Dongrappo
Witam wszystkich członków społeczności laboratorium i fotografii
Wstęp: Część 1.)
będzie moją osobistą prezentacją. Można ją oczywiście pominąć.
W punkcie 2.)
przejdę do mojej prośby. ;-D
1.) -
No to na początek krótkie przedstawienie się, bo to mój pierwszy post na tym forum.
Zarejestrowałem się tutaj pod pseudonimem „Dongrappo” – uwaga, to brzmi trochę górnolotnie.
Moje prawdziwe imię jest równie egzotyczne i brzmi po prostu Werner.
Mieszkam w Bremie i mam /$&% lat, … nie, jestem stary.
Cóż, jeśli zdradzę, że zacząłem fotografować jako uczeń, a pod koniec lat 70. zdobywałem pierwsze doświadczenia w laboratorium w kółku fotograficznym.
To były też prawie jedyne doświadczenia. W latach 80. kupiłem jeszcze własny Krokus 67 i całe to osprzęt, ale mogłem pracować tylko w nocy, kiedy inni spali, ustawiając powiększalnik na chwiejnej pokrywie toalety, wszystko na kolanach, miski w wannie (łazienka ok. 4 m²) i zawsze biedny, nigdy nie miałem pieniędzy na materiały.
Podsumowując, powiedziałbym, że nigdy nie wyszedłem poza status początkującego, jeśli chodzi o laboratorium.
Jeśli chodzi o fotografowanie, to zajmowałem się tym zawodowo przez kilka lat. W dziedzinie fotografii produktowej i reklamowej, z aparatem Sinar P2, inscenizowanie zdjęć w studiu – to było i jest moim zawodem.
Ojej, długa prezentacja.
Skoro jednak nigdy nie byłem do końca przywiązany do świata fotografii cyfrowej. Jeśli chodzi o moje własne działania, a także o to, że wiele godzin spędzonych przed monitorem nie służy mojemu zdrowiu, wracam do zdrowego świata środowiska czerwonych latarni, z jego tak cudownymi, kojącymi zapachami.
Ponieważ nadal jestem biednym człowiekiem, miałem dużo szczęścia i otrzymałem wiele prezentów, dzięki czemu mam teraz cały niezbędny sprzęt, a nawet znacznie więcej.
Poza tym właśnie dostałem potwierdzenie, że chemia i papier fotograficzny zostały w końcu dzisiaj wysłane.
Sprzęt, którego chcę używać:
Między innymi mam teraz dwa powiększalniki Krokus 69s. Drugi wziąłem dodatkowo, bo miał naprawdę wszystkie akcesoria, jakie tylko były do 69-s.
Oprócz głowicy kolorowej i zespołu kondensora do 35 mm, których poza jednym zdjęciem nigdy więcej nie widziałem ani o nich nie czytałem.
Aha, w ogromnych szklanych soczewkach kondensora, zwłaszcza w jednym z Krokusów, jest kilka pęcherzyków powietrza, czy to bardzo źle???
Były tam również obiektywy dobre lub przydatne. Są to: Meopta Anaret 4,5/105 mm oraz Schneider Componon-S 2,8/50 mm do formatu KB. Oba w bardzo dobrym, przejrzystym i czystym stanie powinny mi z pewnością wystarczyć. Ponieważ i tak będę robił maksymalnie odbitki w formacie 30x40. Głównie jednak raczej 18x24
2.)
Jedyne, co chciałbym poprawić w Krokus 69s, to zastosowanie szkieł anty-Newtonowskich jako górnej szyby. U szklarza za rogiem tego nie dostanę. Potrafi je wprawdzie przyciąć, ale potrzebuję źródła zaopatrzenia w odpowiedni rodzaj szkła.
A więc: czy ktoś z was zna źródło zaopatrzenia w takie szkła?
W sieci nie znalazłem nic poza radą, żeby zlecić to szklarzowi za kilka groszy.
Aha, skontaktowałem się już z miłym panem Andreasem Irmerem, który robi bezszklane ramki. Jeśli poza tym poradzę sobie z Krokusami, zamówię u niego ramkę na 35 mm. Do naprawdę dużych formatów i tak potrzebuję szkieł.
Ojej, tyle słów, tyle pytań w głowie.
To całkiem poważny temat, gdy znów się w to zagłębiam.
Dodatkowe pytania:
Czy macie jeszcze jakąś wskazówkę co do dobrych timerów, czy to nie ma znaczenia? Mam już Durst Tim 60 i Philips PDT 022/01, a także zepsuty timer automatyczny Kaiser, którego raczej nie szkoda.
Jeszcze jedno. Mam już dwie zielono-żółte lampy DuKa firmy Rowi, ale do Multigrade (Foma) potrzebuję czerwonej lub brązowej, prawda? Mam tutaj Osram 4563, ale potrzebowałbym jeszcze jednej do mojej pracowni. Czy są jakieś wskazówki? Czy działają lampy z laboratoriów (rentgenowskich)?
A jak wygląda sprawa z diodami LED? Czytam wiele różnych opinii, ale obecnie nie mogę sam bez końca próbować i testować.
A jak wygląda sytuacja z żarówkami LED do powiększalników? Na razie wszystkie są wyposażone w żarówki opalowe o mocy 75 W i 150 W.
Czy nie można używać diod LED? Czy to się sprawdzi przy ich niejednorodnym spektrum barw?
Niestety, zazwyczaj jestem kompletnie spłukany i muszę to wszystko zorganizować bardzo tanio. Drogie hobby i brak kasy, kiepska kombinacja, wiem o tym.
Tylko że to po prostu, jak mi się wydaje, jedno z moich zadań w życiu.
Gdyby ktoś z Bremy i okolic to czytał i pozwolił mi kiedyś zajrzeć mu przez ramię, byłoby naprawdę super.
Można wiele przeczytać, a YouTube też ma sporo do zaoferowania, ale jestem raczej starej daty i najlepiej uczę się poprzez osobisty kontakt.
W takim razie bardzo dziękuję za wytrwałość w czytaniu moich, mam nadzieję, niezbyt zagmatwanych słów i jeszcze raz serdecznie pozdrawiam wszystkich tutaj.
Werner
KlausWehner
Drogi Wernere,
przede wszystkim serdecznie witam Cię na tym forum!
Zadałeś kilka pytań.
Na wszystkie można by odpowiedzieć, ale na razie chciałbym odnieść się tylko do Twojego głównego pytania.
Podkładka pod kliszę do aparatu Krokus
Zasadniczo zalecałbym użycie podkładki bez szkła. Dzięki temu unikniesz wielu problemów związanych z kurzem (i ewentualnym nieostrym efektem spowodowanym szkłem AN).
Kompromisem byłoby połączenie szkła (na dole) i bezszklanego uchwytu negatywu na górze.
Szkła AN faktycznie nie da się tak po prostu kupić. Jako rozwiązanie tymczasowe można by ewentualnie rozważyć szkło z ramki do zdjęć z „antirefleksem”.
Należy jednak wcześniej sprawdzić ważne parametry, takie jak grubość szkła i właściwości jego powierzchni.
Podstawki do zdjęć można (tymczasowo) wykonać za pomocą drukarki 3D. Używam kilku wydrukowanych podstawek, które sprawdzają się całkiem dobrze.
Serdeczne pozdrowienia
Klaus
Dongrappo
Cześć Klaus
Bardzo dziękuję za odpowiedź. Jest nawet osoba, która na zamówienie wykonuje szklane maski negatywowe, również do powiększalników Krokus. http://home.datacomm.ch/irmer/Negbuehnen.html
Jeśli sprzęt mi się spodoba, być może zdecyduję się na tę inwestycję.
A w firmie Kienzle można podobno dostać odpowiednie szkło AN.
Dowiedziałem się o tym już podczas moich poszukiwań.
Nawiasem mówiąc, dostałem w prezencie między innymi jeszcze jeden Kaiser VP 60, który również działa dobrze. Tylko że w przypadku zakrzywionych negatywów mam problem, ponieważ górna, bezszklana część jest zaprojektowana właśnie dla formatu 6x6 i dlatego zakrzywionego negatywu nie da się wystarczająco docisnąć, a on „daleko” unosi się nad dolną szybką w kierunku środka. Rozumiesz, o co mi chodzi?!
Wolałbym mieć dwie szyby i trochę więcej pracy przy czyszczeniu.
Poza tym mam jeszcze Revue (Dunco) i bardzo stary Liesegang-Rax II, który jest wyposażony w bezszklaną maskę negatywową do KB, tylko nie mogę tam zamontować dobrych obiektywów.
Ojej, po prostu zbyt wiele możliwości. Ale też mnóstwo rzeczy do eksperymentowania! :-)
W takim razie bardzo dziękuję za Twoją opinię na ten temat.
Teraz najpierw przygotuję trochę Caffenolu na 2 filmy KB.
Serdeczne pozdrowienia
Werner
KlausWehner
Cześć Werner,
jeśli (świeże) negatywy nadal są skręcone, to skręcenie to przebiega w kierunku nawijania filmu.
Właściwie wystarczy przymocować film za pomocą ramki do wszystkich czterech boków.
Ja jednak przetwarzam swoje negatywy dopiero wtedy, gdy w wyniku przechowywania straciły już swoje skręcenie.
Można też na kilka dni nawinąć świeżo wywołaną, suchą taśmę na szpulę wywoływczą w kierunku przeciwnym do jej skrętu.
Wtedy po kilku dniach nie będzie już tak oporna.
Serdeczne pozdrowienia
Klaus
Dongrappo
Cześć Klaus
Bardzo dziękuję za wskazówki. Te specjalne negatywy leżały przez lata zwinięte w puszce po filmie. Albo nie miałem już kopert, albo byłem zbyt leniwy, albo…
Przedwczoraj odkryłem jednak, że do aparatu Kaiser 60 istniała również specjalna ramka do zdjęć małego formatu. W moim modelu jej nie ma. Można jednak ustawić ogranicznik, czyli kołki prowadzące w ramce, na 35, 40 i 60 mm. Niemniej jednak nie jest to optymalne rozwiązanie, ponieważ górny obszar docisku jest oczywiście znacznie szerszy.
Na tej stronie można zobaczyć obie maski negatywowe:
Informacje o Kaiser 60
Ach, mam jeszcze stare rolki filmów zwojowych Rollei Retro, to byli prawdziwi eksperci od rolek, których nigdy nie dało się naprawdę wyrównać. Wydaje mi się, że w tym przypadku szklana podkładka jest jedynym skutecznym środkiem. Na szczęście znam tylko kilka filmów, które mają tak złe właściwości.
Cóż, dam znać, jak tylko przygotuję DuKa do pracy i zacznę pierwsze wywoływania.
Ojej, teraz też zboczyłem z tematu!
Bardzo dziękuję, a to z „odwinięciem negatywu” na pewno wypróbuję!
Serdeczne pozdrowienia
Werner
Zdjęcia stacji do negatywów Kaiser 60 oraz zdjęcia „Kaiser kontra Krokus” czy „Dawid kontra Goliat”?! https://www.dropbox.com/sh/b7ivzwggs1ub9xe/AAC-Yy7rzKDohDV3SNWYSrAja?dl=0
KlausWehner
Cześć Werner,
dziękuję za przesłanie zdjęć.
Teraz rozumiem, na czym polega Twój problem: chcesz włożyć film pełnoklatkowy do matrycy formatu 6x9.
Z kilku powodów powinieneś w tym celu używać matryc pełnoklatkowych bez szkła.
Serdecznie pozdrawiam
Klaus
Dongrappo
No cóż, w tym przypadku chodzi o stół obrazowy Kaiser 6x6. Jest on chyba przeznaczony do wszystkich formatów, w tym do małego formatu, a do tego można w tej samej ramie ustawić prowadnice dla różnych formatów negatywów.
Tylko że nie mam też całkowicie bezszklanych stołów obrazowych do małego formatu i innych formatów. Do żadnego z powiększalników. (Słyszę, jak brzmię zarozumiale, prawda, czy co?!?!?)
Wciąż zastanawiam się nad zamówieniem bezszklanych wkładek do Krokus 69s w firmie Krokus Irmer. Ale na początek chcę zacząć od szklanego stołu w Krokusie.
W razie potrzeby wydaje się, że można pracować z płytą szklaną. Zobacz też mój absolutnie ulubiony film promocyjny na temat DuKa: https://www.youtube.com/watch?v=qz2dC5MXjSY&frags=pl%2Cwn
Poza tym jestem bardzo zadowolony z Liesegang UNI-RAX II. Działa naprawdę świetnie z filmem 35 mm, można go świetnie ustawić ostrość i moim zdaniem wygląda po prostu niesamowicie dobrze.
Miał tylko stolik do filmów 35 mm i chyba niezbyt świetny obiektyw. Na dole bez szkła, a na górze na szkle, a do tego te wspaniałe dodatki, wyświetlany numer negatywu i ta wkładka testowa do ustawiania ostrości (Tak, mam i będę używać regulatora ostrości! ;-) )
Lieseganga dostałem w prezencie jako mój pierwszy powiększalnik, a ten miły pan z ogłoszeń nawet pokrył koszty wysyłki, bo bardzo mu zależało, żeby to piękne urządzenie znalazło jeszcze zastosowanie... Niesamowite, znów zaczyna się wierzyć w ludzi, a przynajmniej w niektórych! :-P Nie było w zestawie płyty podstawowej, ale na razie wziąłem jedną z Revue, bo Revue naprawdę nie jest dobrze zbudowany, jest krzywy, chwiejny i trudno go ustawić ostro pomimo dokładnego czyszczenia itp., w przeciwieństwie do moich innych urządzeń.
W przypadku Lieseganga mam tylko wrażenie, że nie stoi on całkiem prosto (ostrość przesuwa się z lewej strony na prawą). Zastanawiam się właśnie, jak najlepiej to sprawdzić.
Ojej, znowu wracamy do tematu, czyli bez szkła dla Krokusa, a może ewentualnie na górze szkło AN firmy Kienzle. Ale dopiero w przyszłym roku, bo jestem totalnie spłukany.
No to na razie, wszystkiego dobrego i dobrego światła życzy
Werner
Oto mój Liesegang. Widać tu również projekcję negatywów, a także lekko ukryty uchwyt filtra o wymiarach 72x72 mm: https://www.dropbox.com/sh/qqn0ubeb3xnvedl/AABqD9-fWg-OjRoSNMCZEi5ra?dl=0
Dongrappo
Dla zainteresowanych. Skontaktowałem się z firmą Kienzle mailowo w sprawie szkiełek AN i szybko otrzymałem odpowiedź. Wymiarów (strona przy ramce), w moim przypadku 9,5 mm x 6,5 mm, grubość 3 mm i oszlifowanych pod kątem ok. 45° dookoła, mogą Państwo dostarczyć lub wykonać. Najlepiej byłoby, gdyby wysłać do nich szkła, a jeszcze lepiej ramę z szkłami, wtedy zapewne dopasują je odpowiednio.
Nie podali mi ceny. Tylko tyle, że minimalna wartość zamówienia wynosi u nich 50 € netto.
W przypadku firmy Kienzle przekroczenie tego limitu nie powinno być trudne! Mają przecież naprawdę niesamowicie świetny sprzęt.
Obecnie jestem naprawdę spłukany i zajmę się tym w przyszłym roku.
Aha, zapytałem też kiedyś w firmie Kaiser o mój stary VC 60 i otrzymałem miłą odpowiedź oraz w załączniku instrukcję obsługi urządzenia, chociaż napisałem im, że już ją mam. Ale cóż, teraz mam ją też na komputerze.
Niestety odpowiedzi nie były do końca poprawne. Ale cóż, urządzenie ma już ponad 40 lat.
Chciałem więc wiedzieć, czy głowica kolorowa z VCL 35 pasowałaby do mojego VC 60, na co otrzymałem odpowiedź „tak”. Dopiero później przeczytałem w instrukcji obsługi, że do modeli VC 35 i VC 60 należy zamówić różne głowice o różnych numerach katalogowych, aby umożliwić powiększanie w kolorze. Wydaje mi się, że czytałem również, że głowice są w zasadzie takie same, ale w przypadku średniego formatu zainstalowano dodatkowo dyfuzor. Nie wiem jednak, czy dotyczy to również tego urządzenia i czy to prawda.
EDIT: Model VCL35 dostałem ze szkoły i rzeczywiście głowica kolorowa bez problemu oświetla platformę 6x6. W zestawie był stabilizowany zasilacz. Czy to normalne, że podczas pracy wyraźnie buczy?
Może to tylko napis odróżnia obie wersje?! Mam na myśli górną część. W dolnej znajdowała się bezszklana platforma 35 (Yeah) oraz kondensator 35. Ten zresztą nie oświetla małego formatu ani odrobinę jaśniej niż duży kondensator. Można je bowiem bardzo łatwo wymienić.
Głowica Kaiser jest moim zdaniem naprawdę dobra, tylko filigranowa kolumna mogłaby być nieco mniej filigranowa. Późniejsze modele Kaisera mają wszystkie co najmniej znacznie szerszą kolumnę. Jeśli jednak zwraca się uwagę na drgania, a więc unika się ich, wszystko jest w porządku. Niemniej jednak interesowałoby mnie, czy istnieje jeszcze jakaś inna różnica między głowicami barwiącymi, której jako początkujący jeszcze nie dostrzegłem?
No cóż, znowu zbaczam z tematu.
Teraz chcę trochę przestawić sprzęt, a potem w końcu zrobić pierwsze powiększenia i je przetestować.
Tyle informacji, o ile jeszcze inni „koledzy” szukają tutaj tych urządzeń.
Serdeczne pozdrowienia
Werner