Photux
Cześć wszystkim,
Chciałem dzisiaj spróbować wywołać film APX100 (stary) w wywoływaczu Silvermax – jednak buteleczka, a raczej jej zawartość, wygląda na żółtawą (zamiast przezroczystej), a ponadto wydaje się, że pojawiły się minimalne osady. Użyłem Protectanu (teraz stosuję go do wszystkich wywoływaczy).
Jak wiadomo, przebarwienie jest całkowicie normalne np. w przypadku RODINALu, natomiast w przypadku D76, którego zazwyczaj chętnie używam, jest to pewny znak, że wywoływacz się zepsuł.
€
Aby niczego nie ryzykować (ważne zdjęcia), wywołałem ten film w FX39. Czy ktoś z was ma doświadczenie w tej kwestii i może mi doradzić, czy powinienem jeszcze raz przetestować wywoływacz Silvermax na mniej ważnym filmie, czy raczej od razu go wyrzucić?
€
Pozdrowienia z obecnie słonecznego Hanoweru
Daniel
TiMo
Cześć Daniel,
Ja też mam lekkie przebarwienia, ale nie sprawiają mi żadnych kłopotów. Radzę przelać wywoływacz do szklanej butelki. Na pewno warto to sprawdzić, zanim go wyrzucisz.
?
Pozdrawiam
Tim
Renate
Witam,
W takich przypadkach istnieje prosty test. Należy odciąć kawałek filmu i wywoływać go na świetle przez 5 minut, ciągle go poruszając. Następnie należy go krótko utrwalić, aż film się wyjaśni. Przytrzymując go przy świetle, powinna być widoczna gęstość odpowiadająca mniej więcej początkowi prawidłowo wywołanego filmu. Ponadto nie powinno być widać żadnych smug. Jeśli tak jest, wywoływacz nadaje się do użytku, w przeciwnym razie należy go wyrzucić. Używam do tego albo końcówki wywoływanego filmu, albo kawałka przeterminowanego filmu.
Pozdrawiam
Renate
Photux
Dziękuję za odpowiedzi! Pomysł z fragmentem filmu jest świetny.
€
To „tylko” buteleczka o pojemności 50 ml, którą zamówiłem razem z „pakietem-niespodzianką” – po prostu po to, żeby sprawdzić, co wywoływacz potrafi wydobyć z tego filmu. Dlatego raczej nie warto tego przelewać do innego pojemnika.
TR
Pozdrawiam. Ja też w ten sposób sprawdzam swój wywoływacz do negatywów (używając do tego odłożonej na bok kliszy testowej, z której zawsze odcinam kawałek). W przypadku Xtolu wystarczy jednak około 40 sekund, aby na kliszy APX 100 pojawiła się gęstość. To mi wystarcza, by uznać, że wywoływacz nadal działa. Wcześniej należy całkowicie zwilżyć fragment filmu wodą, aby nie pomylić ciemnienia spowodowanego wilgocią z gęstością. Nie stosuję w tym przypadku utrwalania.
Renate
Witam,
W przypadku Xtool można to uprościć, ponieważ wywoływacz albo działa, albo nie. Inne wywoływacze natomiast po krótkim czasie wykazują gęstość, ale ze względu na swój wiek nie są w stanie osiągnąć maksymalnej gęstości lub mają skłonność do powstawania smug. Dlatego wolę przeprowadzić bardziej szczegółowy test. Prawidłowa ocena fragmentu filmu jest możliwa dopiero po utrwaleniu. Wystarczy, że film jest wyjaśniony. Nie ma potrzeby dokończenia utrwalania.
Używam tej metody w nieco zmodyfikowanej formie, aby uzyskać wartość początkową dla nowych czasów wywoływania w przypadku jeszcze nieprzetestowanych kombinacji filmu i wywoływacza. Poszukuję przy tym czasu, w którym D-Max filmu jest właśnie osiągane.
Pozdrawiam
Renate
Wolfgg
Cześć,
najlepiej po prostu poćwiczyć to z kawałkiem kliszy na wywoływaczu, który na pewno jest sprawny, żeby wyczuć, jak przebiega proces gęstości i jak szybko się pojawia, gdy wywoływacz jest jeszcze w porządku.
A więc: po prostu w normalnym świetle dziennym/pomieszczeniowym, fragment filmu (np. przypięty do spinacza do bielizny) należy ciągle poruszać w wywoływaczu, tak jak opisała to Renate, i dokładnie obserwować, jak powstaje gęstość. Ze względu na silne prześwietlenie pojawia się ona dość szybko i ważne jest teraz, aby patrząc od strony warstwy, powstała głęboka czerń, a nie tylko szarość, po czym nic się już nie dzieje. Gdy bowiem raz zobaczy się, jak szybko pojawia się i jak wygląda gęstość przy nienaruszonym wywoływaczu, można sobie darować utrwalanie i dość szybko zauważyć, czy coś jest nie tak, czyli czy wywoływaczowi brakuje mocy redukującej. Ten szybki test jest również wskazany przed wykonaniem bardzo ważnych zdjęć, trwa bowiem przy powyższym doświadczeniu zaledwie kilka minut i pozwala uniknąć ewentualnego wiecznego przeklinania.
Pozdrawiam, Wolfgang
Renate
Witam,
Prawidłowa ocena paska testowego jest możliwa wyłącznie przy prześwietleniu, a do tego trzeba go unieruchomić. Wszystko inne to loteria.
Pozdrawiam
Renate