TR
Witam wszystkich,
Jakiś czas temu kupiłem powiększalnik Krokus 6x9 z głowicą do kolorów, ponieważ potrzebowałem kompaktowego, a jednocześnie solidnego urządzenia do formatu „6x9”. Niestety, wartości filtrów w odniesieniu do „metody dwóch filtrów” najwyraźniej nie zostały udokumentowane. Jak dotąd udało mi się ustalić jedynie, że wartości filtrów powinny odpowiadać wartościom stosowanym przez Meoptę lub Agfę. W przypadku Agfy znalazłem w Ilfordzie tabelę dotyczącą filtrowania przy użyciu jednego filtra. Ja jednak preferuję pracę z dwoma filtrami. Czy ktoś mógłby mi pomóc i podać orientacyjne wartości dotyczące „metody dwóch filtrów” dla mojego urządzenia?
Albo samemu porównać: czy taka sama ilość światła dociera na płytę podstawową przy dwóch ustawionych filtrach, można łatwo zmierzyć za pomocą laboratoryjnego ekspozymetru. Ale jak można zmierzyć odpowiednią „wartość barwną” lub porównać ją z filtrami żelatynowymi Ilforda (lub filtrami innego powiększalnika)? Czy dałoby się to zrobić za pomocą miernika temperatury barwowej? Mógłbym coś takiego pożyczyć. A może do prawidłowego filtrowania odbitek kolorowych potrzebny jest specjalny miernik?
Pozdrawiam,
Thomas
Tandemfahren
Cześć Thomas,
?
Miałem ten sam „problem” pomimo rzekomo odpowiedniej tabeli filtrów. Nieuchronnie kończy się to niedokładnymi manipulacjami, moim zdaniem z dwóch głównych powodów:
?
1. Czy tabele mają obowiązywać dla każdego rodzaju papieru? To w ogóle niemożliwe. Rzeczywiste krzywe czerni i zachowanie kontrastu papierów są zbyt zróżnicowane.
2. Tabele zazwyczaj nie podają, jaka dokładnie gęstość docelowa ma pozostać stała przy różnych filtrowaniach.
?? Mógłbyś to wprawdzie zmierzyć, ale przecież nie masz żadnej tabeli...? :-(
?
Najprostsze rozwiązanie: ręczne stopniowanie. To jest tak proste, że regularnie się biję w głowę, że nie robiłem tego tak od zawsze.
?
W zasadzie wystarczy naświetlić pasek testowy każdego rodzaju papieru, używając maksymalnego filtra żółtego, powiedzmy w krokach co jedną trzecią (tak, dobrze, KROKI. Ustaw zegar z podziałką krokową).
?
Wartość naświetlenia, która daje strefę VIII (wystarczy porównać z szarą skalą), jest twoim punktem odniesienia dla tego papieru.
Kontrast regulujesz wtedy tylko za pomocą twardego filtrowania. To wszystko. Podwojenie naświetlenia magenty odpowiada w przybliżeniu jednemu stopniowi gradacji.
?
(Oczywiście nie musisz brać strefy VIII jako docelowej gęstości świateł. Wybierz bardzo jasny odcień, dla którego masz punkt odniesienia.
Oczywiście możesz również zacząć od cieni zamiast od świateł, czyli od twardego naświetlania, a następnie „wypełnić” światła miękkim filtrowaniem, szczególnie w przypadku raczej mdłych negatywów)
?
?
dużo kolorowego światła i pozdrawiam, Frank
TiMo
Cześć Thomas,
Mogę się tylko zgodzić z radą poprzednika.
Sam też długo próbowałem stworzyć tabelę mieszania dla mojego Fujimoto, ale Splitgrade jest prostszy. Zwłaszcza jeśli nie ma się densytometru.
W przypadku Splitgrade masz też tę zaletę, że możesz osobno przyciemniać pełną żółć i pełną magentę.
Pozdrawiam, Tim
Wolfgg
Witam,
Ja również posiadam aparat Krokus 69S z głowicą mieszającą kolory GFA.
W przypadku metody dwufiltrowej teoretycznie można by przyjąć wartości dla Dursta i pomnożyć je przez 2, Krokus ma wartości Agfa:
http://www.silberbild.info/poszytwy/zwei-filter-methode/
Problem polega tylko na tym, że rzeczywiste wartości filtrów w Krokusie nie są tak dokładne. Na przykład przy 200Y zmierzyłem kiedyś za pomocą analizatora kolorów błąd 30Y. Zdecydowanie radziłbym stosować filtrowanie dzielone, ponieważ nie wymaga ono precyzyjnych filtrów. Chociaż jest to bardziej czasochłonne (przy każdym zdjęciu trzeba dwukrotnie wkręcić i wykręcić Y i M), to wyniki są świetne, jeśli wszystko odpowiednio przetestuje się.
Pozdrawiam, Wolfgang
TR
Cześć wszystkim i dziękuję za rady. Dzisiaj w końcu znalazłem chwilę, żeby odpowiedzieć. Obawiałem się już, że nie ma / nie może być jednoznacznej definicji. Termin „splitgrade” nie jest mi obcy. Zadałem jednak to pytanie, ponieważ pracuję z nieco zmodyfikowaną formą „splitgrade”:
Szukam w tym przypadku miejsca na zdjęciu, które samo w sobie (kontrast lokalny) wymaga najtrudniejszej gradacji (np. struktura ściany stopień 4) i to jest moja pierwsza procedura naświetlania. Wszystkie pozostałe części zdjęcia naświetlam następnie osobno z wartością 0 (częściowo również z 5). Dzięki temu oszczędzam czas i wysiłek, a także paski próbne. Jednak czy struktura muru w przykładzie będzie dobrze widoczna przy stopniu 4, czy może 5, na początku mogę tylko zgadywać, a do szybkiego „przełączania” idealna byłaby metoda z dwoma filtrami.
€
Teraz wymyśliłem coś innego: Do naświetlania używam po prostu regulacji magenty (żółty pozostaje na 0) i muszę jakoś zmierzyć / przetestować wzór, jak wyglądają dokładne współczynniki wydłużenia lub skrócenia czasu przy zmienionych wartościach magenty, aby w każdym przypadku osiągnąć maksymalną czerń papieru – oczywiście dla określonego rodzaju papieru. Współczynniki wydłużenia podane w tabelach są niestety bezużyteczne. Muszę więc wymyślić jakiś sposób, aby szybko uzyskać współczynnik wydłużenia np. z 2 do 4 (czyli „przeskoczyć”). Nie jest to co prawda tak eleganckie jak metoda z dwoma filtrami. Za to mam większą wydajność świetlną, która prawdopodobnie mi się przyda, ponieważ posiadam tylko kondensor 6x9, a ten z natury jest ciemny.
€
Aby przyporządkować wartości magenty do poszczególnych stopni gradacji (1-5), najpierw wykorzystam wspomniane wartości Agfy jako zgrubną orientację.
Nie wiem jednak, które filtrowanie odpowiada dokładnie której gradacji w przypadku mojego papieru.
Czy istnieją jakieś wartości orientacyjne dotyczące zakresu kopiowania? Na przykład: zakres kopiowania stopnia 5: 3 przysłony i stopnia 00: 9 przysłon (zawsze wychodząc od właśnie osiągniętego Dmax)? Wtedy mógłbym za pomocą szarej klapki przezroczystej dokładnie przyporządkować odpowiednie ustawienie magenty mojego głowicy do konkretnej gradacji.
Tandemfahren
Cześć Thomas,
nie do końca cię teraz rozumiem, ale podejrzewam, że jednak nie do końca pojąłeś zasadę działania Splitgrade.
Nie musisz rezygnować ze swoich (moim zdaniem zbyt skomplikowanych) rozważań – po prostu spróbuj dodatkowo zastosować Splitgrade zgodnie z instrukcją.
€
Nie musisz już tracić czasu na stopnie gradacji i tym podobne, są tylko „światła” i „cienie”
€
Jeszcze tylko co do zakresu kopiowania w przypadku magenty i żółci: zależy to od twoich filtrów i papieru; lepiej o tym zapomnij (albo po prostu wykonaj naświetlanie kilku pasków z przezroczystym kluczem szarym, żeby dusza miała spokój; ja też tak zrobiłem). Poza tym nie możesz się przy tym kierować Dmax, bo każdy papier ma mniej lub bardziej wyraźne ramię, a więc w najlepszym razie asymptotycznie zbliża się do Dmax (nie do końca, ale coś w tym stylu),
tak że twoja skala pomiarowa nie ma określonego końca.
€
Jeszcze niedawno sam tak bez sensu majstrowałem i bardzo mnie to denerwowało. Nie wierz mi więc na słowo, tylko spróbuj sam!
Sam się przekonasz, a potem będziesz się z siebie śmiał, że tak sobie to utrudniłeś.
Objawienie maryjne to w porównaniu z tym kompletna bzdura!
€
zachęcający Frankgröße