AntiLynd
Witam wszystkich,
Problem, który zawsze dostrzegam lub którego się obawiam w przypadku tradycyjnej metody archiwizacji negatywów (wkładania i wyjmowania negatywów z dostępnych w sklepach kopert), to ryzyko zarysowania. Nie spotkała mnie jeszcze żadna poważna katastrofa, ale wraz z ponownym wzrostem popularności samodzielnego wywoływania zdjęć i związanym z tym zwiększeniem ilości zużywanych filmów, nasuwa mi się pytanie, czy istnieją alternatywne rozwiązania i jakie one mogą być. Niestety nie znalazłem ich w sklepie internetowym naszego gospodarza, dlatego zwracam się z pytaniem do Was – jeśli robicie to inaczej, to w jaki sposób.
Pozdrawiam
Nils
wosis123
Używam kopert z pergaminu, bo jak dotąd nic się w nich nie porysowało.
AchimBauer
Dobranoc,
Używam torebek z pergaminu. Umieszczam w nich folie tak, aby dłuższy koniec znajdował się na dole, a kiedy folia jest już w środku, lekko ją ściskam, żeby się lekko wygięła, tak aby strona z warstwą nie stykała się z torebką. Następnie wsuwam ją do końca, tak że tylko fragment nośnika styka się z torebką, a jeśli pojawią się tam zarysowania, to wprawdzie nie ma już Repolisanu, ale w USA sprzedaje się coś podobnego, na wypadek, gdyby doszło do katastrofy, której jeszcze nie miałem.
€
Śpijcie dobrze, Achim
AchimBauer
Przepraszam, że znowu muszę wam przeszkadzać w zasypianiu,
?
Skąd w ogóle ten strach przed zarysowaniami???!!!!
?
Ostatnio odkryłem filmy Revelog – płaci się za nie od 6 do 9 euro, czy coś w tym stylu, tylko za to, że taśma jest porysowana jeszcze przed nagraniem.
I podobno rozchodzą się jak świeże bułeczki.
?
Ale teraz już na dobre gasimy światło i idziemy spać, Achim