rlfsoso
Cześć wszystkim,
czy ktoś ma doświadczenie z płukaniem kaskadowym papieru barytowego? Nie stać mnie obecnie na zakup ani zbudowanie dobrej/drogiej myjki do odbitek, więc chciałem płukać w miskach (woda o stałej temperaturze; kilka odbitek, całkowita wymiana wody) na wzór metody Ilforda stosowanej do filmów. Problem: mam poważne wątpliwości, czy proponowane przez Ilford raczej krótkie czasy płukania papieru barytowego (nawet przy krótkim utrwalaniu i użyciu środka wspomagającego płukanie) są wystarczające i zastanawiam się, ile cykli kaskadowych byłoby mi potrzebnych, ponieważ obecnie nie mam możliwości sprawdzenia jakości płukania. Ogólnie planuję utrwalanie dwukrotne (2 x 1 minuta, utrwalacz kwaśny bez utwardzacza) oraz kąpiel w Lavaquick.
Czy ktoś zna prostą metodę sprawdzenia jakości płukania?
Bardzo dziękuję!
Rolf
Morte
Gdybyś mógł użyć neutralnego utrwalacza, z pewnością zmniejszyłoby to ryzyko i skróciło czas płukania. Ja używam np. Rollei RXN, dostępnego również w FOTOIMPEX:
http://www.fotoimpex.de/shop/fotochemie/rollei-rxn-fix-neutral-1000-ml-konzentrat.html
. Poza tym płuczę w brodziku prysznicowym, więc nie mogę udzielić Ci żadnych wskazówek dotyczących metody kaskadowej.
Pozdrawiam, Morte
Benjamin
Maco zaleca następującą metodę w przypadku stosowania Rollei RXN: płukanie w misce, 8 zmian wody po 2 minuty każda (informacje na ten temat można znaleźć m.in. w instrukcji obsługi prasy Ecomat, ale temat ten był również poruszany na forum Aphog). Wypróbowałem już tę metodę i dla pewności użyłem jeszcze środka przyspieszającego odwadnianie. Jeśli będę miał okazję, poddam tę procedurę testowi odwadniania i będę pracował tylko w ten sposób, ponieważ jest to bardzo wygodne, przynajmniej jeśli wykonuje się tylko kilka odbitek.
rlfsoso
Witam i bardzo dziękuję!
Wskazówka dotycząca instrukcji obsługi prasy była bardzo pomocna i pozwoliła mi zorientować się, w jakim kierunku powinienem podążać! Mam jeszcze jedno krótkie pytanie: w jaki sposób sprawdzasz jakość odsączania?
Dziękuję, Rolf
Wolf_XL
...moim zdaniem temat „płukania” jest ogromnie przeceniany i nabiera czasem wręcz religijno-mistycznych cech... ;-) Od prawie pięćdziesięciu lat sam zajmuję się powiększaniem zdjęć i przez te wszystkie lata nie korzystałem ani z myjki, ani z pomocy do nawadniania, ani z innych gadżetów – i, o dziwo, wszystkie moje odbitki barytowe nadal cieszą się doskonałym stanem.
?
Mój proces pracy:
?
Naświetlanie papieru, wywoływanie, płukanie pośrednie i utralacz – następnie ponowne naświetlanie papieru, wywoływanie, płukanie pośrednie, a pierwszy odbitek do wody, a drugi do utralacza. Gdy wszystkie odbitki są gotowe, jedna zmiana wody i do prasy. To wszystko...
HenningH
Zgadzam się z Wolfem. Przez długi czas używałem do płukania trzech misek, z których każda zawierała około dziesięciu litrów wody. Po przejściu przez wywoływacz, kąpiel zatrzymującą i utrwalacz, arkusz przechodził kolejno przez te trzy miski. W przypadku papieru barytowego zazwyczaj dodawałem jeszcze kąpiel z preparatem Lavaquick między utrwalaczem a pierwszym płukaniem (chociaż bez tego też wychodzi bez zarzutu).
rlfsoso
Jestem wstrząśnięty? Nie, poważnie, przynajmniej w teście z halogenkiem stwierdziłem, że muszę utrwalać dłużej (dotychczas 2 x 1/2 min, dwa kąpiele utrwalające). Teraz muszę jeszcze raz utrwalić odbitki i je wypłukać. Właśnie ponownie zacząłem robić zdjęcia analogowe po długiej przerwie i chciałbym od razu wrócić do właściwego sposobu pracy. Moja ciemnia (obecnie w trakcie wykańczania) jest co prawda ciemna, ale niestety nie ma przyłącza wodnego ani odpływu, więc zawsze będę musiał zbierać odbitki w kąpieli pośredniej. Prawdopodobnie najlepiej nadaje się do tego kąpiel Lavaquick?!
O zasadniczym znaczeniu dalszej obróbki: Dwa moje stare zdjęcia z początku lat 90. (Multigrade FB) pod szkłem wykazują jednak oznaki starzenia/przebarwienia, co sugeruje, że końcowa obróbka ma jednak znaczenie. Nie potrafię jednak teraz stwierdzić, czy w tamtym czasie utrwalanie i/lub płukanie były niewystarczające.
Pozdrawiam, Rolf
http://rlfsoso.tumblr.com/?
karlokell
Cześć, Rolf!
€
Stosunkowo prostym sposobem jest „Test resztkowego hiposiarczanu Kodaka HT-1a”: potrzebujesz do tego 0,3 g nadmanganianu potasu i 0,6 g wodorotlenku sodu (ten ostatni znajduje się np. w środkach do czyszczenia rur kanalizacyjnych, obok małych kulek aluminiowych) na 250 ml wody destylowanej. To jest twój roztwór testowy, który długo się utrzymuje. Nawiasem mówiąc, kiedyś można było kupić coś takiego w gotowej postaci w firmie Amaloco....
€
Aby sprawdzić wypłukiwanie soli utrwalającej z twoich mokrych odbitek, wymieszaj 1 ml roztworu testowego i 1/8 litra wody w przezroczystej szklance (mieszanina ma typowy fioletowy kolor nadmanganianu potasu), następnie przelej z niej 15 ml do kolejnej szklanki i przez 30 sekund pozwól, aby woda z namoczonego zdjęcia (o powierzchni około 24 x 30 cm lub kilku zdjęć o tej łącznej powierzchni) kapała do środka: jeśli po około 30 sekundach roztwór zabarwi się na pomarańczowo, a po 1 minucie całkowicie straci kolor, oznacza to, że w zdjęciach jest jeszcze zbyt dużo soli utrwalającej i należy kontynuować płukanie.
€
Problem może leżeć w zdobyciu nadmanganianu potasu (zwłaszcza że potrzeba go „prawie nic”) oraz w wystarczająco dokładnym odważeniu substancji. Nie będzie się przecież przeprowadzać tego testu cały czas, ale po prostu raz sprawdzi się swój własny proces i wtedy będzie wiadomo, kiedy ta metoda płukania odbitek skutkuje wystarczająco wypłukanymi zdjęciami – a kiedy jeszcze nie.
€
Pozdrawiam, Karl
€
€
rlfsoso
Cześć Karl, zestaw do eksperymentów chemicznych? Mój syn byłby zachwycony, chociaż najchętniej miesza ocet z proszkiem do pieczenia? Zapytam w mojej aptece, może uda im się coś takiego przygotować? Zastanawiam się jednak, czy ktoś nie oferuje gotowego zestawu do tego testu. Kodak chyba już nie (chociaż odniesienia wciąż pojawiają się w Internecie lub w książkach). Ja sam do tej pory korzystałem z testu utrwalacza (Czy utrwalacz nadal działa?) firmy Monochrome Photography oraz testu halogenków (Czy utrwalono wystarczająco?)??
€
Bardzo dziękuję za wskazówkę!! Rolf
Morte
O ile mi wiadomo, można sprawdzić, czy odbitki są wystarczająco poddane płukaniu, używając tonera selenowego, jeśli akurat się go ma. Wystarczy nanieść kilka kropel tonera na białą krawędź i sprawdzić, czy uległa ona przebarwieniu. Jeśli tak, to znaczy, że w emulsji nadal znajduje się utrwalacz.
Nie próbowałem tego jednak jeszcze. Może ktoś z Was ma z tym jakieś doświadczenia?
rlfsoso
Z tego, co wiem, problem z tonikiem selenowym polega na tym, że powoduje on przebarwienia, które nie znikają, a poza tym substancja ta jest w zasadzie zbyt toksyczna, by stosować ją do takich celów. Czy po przygotowaniu toniku należy go od razu „zużyć”? Wydaje mi się, że nie ma on też nieograniczonego okresu przydatności. R.
Morte
Podwójne nie. Po pierwsze: toner nie działa na białym marginesie (skąd miałby, skoro nie ma tam żadnego obrazu), chyba że: nie jest wystarczająco utrwalony. Po drugie: mój toner mam już od dłuższego czasu i nadal działa. ;) Nie wolno go pić. Ale pozostałych testów utrwalania na pewno też nie.
karlokell
Cześć, Morte!
Za pomocą tonera selenowego sprawdzasz, czy obraz jest dobrze utrwalony, a nie czy został odpowiednio nawilżony! Typowy toner selenowy zawiera nawet sól utrwalającą!!
Pozdrawiam, Karl
Morte
Aha! To był błąd w rozumowaniu. No cóż, jeszcze tego nie zastosowałem. Dzięki za wyjaśnienie.