der-photofreund napisał:
Cześć Mirko,
Dzięki za wyjaśnienia. Czy ty też często podróżujesz nocą, co . . .?
Nie, po prostu podróżujemy teraz z 9-godzinną różnicą czasu ;-)
Jeśli chodzi o trwałość, w przypadku chemikaliów w proszku trzeba rozróżniać tak samo, jak w przypadku chemikaliów w płynie.
W obu przypadkach są różne produkty. Substancje aktywne utleniają się lub mają skłonność do innych reakcji, jeśli się im nie zapobiegnie.
Jak już słusznie zauważono, stosujemy lekkie próżniowanie i używamy wysokiej jakości torebek. Produkujemy je nawet ręcznie, ponieważ do tej pory nie znaleźliśmy nic lepszego w postaci gotowych produktów.
Dodatkowo stosujemy jeszcze kilka sekretnych sztuczek, aby utrzymać stabilność naszych proszków chemicznych, dzięki czemu możemy z pewnością zagwarantować dwuletni okres przydatności. Nie oznacza to oczywiście, że nie wytrzymają one dłużej.
XT-3 to Xtol, a ten wywoływacz nigdy nie był znany z nieskończonej trwałości. To fantastyczny wywoływacz, z drobnym ziarnem, o ostrej ostroszczyźnie, wydobywający czułość i najbardziej przyjazny dla środowiska wywoływacz filmów, jeśli pominąć receptury, których nie da się niezawodnie wyprodukować na skalę przemysłową.
XT-3 ma dokładnie taką samą trwałość, jak zawsze miał Xtol. To, że proszek zmienia kolor, jest zamierzone i stanowi swego rodzaju wskaźnik słynnej „nagłej śmierci”, którą może wykazywać starszy Xtol. Jeśli część 1 zmieniła kolor, nie należy już używać XT-3.
Jeśli chodzi o gromadzenie zapasów, ATOMAL był pierwszym wyborem. Jednak z powodu zakazu stosowania boranu (a dokładniej obowiązującego limitu boranu) również w tym zakresie znaleźliśmy się w trudnej sytuacji. W rezultacie powstało opakowanie trzyczęściowe i również w tym przypadku zalecamy zużycie produktu w ciągu 2 lat.
Nawiasem mówiąc, gwarancja ta obowiązuje u wszystkich producentów. Po prostu mówią o tym mniej lub bardziej wyraźnie.
Moglibyśmy stworzyć D-76 z boranem w (jeszcze) dozwolonych granicach i w dwuczęściowym opakowaniu. Powinien on zachować trwałość przez dłuższy czas.
Byłby to wówczas, że tak powiem, produkt zaprojektowany wyłącznie z myślą o tym jednym zastosowaniu (gromadzeniu zapasów).
Nie potrafię powiedzieć, czy to się opłaca. Dzięki dwuczęściowemu opakowaniu byłby droższy, mniej przyjazny dla środowiska, a jedyną zaletą byłaby trwałość na pewno >2 lata. Jak to widzą inni?
Chcielibyście coś takiego i czy bylibyście gotowi za to więcej zapłacić?
To wszystko dotyczy oczywiście tylko wywoływaczy. Wszystkie inne proszkowe chemikalia mają znacznie dłuższą trwałość niż płynne koncentraty.
Nieustannie ulepszamy nasze produkty. Osiągnęliśmy już postępy w zakresie trwałości proszkowych wywoływaczy.
Obecne partie powinny być już lepsze niż pierwsze.
I szczerze mówiąc – nawet mając dzieci – dwa lata to całkiem długi czas ;-)
Dwa Boże Narodzenia, kilka urodzin, dwie Wielkanoc, dwa Dni Ojca, dwa Dni Niemiec... na pewno uda Ci się zapełnić rolkę filmu :-
Pozdrawiam,
Mirko