jan1981
Witam wszystkich,
Wczoraj podjąłem pierwsze próby częściowego rozjaśnienia odbitek, ale nie jestem do końca zadowolony z rezultatów. Postępowałem w następujący sposób: najpierw normalnie spłukałem odbitki, a następnie potraktowałem je pędzlem i wybielaczem firmy Moersch (rozcieńczenie 1:20). Jasne partie zostały rozjaśnione, ale nabrały lekkiego żółtego odcienia, który pozostał nawet po końcowym płukaniu.
Skąd ten żółty odcień? Za krótko płukałem? Jak można to cofnąć?
Dziękuję za pomoc i pozdrawiam
Jan
Gast
Czy potem jeszcze raz to przymocowano?
jan1981
Cześć Folker,
Nie utrwalałem tego później, tylko tylko spryskałem wodą.
Pozdrawiam
Jan
TR
Cześć, jeśli wybielacz jest taki sam jak rozcieńczalnik firmy Farmer, to i tak nie trzeba stosować później utrwalacza, bo jest on już w nim zawarty.
Ten żółty odcień jest irytujący i też mi się to zdarzyło. Ale tylko przy „męczeniu”. Nigdy nie udało mi się go usunąć. Jeśli chcesz rozjaśnić również bardzo ciemne partie, musisz użyć innego rozjaśniacza: w firmie Tetenal nazywał się on „rozjaśniacz do jasnych partii”. W przypadku ciemnych partii przy użyciu rozjaśniacza Farmerscher najczęściej pojawia się żółty odcień.
Jeśli stosuje się rozjaśniacz do jasnych partii, w pewnym momencie pojawia się różowy odcień. Późniejsze rozjaśnianie pomaga tylko w przypadku delikatnych zastosowań bez odcieni.
Tandemfahren
Cześć Jan,
właściwie to do częściowego rozjaśniania lepiej sprawdzi się technika „dodawania światła”. Nie ma tego? Rozjaśnianie byłoby bez sensu – ale pamiętaj, że właśnie funkcja „Farmer” wzmacnia kontrast.
Dlatego częściowe rozjaśnianie (czyli za pomocą funkcji „Farmer”) nadaje się raczej do szczególnych przypadków, np. do nadania wyrazistości ciemnym chmurom itp.
Zastosowanie farmera na całej powierzchni może poprawić wiele zdjęć, podnosząc zszarzałe światła. W takim przypadku należy nakładać go cienką warstwą i postępować małymi krokami, aby uniknąć uszkodzenia tonów średnich, a nawet cieni. Najlepiej mieć pod ręką drugi wydruk do porównania.
Nie mam też rady co do żółtego odcienia.
Pozdrawiam, Frank
TiMo
Jeśli nie korzystasz z funkcji „Farmer”, po wybieleniu należy w każdym przypadku ustawić ostrość.
moma
Cześć Jan
?
40 lat temu w pracy często miałem do czynienia z wywoływaczami Farmersa i wywoływaczem PP.
Kąpiel wybielająca PP nie jest dziś już chyba powszechnie znana – ten wywoływacz liniowo rozjaśniał srebro i służył zwłaszcza do rozjaśniania głębi. Miał brązowy kolor.
Nadmierne osłabianie było domeną preparatów Farmerschen. Ten żółty (z soli krwi).
?
To żółte zabarwienie przy zbyt silnym osłabianiu było dobrze znane.
Zawsze radziliśmy sobie z tym, stosując czysty tiomocznik (jeden z dwóch składników roztworu) jako płukankę końcową. Często to pomagało. Oczywiście nie zapominaj też o dokładnym płukaniu.
?
Jeśli nic nie pomagało, całkowicie rozjaśniano roztworem rtęci, a następnie ponownie czerniono – wydaje mi się, że był to wywoływacz lub salmiak – (??).
?
Wszystko to na kliszy (lith film), ale w moim domowym laboratorium działało to również w ograniczonym zakresie na papierze fotograficznym.
?
Więc spróbuj: płukanie (zmiękczenie emulsji), roztwór tiomocznika i na koniec płukanie.
?
Powodzenia i napisz, jaki był wynik.
?
Może mała wskazówka.
Była taka zasada 1-2-3
1 część ługu krwistego, 2 części tiomocznika i 3 części wody.
Można to uznać za mocny roztwór – szybko się rozkłada (ok. 5–10 minut – wtedy robi się niebieski i przestaje działać prawidłowo)
można też wziąć 1 część łyka, 2 części tiomocznika i 6 części wody – to byłby raczej mocny roztwór do papieru fotograficznego – a nawet 10 części wody (lub więcej – po prostu trwa to dłużej)
?
Ważne jest tylko zachowanie proporcji 1:2 między roztworem krwi a Thilo.
Jeśli wygląda to jak siku niemowlęcia, to jest dobrze ;-)
Również ważne: bardzo dobrze spłukać – działa długo, bo osadza się w emulsji.
W idealnym przypadku należy pracować bardzo ostrożnie i ciągle sprawdzać, czy bromki srebra nie strzępią się (nie stają się błyszcząco białe?)
?
Moma
Renate
Witam,
Byłbym zaskoczony, gdyby w wybielaczu firmy Moersch znajdował się utrwalacz. Wybielacz jest przecież używany w połączeniu z tonikiem, a z tego, co wiem, stosowanie utrwalacza przed tonowaniem przynosi efekt przeciwny do zamierzonego.
W książce „Monochrom” do wybielania zaleca się stosowanie rozcieńczonego roztworu jodu, ponieważ dzięki temu papier nie ulega żółknięciu. Mogę to potwierdzić. Jod działa znakomicie. Oczywiście po tym trzeba jeszcze utrwalić.
Jod jest jednak trujący. Nie należy go wdychać, ani w postaci gazu, ani pyłu. Butelkę z roztworem należy przechowywać w dobrze wentylowanym miejscu.
Pozdrawiam
Renate