Klaus_H napisał
: Miejmy nadzieję, że inwestycja się opłaci.
Apetyt naszego rządu (rządów) był i jest nienasycony.
„Odpowiednie” opodatkowanie wytwarzanej energii nie każe na siebie długo czekać.
W imię „sprawiedliwości” energia ta musi być opodatkowana co najmniej tak samo wysoko, jak energia z elektrowni węglowej.
Do tego dochodzą niebagatelne biurokratyczne obowiązki związane z dokumentacją itp., itp.
Rządowi, który cieszy się z redukcji emisji CO2 spowodowanej zmniejszeniem lub wstrzymaniem produkcji przemysłowej, można zaufać WSZYSTKO.
Mam nadzieję, że się mylę...
Pozdrawiam serdecznie,
Klaus
Twoja krytyka trafia w sedno. Myślę jednak, że zależności są zbyt skomplikowane, aby ludzie je zrozumieli, dlatego rząd ten zostanie ponownie wybrany. Dla nas była to teraz możliwość poradzenia sobie z sytuacją. Jeśli wcześniej wszystkie podatki energetyczne uzasadniano szkodliwym wpływem na środowisko (emisja CO2), to jestem ciekawy uzasadnienia tej nowej interpretacji.
Dlatego też nie sądzę, aby zielona energia była opodatkowana tak samo jak energia z węgla.
Ogólnie jednak dostrzegam ten problem. Niemcy nie mają problemu z dochodami, mają ogromny problem z wydatkami, a podatek od energii elektrycznej stanowi prawie 10% dochodów.
Tutaj znajduje się bardzo ładna grafika na ten temat.
Pozdrawiam,
Mirko