sfeisten
Cześć wszystkim :-)
W ciągu najbliższych dni stanę się dumnym posiadaczem aparatu Leitz Focomator II!!!
Postanowiłem gruntownie odrestaurować ten kawałek historii fotografii.
Niestety, aparat ten nie jest zbyt znany i trudno go znaleźć w Internecie.
Proszę wszystkich o pomoc:
Kto ma dokumenty, instrukcje, zdjęcia, informacje lub cokolwiek na temat aparatu Focomator II firmy Leitz?
Nawet Muzeum Leitz nie miało nic na temat tego skarbu :-(
Dziękuję za pomoc i wkrótce zamieszczę zdjęcia, gdy ten wspaniały aparat dotrze do mnie na strych...
Pozdrawiam serdecznie i życzę zawsze dobrego światła,
Sami
KlausWehner
Cześć Sami,
Wiele lat temu sam również odrestaurowałem powiększalnik wielkoformatowy.
Był to projekt, który pochłonął mnóstwo godzin pracy – znacznie więcej, niż początkowo zakładałem.
Jeśli zależy Ci na uzyskaniu sprawnie działającego urządzenia do praktycznej pracy w laboratorium, to prawdopodobnie istnieją bardziej racjonalne rozwiązania.
Jeśli zależy Ci na odpowiedniej renowacji historycznego urządzenia, czas, praca i pieniądze nie powinny odgrywać dużej roli. W przeciwnym razie wynik będzie niezadowalający, a wysiłek nie będzie naprawdę opłacalny.
Prawdopodobnie urządzenie jest wyposażone w „automatyczne ustawianie ostrości”: gdy zmieniasz powiększenie, ostrość jest automatycznie dostosowywana.
Jest to bardzo wygodne, ale dość skomplikowane mechanicznie i działa tylko z jednym obiektywem, dla którego krzywa sterująca jest indywidualnie dostosowana.
W praktyce oznacza to, że możesz powiększać tylko za pomocą dostępnego obiektywu. Jeśli jednak dążysz do uzyskania najlepszych możliwych wyników powiększenia, bardzo przydałby się nowoczesny obiektyw powiększający.
W tym momencie jesteś w tym przypadku zmuszony do kompromisu.
To piękny i atrakcyjny projekt. Jednak warto wcześniej rozważyć wszystkie konsekwencje.
Serdeczne pozdrowienia
Klaus
sfeisten
Cześć Klaus,
tak, właśnie tak myślałem :D Takie projekty się planuje, ale potem zazwyczaj przebiegają zupełnie inaczej... i trwają dłużej.
Masz rację, że można to zrobić bardziej racjonalnie. Tylko co było Twoim motywem do renowacji i czy tego żałujesz? :shy:
Chcę go wprawdzie używać, ale po prostu uważam, że majsterkowanie przy takim urządzeniu i jego renowacja to bardzo ekscytujące zajęcie! Poza tym to prawdziwy weteran i zasługuje na odrobinę uwagi.
Dzięki za wskazówkę: „Czas, praca i pieniądze nie mają większego znaczenia. W przeciwnym razie wynik będzie niezadowalający, a wysiłek nie opłaci się”. Trzeba o tym zawsze pamiętać przy takich projektach! Może napiszę to wielkimi literami na plakacie na ścianie przed miejscem, gdzie stoi to urządzenie: „Czas, praca i pieniądze nie mają znaczenia!”
Co do uwagi o pracy z autofokusem: Słyszałem to już kilka razy, ale pojawiło się też przypuszczenie, że Elmar 50 mm mógłby się jeszcze sprawdzić. Focomator II ma w zestawie obiektyw Focotar. Są one przecież całkiem dobre i przydatne pod względem jakości, prawda? Jak dotąd nie miałem jeszcze żadnego w ręku...
Na jakim urządzeniu pracowałeś wtedy, Klaus?
Pozdrawiam serdecznie,
Sami
KlausWehner
Cześć Sami,
Powielacz, który wtedy odrestaurowałem, to model Agfa 9x12 z kondensorem.
W tamtych czasach oferta sprawnych powielaczy wielkoformatowych była bardzo ograniczona.
Zachwyciła mnie wtedy bardzo solidna i przemyślana mechanika, a przywrócenie jej do pełnej sprawności sprawiło mi ogromną radość.
Dodatkowo przerobiłem urządzenie na dyfuzorowe źródło światła zimnego.
Dzięki temu powiększyłem moje pierwsze negatywy wielkoformatowe.
Jeszcze słowo na temat Twojego obiektywu powiększającego.
Oczywiście wspomniany Focotar był w tamtych czasach doskonałym obiektywem.
Jednak w dziedzinie optyki w ciągu ostatnich 50 lat nastąpił naprawdę ogromny postęp.
Dobry, nowoczesny obiektyw powiększający będzie dziś wyraźnie lepszy niż Twój historyczny Focotar.
Focotar nadal zapewni przyzwoite wyniki.
Jednak z nowoczesnym obiektywem byłoby jeszcze odrobinę lepiej.
Życzę wiele radości podczas renowacji!
Może kiedyś opowiesz o wynikach tych prac?
Serdeczne pozdrowienia
Klaus
Urnes
Cześć Sami,
oryginalny obiektyw to zazwyczaj Focotar 50 mm f/4,0. To właśnie ten, który jest w zestawie. Dobrze się nim pracuje. Zauważysz jednak różnicę, jeśli użyjesz nowocześniejszego obiektywu powiększającego, takiego jak Schneider Componon 50 mm f/2,8 (można to zrobić, ale bez autofokusa, z powodu braku odpowiedniej krzywej). Kilka lat temu zapytałem o to w firmie Leitz i powiedziano mi, że nawet standardowy obiektyw nowoczesnego Focomatu (chyba był to Focotar 40 mm f/2,8; ale proszę, nie traktuj tego jako pewnik, sam nigdy tego nie sprawdzałem) pasuje do krzywej starych Focomatów.
Jeśli pojawią się jeszcze jakieś pytania dotyczące renowacji, po prostu zapytaj. Aha, gdybyś wpadł na pomysł, żeby użyć żarówek o większej mocy niż podano, bo te 75 W (?) są za słabe. Urządzenie w zasadzie to wytrzyma, ale żarówka już nie. Po dłuższym ustawianiu w kopule po prostu się przegrzewa i przepala. Dawniej nie było to tak dużym problemem, bo żarówki były tanie i wszędzie dostępne.
Pozdrawiam, Sven.