MNossi
Cześć!
Chciałbym robić czarno-białe zdjęcia w pomieszczeniach przy słabym oświetleniu. Nie mam możliwości użycia statywu ani lampy błyskowej.
Jaki film (HP5?) polecacie (dobrze nadaje się do przyspieszenia naświetlania)? W jakim wywoływaczu i jak go wywołać? Odbitki
w formacie 18x24 z akceptowalnym ziarnem powinny być możliwe.
Dziękuję za wasze doświadczenia i opinie!
Mario
Junkom
Dużo fotografowałem w ciemni; niestety film Neopan 1600 już nie jest dostępny. Używałem go przy czułości ISO 1000, a potem dobrze wywoływałem np. w D76 – super!
?
Osobiście często korzystałem z Kodaka Tri-X 400, który można podkręcić do 1000, a nawet do 1600. Następnie stosowałem albo X-Tol w proporcji 1:1, albo RODINAL w proporcji od 1:100 do 1:200
?
Wymaga to dość długiego wywoływania, ale moim zdaniem daje bardzo przydatny efekt.
?
Ale na pewno pojawi się tu jeszcze kilku maniaków, którzy całkowicie cię zdezorientują najdziwniejszymi propozycjami. Powodzenia i pozdrawiam
Morte
Tri-X w A49 lub RODINALU. Można go spokojnie podkręcić do 1600.
€
Kiedyś podkręciłem Kentmere 400 do 3200 przy użyciu RODINALU. Byłem zaskoczony rezultatem – ziarnistość pozostała naprawdę w granicach normy.
Bonderer
TriX w Spürsinn HCD II ze starterem to mój ulubiony wywoływacz, 1600 ISO – uważam, że jest dobry, ale wywoływałem już też na 3200 ISO, na przykład zdjęcia z koncertu, i efekt był zadowalający.
Nowy Sam Classic też dobrze radzi sobie z TriX.
TriX w RODINALu, również przy 1600 ISO, robię dla znajomego, ale on chce dużo ziarna i mocnych kontrastów. Jak na mój gust, to za dużo ziarna.
TriX czy HP5? Trudno powiedzieć, każdy ma swoje preferencje. Przeważnie TriX, ale czasem też HP5 – oba filmy mają swoje mocne i słabe strony.
Największym problemem będzie podjęcie decyzji, co w końcu wypróbować. Moja rada: po prostu wykonaj naświetlanie jednej lub dwóch rolek na 1600 i wywołaj połowę lub jedną trzecią rolki, używając różnych wywoływaczy/rozcieńczeń, aby sprawdzić, co Ci odpowiada. Dzięki temu ważne zdjęcia będą w końcu takie, jak sobie wyobrażasz.
ThomasPauly
Z mojego praktycznego doświadczenia wynika, że film Tri-X-Pan w wywoływaczach Emofin lub Diafine osiąga bez problemu czułość 1000 ASA. Pomimo zwiększonej czułości gradacja jest normalna – z doskonałym odwzorowaniem cieni i bez prześwietlonych świateł, co prawdopodobnie wynika również ze szczególnego działania dwuetapowego wywoływania. Ziarno jest drobne, typowe dla tej klasy, i pozostaje dyskretne nawet przy powiększeniach 30x40. Ogólnie rzecz biorąc, w pełni nadaje się do codziennego użytku.
€
Ponadto Delta 3200, przy czym „box speed” jest raczej reklamową przesadą. Całkiem dobrze mi się sprawdziło naświetlanie go na 1600 ASA, a następnie wywoływanie w (raczej zmniejszającym czułość) Perceptolu, jednak z czasem podanym dla 3200 ASA. Pomimo wywoływacza do filmów drobnoziarnistych ziarno jest nadal wyraźne, natomiast ostrość jest niezwykle wysoka. Wydaje mi się, że nawet w D-76/ID-11 film ten nie daje więcej niż 1600 ASA. Moim zdaniem filmy 3200 można polecić tylko wtedy, gdy absolutnie potrzebna jest ta czułość lub gdy chce się wykorzystać ziarno jako środek wyrazu.
€
tepe
Photux
Osobiście nie mam dobrych doświadczeń z używaniem RODINALU do podkręcania czułości (ani w ogóle do wywoływania filmów o wyższej czułości). Innym to wychodzi, mi jakoś nie.
Moja klasyczna, standardowa kombinacja Tri-X i D76 pozwala jednak uzyskać czułość 800 bez większych strat, a nawet 1600 jest jeszcze całkiem użyteczna. Z pewnością istnieją lepsze filmy i wywoływacze do takich zastosowań, ale przy mojej wydajności ich zakup nie byłby opłacalny. Kentmere 400 sprawia na mnie wrażenie nieco mniej ziarnistego i być może nadawałby się jeszcze lepiej do podkręcania. Jednak jeszcze tego nie wypróbowałem.
To właściwie oczywiste, ale wybór obiektywów jest równie ważny. Przy słabym oświetleniu nie zaczynałbym poniżej f/2, jednym z moich ulubionych obiektywów jest 50 mm f/1,4.
piu58
> Osobiście nie mam dobrych doświadczeń z używaniem RODINALU do wywoływania z nadwyżką (ani w ogóle do wywoływania filmów o wyższej czułości)
?
RODINAL nie nadaje się do wywoływania z nadwyżką. Podczas nadmiernego wywoływania (a na tym właśnie polega wywoływanie z nadwyżką) wiele filmów ma skłonność do rozdzielania się i uzyskiwania grubego ziarna.
?
Natomiast nadaje się dobrze do filmów o wysokiej czułości – jeśli wywołuje się je ostrożnie i akceptuje fakt, że w porównaniu z wywoływaczami na bazie fenidonu traci się 1/2 stopnia czułości. W zamian otrzymuje się wspaniałą ostrość, niemal nieosiągalną.
?
> Delta 3200, przy czym „box speed” to raczej reklamowa przesada
?
To wiadomo. Prawdziwe pomiary dają wynik około 1000 ASA.
Ulf-Benno
Drogi MNossi, drodzy miłośnicy fotografii,
?
Chciałbym również podzielić się swoimi doświadczeniami na ten temat, ponieważ fotografia w „dostępnym świetle” fascynuje mnie od młodości. Jako uczeń nie miałem lampy błyskowej, a później używałem jej tylko do zdjęć kolorowych. Cechą charakterystyczną czarno-białych zdjęć przy słabym oświetleniu jest wyjątkowo dobre, wręcz poruszające oddanie nastroju świetlnego. Dzięki dzisiejszym aparatom i filmom można naprawdę robić wspaniałe zdjęcia przy każdej świeczce i w każdej knajpce. 30 lat temu zmagałem się jeszcze z ciemnymi wizjerami i aparatami, które same się trzęsły. Nawet pierwsze aparaty z autofokusem nie były lepsze – nie potrafiły znaleźć punktu ostrości lub same musiały świecić. Teraz można pracować nawet z obiektywami zmiennoogniskowymi (szeroki kąt + 1/8 s). Jednak ręczne ustawianie ostrości przy przysłonie 1:1,4 nadal jest najlepszym rozwiązaniem.
Moim zdaniem najlepszym filmem do tego celu jest Neopan 400, najlepiej wywołany w Microphenie. Wystarczy przestrzegać instrukcji, a przy czułości ISO 3200 otrzymuje się niemal nierealistycznie dobre zdjęcia. Czasami trudno uwierzyć, że było tu dość ciemno. Zdjęcia są bardzo dobre, nawet cienie nie są zbyt mocno zacieńczone. Ziarnistość jest zauważalna, ale umiarkowana. Ta kombinacja jest bardzo solidna. Nawet większe błędy naświetlania i wywoływania nie prowadzą do całkowitej utraty zdjęć. Wywoływacz jest bardzo trwały, nawet po miesiącach i kilku seriach można jeszcze zaryzykować. Dla każdego filmu początkowo wydłużyłem czas wywoływania o 5, a później o 10 minut (500 ml) i nigdy nie miałem nieudanego wywołania.
Niestety, film ten od dawna nie był dostępny w sprzedaży, a teraz jest dość drogi. Wywoływacza również nie ma już w opakowaniach 2,5-litrowych. Wypróbowałem więc ATM 49. Działa prawie tak samo dobrze. Cienie są ciemniejsze, za to ziarnistość jest nieco mniejsza. Firma Fuji nie podaje czasu wywoływania, więc po prostu wydłużyłem czas dla ID11 o 20% i uzyskałem dobre wyniki. Tylko raz film wyszedł źle, wywoływacz nie był wystarczająco świeży.
Jedyna alternatywa dla Neapana to HP5+. Tutaj wynik jest prawie tak samo dobry. Nieco większa ilość ziaren i mniejsza wyrazistość cieni są ledwo zauważalne. Nie wolno jednak przewywoływać, a świeży wywoływacz jest zawsze niezbędny.
Jest jeszcze jedna alternatywa, z którą jednak miałem wątpliwe doświadczenia: Delta 400 w ATM49. Czas wywoływania jest porównywalny z Neapanem. Z trzech filmów, które wypróbowałem, jeden był fatalny, jeden był przeciętny (jak niedoświetlony Orwo), a trzeci był znakomity i przewyższał wszystko, co dotychczas widziałem. Super drobnoziarnisty, harmonijne kontrasty, najlepsze cienie, a prześwietlone negatywy dały się też dobrze skopiować. Jak już wspomniałem, przy ISO 3200! czego Ilford w ogóle nie zaleca. Podejrzewam, że można używać tylko świeżego filmu i tylko świeżego wywoływacza. Więc następnym razem najpierw zrobię wywołanie testowe.
?
Z innymi produktami do małego formatu, takimi jak Neopan 1600 i Delta 3200, miałem złe doświadczenia – kontrasty były po prostu zbyt słabe, a zdjęcia wyglądały na nic nieznaczące. Poza tym filmy te szybko się starzeją.
Tri-X i APX 400 osiągają tylko ISO 1600, a wszystkie pozostałe (ORWO, Foma i Forte) tylko ISO 1000. Jedynie Tmax nie testowałem dalej. Pierwszy film był co prawda dobrze wyrazisty, ale pozbawiony mocy.
?
Duży wpływ ma również temperatura i ruch podczas wywoływania. Zazwyczaj chce się zmniejszyć zamglenie, ale w tym przypadku zamglenie jest korzystne dla rysunku cieni. Dlatego wysokie temperatury i długi czas wywoływania w rozcieńczonych wywoływaczach mogą być całkiem przydatne. Obecnie przeprowadzam eksperymenty z mocno rozcieńczonymi wywoływaczami.
Pierwszy sukces wyglądał tak: Neopan wywołany w 240 ml wody + 60 ml stężonego roztworu Microphen przez 2 godziny w temperaturze od 23 do 26 °C. Delikatne kołysanie zapewniała wanna z hydromasażem ustawiona na najniższym poziomie.
Wynik był prawie lepszy niż przy użyciu roztworu podstawowego. Piękna mgiełka i rezerwa naświetlenia oraz nieco gruboziarnista struktura. Prawdopodobnie możliwe byłoby również ISO 4200.
Gdy będę miał kolejne wyniki, odezwę się ponownie.
Istnieje jeszcze jeden idealny aparat do tego celu: bardzo stary model Exa z okienkiem światłowym. Stawia się go na stole i można ustawić ostrość z większej odległości (dyskretnie 15 cm nad okienkiem światłowym), ciche kliknięcie i idealne ujęcie jest możliwe. Pomiar ekspozycji i wymiana filmu są oczywiście tutaj słabymi punktami.
?
Powodzenia! Ulf -Benno
Morte
W końcu zdecydowałem się zamieścić kilka przykładowych zdjęć. Tutaj często rzuca się liczbami i danymi pomiarowymi, ale liczą się wyłącznie widoczne rezultaty.
€
Pierwsze zdjęcie to Tri-X 400 na 3200 ASA. Zostało wywołane w laboratorium, niestety nie pamiętam już w którym, ale wywoływaczem był na pewno albo A49 (FOTOIMPEX), albo Kodak D76 (Jet Foto).
Na zdjęciu: JD McPherson
[ZAŁĄCZNIK NIE ZNALEZIONY]
€
Kolejne dwa zdjęcia wykonałem na filmie Rollei RPX 400, który według różnych opinii jest lub był (około dwa lata temu) identyczny z Kentmere 400. Ustawiona czułość wynosiła 3200 ASA. Ponieważ wtedy wszystko robiłem przy użyciu Rodinalu (ADONAL), ten film również wywołałem tym klasycznym wywoływaczem. Było jednak lato i bardzo ciepło, dlatego zastosowałem czas wywoływania wynoszący 27 minut w temperaturze 22°C. Czas ten należałoby więc wydłużyć w przypadku chłodniejszego wywoływacza. Proporcje mieszanki Rodinalu wynosiły 1+50. Bez wywoływania statycznego!
€
[ZAŁĄCZNIK NIE ZNALEZIONY]
[ZAŁĄCZNIK NIE ZNALEZIONY]
€
W przypadku wszystkich zdjęć należy pamiętać, że są to skany z negatywów. Samo skanowanie już wzmacnia ziarnistość, a efekt ten jest jeszcze większy w wyniku wyostrzania spowodowanego nieostrym obrazem skanera oraz zmniejszenia rozmiaru pliku. Odbitki z tych samych negatywów powinny więc wykazywać widocznie mniejszą ziarnistość.
michael-kielgmxnet
Podczas ostatnich wakacji często robiłem zdjęcia wnętrz kościołów. Użyłem do tego filmu Kodak Tmax 400, podczas naświetlania go na czułość 800 ASA, a następnie wywołałem w roztworze ATOMAL 1+1.
Celowo nie wydłużałem czasu wywoływania, czyli nie stosowałem „pushingu”. Powstałe negatywy są odrobinę jaśniejsze niż zwykle, ale mają wystarczającą głębię cieni. Światła są bardzo ładnie wyważone.
Podejrzewam, że podobny efekt można uzyskać przy użyciu innych wywoływaczy kompensacyjnych (Xtol, D76 itp.). Dla mnie ważne było przekonanie się, że nowoczesny film, taki jak Tmax 400, bez problemu znosi niedoświetlenie o jeden stopień bez żadnych znaczących wad.
TR
prześwietlone negatywy
?
Na pewno masz na myśli niedoświetlenie.
?
Można skutecznie zwiększyć rzeczywistą czułość filmu na cienie poprzez subtelne naświetlenie wstępne.
W moim teście z APX 100 zauważyłem zysk wynoszący prawie jedną przysłonę (czyli rzeczywisty zysk / nie tylko wyrównanie tonów). Zwykle stosuje się tę metodę, aby przeprowadzić niedoświetlenie motywu o dużym kontraście i dzięki temu lepiej kontrolować światła – przy jednoczesnym (spowodowanym subtelnym naświetleniem wstępnym) wyrazistym odwzorowaniu cieni. Można to oczywiście zrobić również w przypadku motywu o niskim kontraście – nie uzyskuje się wtedy dokładnie o jeden stopień więcej zysku (w przypadku APX 100).
Ciekawi mnie, jak ta technika sprawdza się w przypadku filmu o czułości 400, np. Tri-X, i czy dzięki silniejszej przednaświetlce z lekkim zamgleniem można uzyskać jeszcze więcej. Obecnie nie mam czasu na testy.
Do podprogowej (czyli tuż przed zamgleniem) przednaświetlania potrzebny jest aparat z funkcją podwójnej ekspozycji oraz zawsze jaśniejsza, możliwie pozbawiona tekstury i równomiernie oświetlona powierzchnia. W ciemnych pomieszczeniach oczywiście nie ma czegoś takiego. Dlatego przed wyruszeniem na sesję można krótko przednaświetlić cały film w całkowicie ciemnym pomieszczeniu.
StefanT
Kiedyś od czasu do czasu zwiększałem czułość i zawsze miałem dobre doświadczenia z Microphenem. Niezależnie od tego, czy chodziło o Tri-X, czy HP5+. Moje ostatnie próby dotyczyły filmu HP5+ przy czułości 1600 ASA w wywoływaczu A49. W normalnym użytkowaniu nie przepadałem za tym wywoływaczem, ale moim zdaniem całkiem dobrze nadaje się do zwiększania czułości. Spróbuję dołączyć dwa zdjęcia, które są skanami pozytywów wykonanymi za pomocą prostego skanera płaskiego.
?
[ZAŁĄCZNIK NIE ZNALEZIONY]
?
[ZAŁĄCZNIK NIE ZNALEZIONY]