kai74
Witam. Zamierzam wkrótce przejść z aparatu kompaktowego na film zwojowy 120 i nasuwa mi się ważne pytanie... jak długo jeszcze będą dostępne filmy zwojowe? Mam na myśli takie marki jak ADOX, Foma, Ilford, Kodak i inne, które je oferują. Podejrzewam jednak, że filmy do aparatów kompaktowych działają znacznie lepiej. Mam obecnie cztery projekty, które chciałbym zrealizować aparatem PSix.
Wolfgg
To, że filmy zwojowe sprzedają się w mniejszych ilościach, nie musi oznaczać, że wkrótce zostaną wycofane z rynku. Najważniejsze jest przecież to, czy da się na nich zarobić. A dopóki są jeszcze błony płaskie, które prawdopodobnie sprzedają się jeszcze gorzej, nie martw się. Przetwarzaj jeden film 120 za drugim i w ten sposób przyczyniaj się do przetrwania filmu zwojowego.
Pozdrawiam, Wolfgang
matthias28
Cześć.
Weź Ilford HP-5.
Jest świetny.
MirkoBoeddecker
To pytanie nie jest wcale bezzasadne. Trzeba by je rozszerzyć o dopisek „o jakości przemysłowej”.
W jakiś sposób zawsze da się ręcznie nawinąć film zwojowy. Wtedy jakość znów będzie się wahać, tak jak ostatnio w przypadku Fotokemika. Najnowocześniejsza maszyna pochodzi z 1996 roku. Wtedy były już płytki sterujące i Siemens S3. To wszystko jest daleko za EOL. Naszą maszynę pielęgnujemy z wielką troską. Co prawda ciągle się psuje, ale działa na zasadzie: jedna funkcja = jeden czujnik/tranzystor/siłownik.
W zasadzie można ją naprawiać w nieskończoność.
Czy opłaca się to ekonomicznie, to już inna sprawa.
Jeśli sprzedaż filmów zwojowych będzie spadać, a w przyszłości konieczne będą naprawy maszyn (średnio w całej branży), będzie to miało wpływ na cenę za film.
Pozdrawiam, Mirko