€
Sam często robię mnóstwo próbnych ujęć. Jestem jednak pod tym względem prawdziwym perfekcjonistą:
?
?
? :lol:
?
?
<BLOCKQUOTE class="ipsBlockquote">
Skanuję swoje negatywy i dla każdego motywu drukuję sobie „kopię zerową”, na której zaznaczam światła i cienie oraz opracowuję strategię.
?
Chciałem też zapytać: czy używasz skanera z przystawką do skanowania przez światło?
?
Z każdego z moich wakacyjnych filmów zrobiłem odbitkę stykową w trybie „Normal”. Uważam to za całkiem praktyczne, bo wtedy ma się każde zdjęcie tak, jak w kopercie z negatywami, i można przeglądać zdjęcia, przypominając sobie np. jakie było światło, kiedy je robiło się. Poza tym od razu ma się wyobrażenie, czy musi być raczej łagodniejsze, czy ostrzejsze.
?
?
Prosty przykład: martwe drzewo w rozproszonym świetle na otwartym polu. Kora nie jest dobrze uwydatniona przez rozproszone światło otoczenia (do wykonania zdjęcia potrzebne byłoby ostrzejsze światło boczne). Aby mimo to uzyskać „wyrazisty” obraz kory, podczas powiększania potrzebna jest ostra gradacja. W tym przypadku najpierw oszacowałbym gradację (np. 4) i umieściłbym próbki zawsze w tym samym miejscu, w którym znajduje się również najciemniejszy punkt (cień), ponieważ ten nie powinien się „rozlewać”.
?
Ach tak, to ma sens, mam też takie motywy. Do tej pory szukałem raczej miejsca, gdzie jasne I ciemne części obrazu są razem, a potem robiłem pasek, żeby sprawdzić, gdzie jasne jeszcze się nie zaciemnia. Uważam, że twoja metoda jest bardziej precyzyjna.
?
?
Jednak z dużym prawdopodobieństwem przy takim naświetlaniu niebo powyżej zostanie całkowicie „wypalone” (należy to sprawdzić za pomocą paska próbnego). Można je wtedy po prostu doświetlić.
?
Chyba że właśnie o to chodzi.
?
?
Również trawnik przed drzewem wyglądałby nienaturalnie i zbyt ostro z powodu poprzedniego ostrego naświetlania. W tym przypadku wystarczy po prostu dodać nieco „miękkości” za pomocą stopnia 00 lub naświetlić go, aby nie dominował zbytnio, a wzrok był delikatnie kierowany do „wyrazistego” punktu kulminacyjnego zdjęcia, czyli pnia drzewa.
Do doświetlania chętnie używam gradacji 00, ponieważ przy tej bardzo miękkiej gradacji można podczas doświetlania przejść również przez sąsiednie, ciemniejsze obszary, aby nie było widać granicy ani krawędzi. Przy gradacji 00 nie trzeba się bowiem martwić, że cienie się „zleją”. Gradacja 00 działa początkowo tylko na światła lub jasne obszary, a bardzo powoli na ciemne obszary (co zauważyłeś już przy miękkim papierze).
?
Teraz już lepiej rozumiem, jak to robisz. Ale mam jeszcze jedno pytanie dotyczące techniki: czy robisz sobie kartonową maskę do cieniowania? I jak ustalasz odpowiednią pozycję – najpierw wkładasz filtr czerwony, ustawiasz, przytrzymujesz, wyłączasz samowyzwalacz, zdejmujesz filtr czerwony, naciskasz samowyzwalacz? I jak ustalasz czas naświetlania?
?
Zakładam, że korzystasz z tabeli filtrów z korekcją czasową z tego artykułu (z Y + M)?
</blockquote>
?
[Przepraszam, nie mogę pozbyć się tego bloku cytatu...]