Dongrappo
Cześć, drodzy członkowie społeczności Rotlicht
Otrzymałem moje pierwsze zamówienie chemiczne i jako utrwalacz zamówiłem Adofix P II do rozrobienia na 5 litrów.
Zakładałem, że mogę podzielić proszek np. na 5 części, opakowanie waży dokładnie 500 gramów = 5 x 100 g (bez kalkulatora), co jest praktycznym podziałem, pozwala na zgromadzenie zapasu i przechowywanie w mniejszych opakowaniach.
Znalazłem jednak w starszym wątku na ten temat informację, że choć jest to możliwe, to lepiej przygotować 5 litrów na raz, a następnie rozlać do kanistra lub butelek, ponieważ składniki proszku mogły się nierównomiernie wymieszać. Tak to przynajmniej zrozumiałem.
Czy ktoś z Was ma może praktyczne doświadczenia z proszkiem utrwalającym?
I czy dotyczy to również nowej formuły proszku ADOX, która jest reklamowana jako związana specjalnym środkiem, dzięki czemu nie pyli i jest chroniona przed tlenem?
Czy dzięki temu nowemu procesowi niepożądane wymieszanie zostało praktycznie wyeliminowane? Zwłaszcza że jest pakowany próżniowo i nawet podczas transportu w torebce nie powinien się zbytnio przemieszczać.
Ze względu na miejsce i ponieważ zakładam, że utrwalacz w postaci proszku ma dłuższy okres przydatności, chciałbym przechowywać ten proszek w porcjach.
Nie znalazłem też nigdzie informacji o stosowaniu Adofix P II. Tylko plik PDF na stronie z informacjami o bezpieczeństwie i krótkim akapitem o trwałości. Wszystko jest dość niejasne i moim zdaniem można to poprawić.
Serdecznie dziękuję i pozdrawiam
Werner
KlausWehner
Cześć Werner,
warto przygotować całe 5 litrów i rozlać je do 5 butelek.
Utrwalacz ma długi okres przydatności do użycia.
Z fizycznego punktu widzenia utrwalacz jest mieszaniną.
Mieszaniny nie są jednorodne i nie da się ich pewnie rozdzielić.
Daj znać, jeśli masz jakieś pytania.
Serdecznie pozdrawiam
Klaus
Dongrappo
Cześć Klaus,
Kolejna świetna odpowiedź. Bardzo dziękuję.
Dobrze, że dostałem w prezencie sporo butelek i wszystkie dokładnie wyczyściłem. Zrobię więc dużą partię, a potem rozleję ją do butelek. Do dłuższego przechowywania powinienem później chyba jednak przejść na brązowe butelki szklane, prawda? Teraz mam typowe, przeważnie brązowe butelki marek Kaiser, Rowi i Jobo, w tym kilka butelek harmonijkowych.
Ojej, robi się coraz ciasniej w mojej małej pracowni.
Aha, żeby sprawdzić zużycie utrwalacza, zapytałem w aptece o jodek potasu, ale jest on dostępny tylko w większych ilościach i to bardzo drogo.
Czy jest jakaś inna metoda, jakiś środek, żeby sprawdzić, czy utrwalacz nadal działa?
Bardzo dziękuję za informacje i serdecznie pozdrawiam
Werner
Wolf_XL
...ja bym zmienił aptekę – mój farmaceuta przygotował mi 250 ml odpowiedniego roztworu jodku potasu w butelce z pipetą... Kosztowało to niecałe 5 euro... Albo przygotować to samemu. Jodek potasu nie jest przecież aż tak drogi...
https://www.ebay.de/sch/i.html?_from=R40&_nkw=kaliumjodid&_sacat=0&_sop=15
KlausWehner
Cześć Werner,
Szklane butelki są w porządku.
W tym przypadku nie musi to być szkło brązowe.
Za pomocą roztworu jodku potasu możesz sprawdzić zawartość srebra w roztworze.
To dobra i sensowna metoda.
Powinieneś określić czas klarowania na małym kawałku filmu.
Włóż kawałek filmu (odcięty początek) do roztworu utrwalacza i zmierz czas, jaki potrzebuje film, aby całkowicie się wyjaśnić.
To jest czas klarowania (bardzo ważne, aby to wiedzieć).
Rzeczywisty czas utrwalania wynosi dwukrotność czasu klarowania.
Czas klarowania różni się nieco w zależności od filmu.
Jeśli czas klarowania (dla tego samego) filmu wyraźnie się wydłuża, oznacza to, że utrwalacz jest zużyty.
Nie oszczędzaj na utrwalaczu!
Osobiście używam utrwalacza tylko raz.
Zalecane jest utrwalanie w dwóch kąpielach.
Skontaktuj się ze mną, jeśli masz pytania.
Serdeczne pozdrowienia
Klaus
Dongrappo
Bardzo dziękuję za odpowiedzi!
Cóż, od czasu do czasu wywołuję filmy i tak właśnie postępuję z czasami wywoływania. Tylko w przypadku obróbki papieru jest inaczej, prawda? Tam potrzebne są inne czasy i mieszanki, czy może mogę użyć do tego fragmentów filmu jako wskaźnika czasu wywoływania??? Raczej nie, prawda??
Więc zawsze chętnie przyjmuję takie wskazówki, bo znam tylko kilka, a o niektórych dobrze jest sobie przypomnieć! ;-)
No dobrze, zapytam innego farmaceutę. W ostatnich latach wszyscy tutaj przeprowadzili remonty i raczej już sami nie przygotowują mieszanek, więc nie mają tych rzeczy w swoim asortymencie.
Jest tu sporo aptek, więc popytam w nich.
A propos, kilka dni temu chciałem kupić 100% (no dobrze, 95–99%) alkohol. Nie mogą go już sprzedawać, bo teraz jest traktowany jako środek biobójczy, czy jak to się nazywa.
100 ml wystarcza mi na bardzo długo i nic z tego nie trafia do wody. Używam tego tylko do czyszczenia określonych rzeczy.
Aha, bromek potasu kupiłem sobie, z handlowego punktu widzenia, już lata temu, od razu 500 g. „Nazywam się Lose. Robię tu zakupy!” :-D Więc tego wystarczy mi chyba na kilka następnych wcieleń!
Jeśli ktoś w okolicach Bremy potrzebuje jeszcze trochę KBr do Caffenolu itp. lub czegokolwiek innego, mam go więcej niż wystarczająco i chętnie się nim podzielę.
No dobrze, dość już słów
Serdecznie dziękuję za całą pomoc i życzę wszystkiego najlepszego
Werner
KlausWehner
Zazwyczaj utralacze do filmu i do papieru przygotowuje się w różnych stężeniach.
Nie jest to jednak konieczne.
Test czasu klarowania przy użyciu niewielkiego fragmentu filmu jest bardzo pomocny również w przypadku utralacza do papieru.
Wskazuje on, czy utralacz nadal działa niezawodnie (czy też nie).
Jest to szczególnie ważne w przypadku papieru, ponieważ na pierwszy rzut oka nie można stwierdzić, czy jest on rzeczywiście utrwalony.
Niewystarczająco utrwalony papier fotograficzny z czasem ulegnie przebarwieniu i nie będzie trwały.
Stanowi to duże ryzyko, dlatego należy zawsze stosować odpowiednie utrwalenie.
Zalecam utrwalanie dwukrotne.
Serdecznie pozdrawiam
Klaus
Dongrappo
Bardzo dziękuję za wskazówki i informacje.
W ten sposób przygotowałem od razu 5 litrów w dużym garnku. Nie znam starego proszku Adofix, ale ten o nowej formule nie pyli się, szybko i bez problemu się rozpuszcza. Rozlałem to teraz do 4 butelek (1 x 2 litry i 3 x 1 litr), dobrze je napełniłem, tak aby w butelkach nie było prawie żadnego powietrza, i w końcu wykonałem pierwsze powiększenia, wywołałem je i utrwaliłem.
Jak działa ten system z dwoma utrwalaczami? Czy to działa?? :-D
Ponieważ jako kąpiel zatrzymującą użyłem mieszanki kwasu cytrynowego, a jako wywoływacz Rollei RPN, cóż, byłem naprawdę zaskoczony, że „pachniało” znacznie mniej, niż się spodziewałem. Tylko czarna folia dekoracyjna, którą przypiąłem przed oknem, wydziela spory zapach rozpuszczalnika, plastyfikatora czy czegoś w tym rodzaju.
Za to była tania, pasuje idealnie i nie przepuszcza światła.
Jak na razie wszystko w porządku.
Chciałem tylko podzielić się aktualnym stanem rzeczy i podziękować za pomoc.
Serdeczne pozdrowienia
Werner
KlausWehner
Utrwalanie w dwóch kąpielach to bardzo bezpieczna i skuteczna metoda.
Wykorzystuje się dwa utrwalacze podane jedna po drugiej. Czas utrwalania rozkłada się równomiernie na obie kąpiele.
Z tego połączenia można korzystać do momentu całkowitego wyczerpania pierwszej kąpieli, ponieważ druga kąpiel zawsze zapewnia bezpieczne i pełne utrwalenie.
Gdy pierwsza kąpiel się wyczerpie, druga kąpiel zajmuje jej miejsce, a druga kąpiel jest przygotowywana od nowa.
W ten sposób można lepiej wykorzystać utrwalacze niż w przypadku zwykłego utrwalania w jednej kąpieli.
Dzięki drugiej, stosunkowo świeżej kąpieli, zawsze ma się jednak pewność, że negatywy lub papiery są całkowicie utrwalone.
Serdeczne pozdrowienia
Klaus
Dongrappo
Klaus Wehner napisał:
„Utrwalanie w dwóch utrwalaczach to bardzo bezpieczna i skuteczna metoda.
Stosuje się dwa utrwalacze jedna po drugiej. Czas utrwalania rozkłada się równomiernie na obie kąpiele.
Z tej kombinacji można korzystać do momentu całkowitego wyczerpania pierwszej kąpieli, ponieważ druga kąpiel zawsze zapewnia bezpieczne i całkowite utrwalenie.
Gdy pierwsza kąpiel się wyczerpie, druga kąpiel zajmuje jej miejsce, a druga kąpiel jest przygotowywana od nowa.
W ten sposób można lepiej wykorzystać utrwalacze niż w przypadku zwykłego utrwalania w jednej kąpieli.
Dzięki drugiej, stosunkowo świeżej kąpieli, ma się jednak zawsze pewność, że negatywy lub papiery są całkowicie utrwalone.
Serdeczne pozdrowienia
Klaus
Bardzo dziękuję Klaus za świetne wyjaśnienie. Brzmi to naprawdę bardzo prosto, a jednocześnie sensownie.
Chciałbym to wypróbować, tylko że obecnie wciąż mam problem z określeniem stopnia wyczerpania utrwalacza.
Niestety nie prowadziłem ewidencji dotychczas przetworzonego papieru, co bardzo zakłóciłoby mój przebieg pracy...
A propos ustalania – wciąż pracuję nad zdobyciem niezbędnego środka, jodku potasu.
Może następnym razem wezmę utrwalacz z wskaźnikiem koloru. To byłoby najprostsze. Chociaż wtedy byłbym uzależniony od tych specjalnych utrwalaczy.
Cóż, jest jeszcze trochę czasu, ale jeśli będę robił poważniejsze, większe odbitki, to chciałbym mieć kontrolę i pewność.
Więc bardzo dziękuję za informacje. To wszystko jest bardzo pomocne i wiem już dokładniej, jak najlepiej zorganizować procesy itp. w przyszłości. Bez „nauczyciela” u boku nie zawsze jest to łatwe.
Serdeczne pozdrowienia
Werner
KlausWehner
Ważne jest, aby rozpoznać, kiedy utralacz jest zużyty.
W tym celu wystarczy fragment filmu (np. czołówka po naświetlaniu taśmy).
W ten sposób określisz czas klarowania świeżego utralacza (np. 2 minuty).
Jeśli czas klarowania zużytej kąpieli znacznie się wydłuża (3 do 4 minut), oznacza to, że jest ona mocno zużyta i można ją wyrzucić.
W przypadku metody dwukąpielowej teoretycznie można ją używać, aż prawie przestanie działać.
Druga kąpiel nadal zapewnia wystarczające utrwalenie.
Jeszcze lepszym wskaźnikiem jest roztwór jodku potasu.
Wskaźnik (pH) w utrwalaczu nie ma właściwie żadnego znaczenia dla stopnia zużycia.
Wartość pH i ilość rozpuszczonego srebra to dwie zupełnie różne rzeczy.
Tylko zawartość srebra ma znaczenie dla stopnia zużycia utrwalacza.
Serdeczne pozdrowienia
Klaus
Dongrappo
Klaus Wehner napisał
: Ważne jest, aby rozpoznać, kiedy utralacz jest zużyty.
W tym celu wystarczy fragment filmu (np. czołówka po naświetlaniu taśmy).
W ten sposób określisz czas klarowania świeżego utralacza (np. 2 minuty).
Jeśli czas klarowania zużytej kąpieli znacznie się wydłuża (3 do 4 minut), oznacza to, że jest ona mocno zużyta i można ją wyrzucić.
W przypadku metody dwukąpielowej teoretycznie można ją wykorzystywać, aż prawie przestanie działać.
Druga kąpiel nadal zapewnia wystarczające utrwalenie.
Roztwór jodku potasu jest jeszcze lepszym wskaźnikiem.
Wskaźnik (pH) w utrwalaczu nie ma właściwie żadnego znaczenia dla stopnia zużycia.
Wartość pH i ilość rozpuszczonego srebra to dwie zupełnie różne rzeczy.
Tylko zawartość srebra ma znaczenie dla stopnia zużycia utrwalacza.
Serdeczne pozdrowienia
Klaus
Cześć Klaus
Dzięki za przypomnienie. Na razie przetestowałem czas klarowania na małym kawałku filmu.
Tak samo postępuję podczas wywoływania filmu. Jak dotąd nie udało mi się połączyć wywoływania filmu i papieru, czyli znaleźć wspólnych elementów. Chociaż teorię zbiorów poznałem dopiero po ukończeniu szkoły! Jeśli chodzi o chemię, to właściwie powinienem posiadać tę wiedzę. Cóż, czasami po prostu nie widzę lasu za drzewami! ;-)
Wesołych Świąt i dziękuję
Werner