matthias28
HC-110 był ulubionym wywoływaczem Ansel Adamsa. Wywoływał nim bardzo dobrze zarówno zwykłe, jak i kontrastowe zdjęcia, a w swojej książce „Negatyw” wyjaśnił, jak to robi i jakie są granice.
Najważniejsze w przypadku HC-110 jest to, że:
Jeśli użyjesz tej samej ilości wywoływacza
w różnych rozcieńczeniach i wykonasz ten sam ruch
w koreksie
, uzyskasz ten sam efekt wywołania!
Jeśli pozostawisz zbiornik na dłużej i rzadziej go poruszasz, uzyskasz łagodniejszy efekt wywołania dla motywów o bardzo wysokim kontraście.
W praktyce oznacza to:
HP5 osiąga rzeczywistą czułość 400 ASA, gdy używam 20 ml wywoływacza i rozcieńczę go w proporcji 1+30 lub 1+60.
Czas wywoływania przy 1+30: 6:30 min., przy 1+60: 13 min.
Delta 400 osiąga przy 1+60 również rzeczywistą czułość 400 ASA przy takim samym czasie wywoływania jak w przypadku HP5.
Teraz ponownie przetestowałem Foma400, ponieważ jak na swoją niską cenę jest całkiem niezły, w rozcieńczeniu 1+60 z 20 ml wywoływacza i 13-minutowym czasem wywoływania. Tutaj nie osiąga on 400 ASA (czego zresztą nigdy nie osiągał), a jedynie około 320 ASA.
Moja rada: Chociaż 6 ml wywoływacza powinno wystarczyć na jedną rolkę filmu, radzę: nie oszczędzajcie na ilości, bo i tak jest to bardzo niedrogi produkt.
Dzięki rozcieńczeniu 1+60 uzyskujecie bowiem rozsądne czasy wywoływania, które – co bardzo interesujące – są takie same dla HP5, Delta 400 i Foma 400. Bardzo praktyczne.
Mam nadzieję, że ADOX jeszcze długo będzie produkować HC-110.