Przez lata czytałem w internecie wszystkie te bzdury na temat płaskości wydruków – aż pewien mistrz z Kolonii pokazał mi swoją metodę. Od tamtej pory moje wydruki są płaskie jak deska. Bez żadnych sztuczek, bez metody z taśmą klejącą na mokro i bez żadnych drewnianych ram itp....
€
Można o tym przeczytać w ostatnim numerze „Photoklassik” lub tutaj:
http://www.joerg-bergs.de/papier-fotograficzny-barytowy/
€
Fragment:
€
Po płukaniu wydruk należy położyć na gładkiej powierzchni. Wyciskam nadmiar wody z wydruku za pomocą wałka, pozostawiam go do wstępnego wyschnięcia, a następnie kładę na siatce przeciw owadom, gdzie schnie przez około 12 godzin.
Płaskość
Teraz pofalowany wydruk dość łatwo można wygładzić: umieszcza się go między dwoma kartonami passe-partout w prasie grzewczej lub prasie do nakładania w temperaturze 100°C na 5 minut. Prasę wyłącza się, a wydruk wyjmuje się dopiero po jej ostygnięciu.
€
Mogę to całkowicie potwierdzić, u mnie działa od lat, nawet z różnymi rodzajami papieru!!
Jednak nie nagrzewam prasy zbyt mocno, powiedziałbym, że 50°C przez 3-5 minut. Po prostu tak,
aby papiery były ładnie rozgrzane. Następnie nie pozostawiam odbitek do ostygnięcia w prasie,
lecz wyjmuję je na ciepło wraz z tekturą i kładę pod grubą szklaną
płytą na blacie stołu. Na szkle umieszczam 2 10-litrowe kanistry wypełnione wodą.
€
A więc: ciepłe odbitki trafiają na zimny blat pod zimne szkło pod ciężarem 20 kilogramów.
€
Pozostają tam do momentu, aż kolejne odbitki wyjdą z prasy rozgrzane i również
zostaną wyprasowane na zimno. Mam z tym same dobre doświadczenia, odbitki w 99,9%
są płaskie, a to w ciągu 5 minut.
€
Pozdrowienia z Drezna
Dirk?