Dongrappo
Witam wszystkich
Mam pytanie do osób znających się na powiększalnikach Durst.
Podczas urządzania mojego laboratorium miałem szczęście spotkać wielu miłych ludzi. Ponieważ nie mogę zainwestować prawie żadnych środków, wszystko to było dla mnie oczywiście bardzo, bardzo cenne i pomocne.
Teraz otrzymałem tutaj, w Bremie, 3 urządzenia Durst. Świetnie, bo w moich obecnych urządzeniach zawsze czegoś brakowało lub coś nie działało prawidłowo.
Powinienem teraz skakać z radości, co zresztą robię, to oczywiste! Tak.
Brakuje jednak jeszcze kilku istotnych części, a te trzy urządzenia są ze sobą mało kompatybilne. Oznacza to, że znowu czegoś brakuje. I niestety w przypadku Durst kompatybilność i nazwy są dość mylące, a urządzenia są zazwyczaj bardzo drogie. (Jak na moje możliwości)
https://www.dropbox.com/sh/gmhrcilt735fgmp/AAAD-YJkKcd1pPbMMU24mnc5a?dl=0
A więc do rzeczy, kochani.
1- Durst M605 z głowicą kolorową. Koło zębate miało niewielkie uszkodzenie, jeden ząb był zniszczony, ale udało mi się to naprawić tak, że działa płynnie, bez „podskakiwania”. Udało mi się również dokładnie wyregulować mechanikę. Poza tym uważam, że to świetne urządzenie.
2- Durst M670 z głowicą kolorową. Wygląda jak nowy, z kolumną o wysokości 1 metra. Tylko płyta podstawowa wydaje się być starsza, ponieważ widać na niej wyraźne ślady użytkowania.
3- Głowica kolorowa Durst M370, bez płyty podstawowej i kolumny. Czyli tylko głowica urządzenia.
Wszystkie urządzenia działają bez zarzutu.
Model M506 jest tak precyzyjnie wyregulowany, a obraz (obraz testowy) na płycie podstawowej jest tak ostry aż po same rogi (pomimo mieszanego oświetlenia), że robi to naprawdę duże wrażenie i dzisiaj zamierzam wykonać powiększenia. (Cieszę się)
A teraz przejdźmy do całego zestawu – co jest, a czego jeszcze brakuje:
- Mam 1 transformator/zasilacz „TRA305/N”, który jednak pasuje do wszystkich urządzeń i działa świetnie.
- Stół projekcyjny, Unineg wyposażony w Sivoma35 i Sixma35. I to już wszystko. (to naprawdę świetne, proszę, nie zrozumcie mnie źle)!
Potrzebowałbym więc jeszcze wkładek do formatów 6x6, 6x4,5, a na wszelki wypadek chętnie również do 6x7.
Wtedy świetnie przydałaby się platforma z taśmami i szklanymi wkładkami. Szczególnie lubię pracować z szklaną maską AN na górze i na dole. Chciałbym powiększyć kilka filmów zwojowych, które niestety w pełni zasługują na swoją nazwę. Na przykład Rollei Retro, którego naprawdę nie da się wyprostować. Nie pomogło nawet wieloletnie „odwijanie”, ponowne wyplukiwanie i przechowywanie przez miesiące pod ciężkimi książkami.
Do M670 mam tylko komorę mieszanego oświetlenia na 35 mm. Ta na 6x6, a raczej 6x7, byłaby oczywiście absolutnie świetna. W przeciwnym razie rozważam ewentualną sprzedaż tego elementu, choć jest to naprawdę świetny element, całkowicie jak nowy, a uchwyty obiektywów do stołu fotograficznego można by świetnie wymienić z 605. Instrukcja obsługi też była w zestawie.
Dostałem do tego dwa uchwyty obiektywów: 1x płaski i 1x głęboki do formatu KB. Dodatkowy zestaw do drugiego VG też byłby całkiem fajny.
Aha, w zestawie był obiektyw 50 mm, ale tylko prosty trójelementowy, a ja mam już świetne wyposażenie w postaci Nikona i Schneider Componon-S. Był tam jednak jeszcze Rogonar-S 80 mm. :-) Wcześniej miałem tylko dwa Trinary i wolałem używać mojego Anaret 105 mm, który moim zdaniem jest naprawdę świetny. I to pomimo większego wysuwu. Nie da się nim uzyskać bardzo dużych formatów, takich jak 6x4,5 i 6x6.
W modelu M370 brakuje płyty podstawowej i kolumny, głowica wygląda na bardzo dobrą i mało używaną oraz działa jak dotąd świetnie. W zestawie jest matryca 35 mm. Cóż, dla mnie jest ona mało przydatna, ponieważ nie pasuje do innych urządzeń. Jest on również wyposażony tylko w komorę mieszającą 35 mm. Można by to jeszcze przerobić. Nawiasem mówiąc, wszystkie urządzenia wymagają innych kolumn.
Z pewnością brzmi to jak problem luksusowy, ale jako naprawdę uboga osoba, która chce ponownie oddawać się temu kosztownemu hobby, wolałbym zdecydować się na 2-3 urządzenia, a nie mogę zainwestować prawie żadnych środków. Oznacza to dla mnie, że wewnętrzna presja, by wybrać to „właściwe”, jest dla mnie bardzo duża, co dla wielu jest zapewne trudne do zrozumienia. Chciałbym po prostu mieć 2-3 kompletne urządzenia, na których chętnie pracuję i które pozwalają mi robić wszystko, co potrzebne.
Kilka urządzeń, po prostu po to, żeby mieć zapasowe, a także dlatego, że chętnie pracuję w laboratorium razem z przyjaciółmi i moim siostrzeńcem. Przy tym powiększam MF i KB.
Moje stare Kaiser VC60 i VLC35 nie mają sensownych scen obrazowych, a kolumna jest raczej skromna. Ale jakoś nie są one tak naprawdę złe, są solidne, a wszystko działa sprawnie i czysto.
W przypadku Krokus69s (mam 2 sztuki) musiałbym jeszcze zainwestować w szkło AN, ewentualnie w bezszklane wkładki do KB, a do tego kupić albo głowicę kolorową, albo duże filtry Ilford Multigrade (rozmiar filtra 12x12 cm), które nawet używane są rzadkie i drogie. Poza tym Krokus jako zwykły kondensor jest prosty, ale bardzo solidny i dobrze skonstruowany, działa bardzo czysto i dobrze, wydaje się całkowicie stabilny i trwały i obsługuje formaty do 6x9. Mam jeszcze kilka bardzo starych i nowszych negatywów, ale niestety nie mam już dobrego aparatu średnioformatowego. Poza Kodakiem Twin i Ensign Box z około 1925 roku
Ojej, tyle słów, a przecież starałem się już podsumować moje liczne, liczne przemyślenia.
Może ktoś z Was zna się na tym temacie, ma wskazówki i pomysły dotyczące sprzętu/akcesoriów Durst, a może nawet ma coś na zbyciu, co jednak naprawdę nie może kosztować prawie nic.
Oczywiście mógłbym jeszcze zebrać pieniądze na koszty wysyłki i może jeszcze kilka euro, albo coś wymienić.
No to teraz! Bardzo dziękuję za uwagę i życzę Wam zawsze dobrego światła
Werner