mattes
Kto z was buduje lub majsterkuje przy aparatach fotograficznych, niech się podzieli. Na pewno nie jestem jedynym, który przerabia aparaty na kliszę rolkową na aparaty otworkowe albo montuje głowice Cu-5 do aparatów Mamiya Universal.
Wesołych Świąt i szczęśliwego Nowego Roku.
AchimBauer
Wesołych Świąt, Mattes,
€
Nie jestem wielkim majsterkowiczem, ale od czasu do czasu coś sobie sklejam. Właśnie zbudowałem aparat Sumikon – dwuobiektywowy model do filmów 35 mm. Zestaw można kupić w Pearl, a wraz z instrukcją – w Franzis. Nie testowałem go jeszcze, ale obraz w wizjerze jest fatalny. Zbudowałem też już Olympus OM2, oczywiście niefunkcjonalny, który dołączy do innych aparatów, których potrzebuję do odpowiedniej hodowli kurzu domowego. Szablon do wydruku jest dostępny na japońskiej stronie internetowej Olympus lub Paiermodelle.de, gdzie można również znaleźć działające aparaty otworkowe.
Myślę też o głowicy Cu 5, ale nie o kompletnej głowicy, tylko o wyjęciu obiektywu z głowicy 75 mm i zamontowaniu go na płytce do mojego Linhofa 6x9 (Rollex 6x7).
A dzisiaj byłem w sklepie budowlano-ogrodniczym, żeby kupić szklaną kulę. Sprzedawczyni była nieco zdziwiona, że mierzyłem kulę suwmiarką i że musiała być srebrna. Chciałbym ją wbudować w rurkę z pleksiglasu i umieścić przed obiektywem jako „oko ptaka” – to jest obiektyw typu rybie oko, w którym samemu widać się na zdjęciu.
Kiedyś też wyłowiłem tani, zepsuty aparat Praktica, który trafił pod piłę diamentową jako model do cięcia, a potem trzeba było go jeszcze dopracować szlifierką oscylacyjną. Wygląda dobrze, ale nie profesjonalnie, teraz wiem, dlaczego profesjonalne modele do cięcia są sprzedawane za ponad 900 euro.
I jeśli dobrze pamiętam, były lub są też zestawy do samodzielnego montażu u naszego gospodarza.
€
Pozdrawiam, Achim
AchimBauer
[ZAŁĄCZNIK NIE ZNALEZIONY][ZAŁĄCZNIK NIE ZNALEZIONY][ZAŁĄCZNIK NIE ZNALEZIONY]Cześć Mattes,
jak mogłem o tym zapomnieć? Tak, było to nie tak dawno temu, kiedy przyglądałem się jakiemuś modelowi OM1, który dotarł wraz z całym zestawem akcesoriów endoskopowych – wszystkie miały złącza do jakichś endoskopów. Jedno z nich miało optykę, a do drewnianego krążka, w którym wywierciłem otwór, włożyłem wizjer z odciętą rurką jako MokroFischey.
Dzisiaj przypadkowo natknąłem się ponownie na te zdjęcia. Gdybym mógł przyciemnić wizjer, być może udałoby się uzyskać większą ostrość i kontrast.
Pozdrawiam, Achim