Rolf-Werner
Cześć,
mam dwa krótkie pytania, pierwsze z czystej ciekawości. Odkąd używam Adotol-Konstant, zauważyłem, że po wyschnięciu (po rozprysku) pozostawia on żółtawo-biały proszek. Co to jest? Wcześniej zawsze używałem płynnych koncentratów, głównie Eukobromu, i wtedy tego nie było, a znałem to tylko z utrwalacza.
Drugie pytanie: dzisiaj wydawało mi się, że przygotowana porcja Stoppera zepsuła się. Pachniało jak z wazonu z kwiatami, w którym woda stała zbyt długo. Czy to możliwe, czy może mój nos mnie myli? Powąchałem utrwalacz, który pachnie lekko siarkowo, jak zawsze, ale nie zgniłym. Zapach ten zniknął na chwilę, ale po pewnym czasie znów unosił się z miski, również podczas przelewania z powrotem do butelki. Tylko resztka w misce nie pachniała. Czy to w ogóle możliwe? Kolor był zresztą w porządku, czyli żółty, nie zmienił się.
Być może macie z tym jakieś doświadczenia.
Pozdrawiam
Rolf
KlausWehner
Każdy wywoływacz składa się z różnych substancji rozpuszczonych w wodzie.
Gdy woda wyparuje, substancje te pozostają.
Dotyczy to również Eukobromu.
Istnieją różne substancje chemiczne stosowane jako kąpiel zatrzymująca: kwas octowy, disulfit, kwas cytrynowy.
Szczególnie kwas cytrynowy nie nadaje się do długiego przechowywania i ma skłonność do pleśnienia.
Być może posiadasz kąpiel zatrzymującą zawierającą kwas cytrynowy? W takim przypadku należy ją regularnie wymieniać.
Serdecznie pozdrawiam
Klaus
Rolf-Werner
Tak, Klaus, kwas cytrynowy. Chyba się spleśniał. Wezmę inny kanister...
Dzięki za wskazówki!
Rolf
KlausWehner
Należy jak najszybciej wymienić kąpiel zatrzymującą na bazie kwasu cytrynowego.
W dłuższej perspektywie czasowej radziłbym używać innego środka zatrzymującego.
Serdecznie pozdrawiam
Klaus
PeterK
Witam,
Kąpiel zatrzymująca na bazie kwasu cytrynowego jest tak tania, że nie opłaca się przechowywać jej w postaci roztworu przez dłuższy czas. W przypadku procesu pozytywowego wystarczy dodać 1 łyżkę stołową krystalicznego kwasu cytrynowego do litra wody, wymieszać i gotowe!
Kwas cytrynowy można kupić w każdej lepszej drogerii lub (być może nieco drożej) w aptece.
W przypadku procesu pozytywowego nie ma potrzeby kupowania produktu markowego. Jeśli (po upływie czasu) film zostanie całkowicie wywołany – co zawsze należy robić – kąpiel zatrzymująca służy jedynie temu, aby wywoływacz nie przedostał się do utrwalacza.
W przypadku wywoływania negatywów sam w ogóle nie używam kąpieli zatrzymującej, a jedynie dwukrotne płukanie po wywołaniu. Oczywiście film nadal nieco się wywołuje w wodzie, ale przy dokładnym przestrzeganiu czasu płukania (u mnie: wlewanie, 4x przechylanie, wylewanie) mogę po prostu uwzględnić tę różnicę w czasie wywoływania.
Dongrappo
PeterK napisał:
Cześć,
Kąpiel zatrzymująca na bazie kwasu cytrynowego jest tak tania, że nie opłaca się przechowywać jej w postaci roztworu przez dłuższy czas. W przypadku procesu pozytywowego wystarczy dodać 1 łyżkę stołową krystalicznego kwasu cytrynowego do litra wody, wymieszać i gotowe!
Co oznacza „długie przechowywanie”? I jaka jest wydajność kwasu cytrynowego?
Ja też używam kwasu cytrynowego i uważam, że to świetna sprawa. Jak dotąd nie miałem żadnych problemów i używam go maksymalnie przez 3 dni, jeśli nie są one zbytnio rozłożone w czasie, czyli maksymalnie dwa tygodnie przechowywania. Oczywiście zawsze pozostaje kwestia długotrwałego działania i trwałości archiwalnej. Chociaż w najbliższej przyszłości zamierzam używać wyłącznie papieru PE.
Podczas wywoływania negatywów zatrzymuję proces tylko wodą i nigdy nie miałem żadnych problemów.
KlausWehner
Głównym zadaniem kąpieli zatrzymującej jest ochrona kolejnego utrwalacza.
Wywoływacz ma silnie zasadowy odczyn, natomiast utrwalacz jest zazwyczaj lekko kwaśny.
Kąpiel zatrzymująca neutralizuje resztki zasadowe wywoływacza, zapobiegając w ten sposób powolnej zmianie wartości pH utrwalacza spowodowanej przedostaniem się do niego zasad.
To, czy stosuje się kąpiel zatrzymującą, zależy od szczegółów obróbki.
Osobiście utrwalam według „metody dwukąpielowej”. Drugi utwalacz jest przy tym zawsze (względnie) świeży.
W procesie negatywowym dodatkowo używam utwalacza tylko raz.
W takich okolicznościach wystarczyłoby faktycznie tylko płukanie po wywołaniu.
Jeśli stosuje się tylko jeden utrwalacz i jest on używany przez dłuższy czas, z pewnością nie zrezygnowałbym z kąpieli zatrzymującej.
Szczególnie w procesie pozytywnym na początku prawie nie widać, że utrwalacz nie działa już w pełni.
Konsekwencje pozostają początkowo niezauważalne, a ujawniają się często dopiero po tygodniach lub miesiącach.
Pewne utrwalenie jest niezwykle ważne.
Utworalacz może ewentualnie chronić utworalacz przed przedwczesną utratą aktywności.
Zaleca się regularne testowanie utworalacza („czas klarowania”).
Zaleca się „utrwalanie dwukąpielowe” (wtedy kąpiel zatrzymująca może być zbędna).
Serdeczne pozdrowienia
Klaus