Cześć wszystkim,
dzisiaj wróciły z laboratorium dwie rolki filmu i chciałem zapytać was o opinię na ich temat.
Obie to rolki Kodaka Portra 120, nakręcone aparatem Mamiya 645.
Pierwsza z nich była na pewno poddana naświetlaniu już 3–4 lata przed wywołaniem. Podejrzewam, że światło przedostało się na film przez papierową kopertę i w ten sposób napis znalazł się na materiale fotograficznym?

[attachment=3400]
Drugi film powstał zaledwie dwa miesiące temu, a pionowe pasy są rozłożone na całej długości taśmy. Czy winę za to ponosi laboratorium?
![]()
[attachment=3399]
Bardzo dziękuję i pozdrawiam, Thomas