Rolf-Werner
Cześć,
na sąsiednim forum dyskutujemy właśnie o tym, jak wygląda wasz zapas w chłodni. Wielu jest bardzo podekscytowanych, że w końcu pojawiła się alternatywa dla tradycyjnych filmów kolorowych, i wszyscy trzymają kciuki, żeby projekt się powiódł.
Pytanie: Czy rolki są już przycięte do formatu 35 mm? A jeśli nie, (moje pytanie) dlaczego nie produkujecie również rolek w formacie 120?
Jeszcze jedno pytanie: na ile realistycznie przykładowe zdjęcia, które opublikowaliście, oddają charakterystykę kolorów? Czy można oczekiwać, że przy analogowym wywoływaniu na RA4 efekt będzie zbliżony?
Z góry dziękuję za odpowiedź!
Rolf
MirkoBoeddecker
Obecny materiał filmowy jest dostępny w tak ograniczonej ilości, że nie planujemy pakowania go w różne formaty. W takim przypadku wyprzedałby się jeszcze szybciej, przy znacznie większym nakładzie pracy i mniejszym zysku. Skutkiem tego byłoby zmniejszenie zasobów przeznaczonych na sam projekt, a tym samym krok wstecz.
Przykładowe zdjęcia to surowe skany bez dalszej obróbki z naszego laboratorium.
W przypadku COLOR MISSION również źle oszacowaliśmy ilość. Kalkulacja opierała się na ilościach sprzedaży porównywalnych filmów w podobnej klasie cenowej i czułości. COLOR MISSION pobił jednak wszystkie rekordy i obecnie sprzedaje się 200 razy lepiej niż np. Portra 160.
W związku z tym zapasy tej jednej produkcji technicznej, której nie da się powtórzyć, szybko się wyczerpią. Możemy jednak w tym miejscu już trochę „przesądzić”. Wyprodukowaliśmy znacznie więcej materiału kolorowego. Jednak z innym partnerem i w innej jakości. Materiał ten nie jest tak przyjazny dla użytkownika jak COLOR MISSION I (bardzo niska czułość – jak zawsze na początku projektu filmowego), ale jest użyteczny i przy odrobinie filtrowania również zrównoważony kolorystycznie (jednak o znacznie uproszczonej strukturze warstw bez warstw specjalnych). Projekt ten trafił na dużą maszynę i jest dostępny w znacznie większych ilościach, a obecnie jest magazynowany w formacie Jumbo. Z tego materiału możemy produkować zarówno filmy w rolkach*, jak i błony płaskie w znacznych ilościach.
Mamy nadzieję, że za kilka tygodni będziemy mogli przekazać więcej informacji na ten temat, gdy testy zostaną zakończone.
Chciałbym jeszcze zaznaczyć, że wszystkie te projekty były dotychczas finansowane przez partnerów przemysłowych, którzy pokrywali koszty badań. Dlatego nie są to materiały zaprojektowane przede wszystkim z myślą o zastosowaniu w zwykłych aparatach. Jak wspomniałem już w moim przemówieniu w Helsinkach (https://youtu.be/Z4-WLDm-e8A) trzy lata temu, ceny filmów konsumenckich dotychczas nawet w najmniejszym stopniu nie uwzględniały tych kosztów. W przypadku kolorowego filmu negatywowego sytuacja nieco się poprawiła w ciągu ostatnich 15 miesięcy. Dlatego możemy teraz rozważać coś takiego jak „COLOR MISSION”.
*Filmy zwojowe, gdy tylko maszyna do pakowania znów zacznie działać.
Rolf-Werner
Świetnie, bardzo dziękuję za odpowiedź, to daje nadzieję!
Czy mogę to zacytować „tam”? A może sam chcesz coś tam opublikować?
Pozdrawiam
Rolf
P.S.: Po prostu to tam wrzuciłem, to przecież nie jest tajemnica. Jeszcze raz wielkie dzięki za tę wypowiedź.