Rolf-Werner napisał
: Mnie też w pierwszej kolejności przychodzi na myśl Protectan.
Potem zestawy C41, choć uważam, że proszki przeznaczone dla amatorów są lepsze ze względu na trwałość. W moim przypadku jest tak, że raczej w ostatniej chwili i spontanicznie znajduję czas na pracę w warsztacie. Dlatego do tej pory zawsze zamawiam w zależności od dostępności i mam nadzieję, że w najbliższym czasie będę mógł to wykorzystać. Ostatnim razem minęły jednak 2 lata, zanim naprawdę mogłem wykorzystać 1-litrowy zestaw Tetenal, z dziwnym uczuciem w żołądku... Działało to jeszcze dobrze, ale nigdy nie wiadomo.
Małe zestawy proszku o pojemności 1 litra, które w razie większego zapotrzebowania można by po prostu umieścić w opakowaniu po pięć sztuk, byłyby dla mnie bardziej przystępne. Dzięki temu nie musiałbym się obawiać o koncentraty po otwarciu (z reguły oczekuje się przecież lepszej ceny za litr przy większej ilości zakupu, w przeciwnym razie nie miałoby to sensu). Często jednak potrzeba nawet tylko 500 ml lub mniej – więc jeszcze mniejsze torebki też nie byłyby złym pomysłem.
Z tych samych powodów chciałbym mieć RA4 w postaci proszku, o ile jest to technicznie wykonalne.
Pozdrawiam
Rolf
Odważanie małych ilości proszku jest niestety niezwykle pracochłonne i kosztowne w produkcji. Nie ma do tego maszyn (z wyjątkiem niefinansowalnych konstrukcji specjalnych).
Oznacza to, że choć małe saszetki z proszkiem są bardzo kuszące, musielibyśmy za nie naliczyć tak wysoką cenę, że ostatecznie stałaby się ona mało atrakcyjna (koszty robocizny to około 3/4 ceny).
W przypadku płynnych chemikaliów jest inaczej. Tutaj istnieją maszyny i można szybko rozlewać nawet małe ilości.
Magic Box miał przecież tylko 250 ml – czegoś takiego nie robimy, ale alternatywą byłyby zestawy półlitrowe, rozlane w 100 ml koncentratów.
Poza tym RTU C-41 można stabilizować do 24 miesięcy (z odpowiednimi konserwantami).
Nikt o to jakoś nie pyta. Czy ktoś ma doświadczenie z RTU (ReadyToUse)?
Wydaje mi się, że to najlepsze rozwiązanie właśnie w tym przypadku.