 1600. Nie posunąłbym się tak daleko z RODINALem/R09, przy 400 wychodzi bardzo ładnie w R09 1+50.
Słowo kluczowe: wywoływacz. Rodinal według ostatniej receptury AGFA jest dostępny u gospodarza forum, a „pierwotny Rodinal” (R09 lub podobnie nazwany) według powszechnie znanej formuły sprzed 100 lat u różnych innych dostawców. Osobiście wolę ten drugi ze względu na większą ostrość, a wyższa ziarnistość mi nie przeszkadza. RODINAL (niezależnie od wersji) raczej nie zniknie z rynku w najbliższym czasie. A gdyby nawet, to w razie potrzeby można go samemu wyprodukować...
Osobiście nigdy nie testowałem dokładniej innych wywoływaczy niż D76 lub RODINAL, ponieważ mam niewielką wydajność i dlatego potrzebuję długiego okresu przechowywania (w przypadku RODINALa praktycznie wiecznie, w przypadku D76 bez problemu można przechowywać przez rok). Oba mają ponadto tę zaletę, że zapewniają co najmniej dobre wyniki z praktycznie każdym filmem. Nawet z filmami o płaskich kryształkach, chociaż sam ich nie lubię.
Ilford HP5 z pewnością dorównuje Tri-X i prawdopodobnie jeszcze długo będzie dostępny na rynku, więc to, który z nich wybrać, jest ostatecznie kwestią gustu.
Jeśli ma być nieco tańszy, to uważam, że Kentmere/CHM 400 jest naprawdę ładny, a przede wszystkim ma bardzo drobne ziarno i można go z powodzeniem naświetlać z nadwyżką. W przypadku wszystkich produktów, które Ilford wytwarza dla innych marek, zawsze pojawia się pytanie, jak długo pozostaną one na rynku w dokładnie tej samej formie i czy są naprawdę w 100% identyczne. Można sobie również wyobrazić, że emulsje są nieznacznie dostosowywane do życzeń danego zamawiającego, ale trudno to stwierdzić z całą pewnością.
dje
Dziękuję za opinię,
Tri-X to stary znajomy – wiele lat temu miałem tylko problem z tym, że stare negatywy trudno było zeskanować. Dzisiaj chyba powinienem wywołać Tri-X nieco łagodniej.
Po krótkich poszukiwaniach w wyszukiwarce przeczytałem, że nawet „Ferrania” po „udanej, ambitnej kampanii” ponownie wprowadziła na rynek swój P30 – choć w ograniczonym nakładzie. Czy wkrótce znów zobaczymy filmy „Perutz” i „Tura”? – nie zdziwiłbym się, gdyby na nich widniał jeszcze napis „Made in Germany”; tak jak na Rollei R3. W USA obecnie hajpuje się na „Ultrafin-Extreme” – o którym jak dotąd nikt nie wie dokładnie, skąd właściwie pochodzi – ale wydaje się, że jest to okrojona wersja Delta (prawdopodobnie).
Innym przykładem jest „JCH StreetPan 400”, który nagle jest celebrowany jako reinkarnacja Neopanu.
JCH StreetPan 400 to odrodzenie filmu do monitoringu dla fotografów ulicznych – JCH StreetPan 400 nie wykorzystuje nowo opracowanej emulsji – w rzeczywistości jest to stary, wycofany z produkcji film do monitoringu, który Hunt przywraca do życia. (To „odrodzony film”, mówi Hunt, „a nie film przewinięty na nową szpulę”).
Każdy robi, co chce...
W takim razie chyba znowu skupię się na Tri-X. Właściwie myślałem, że w nowej fali filmów znajdzie się gdzieś taki, który ma potencjał, by zepchnąć Tri-X z piedestału i spełnić moje wymagania.
Pozdrawiam i dziękuję, Dirk
Dodatek: Jeśli ktoś przed mną znajdzie świeży „TURA pan 160”, proszę o wiadomość.
Wolf_XL
… w pewnym sensie wróciłem do tego, co miałem już w latach osiemdziesiątych… W zakresie czułości 100, jeśli chodzi o Ilford FP4 lub PanF – dopiero w zakresie 400, po długich poszukiwaniach, zdecydowałem się na film z płaskimi kryształkami – TMax 400. Ale też HP5 chętnie wykorzystuję od czasu do czasu. Jeśli chodzi o wywoływacze, pozostałem przy sprawdzonych rozwiązaniach – D-76, HC-110 i wywoływacz TMax to moje standardowe produkty. Zwykle na tej liście znalazłby się również Rodinal – niestety w tym kraju jest zbyt wiele produktów o nazwie Rodinal, z których wszystkie chcą być oryginalne. Szczerze mówiąc, nie mam ochoty sprawdzać, który z nich jest najbliższy oryginałowi – dlatego RODINAL został u mnie wykreślony...
Z filmami Foma jednak nigdy się nie zaprzyjaźniłem. Wynikało to przede wszystkim z tego, że wszystkie filmy Foma w używanych przeze mnie wywoływaczach nigdy nie osiągały podanej czułości – nawet w wywoływaczach Foma...