marga Witam wszystkich, ? Kilka miesięcy temu zacząłem samodzielnie wywoływać swoje negatywy. Ponieważ na początku nie uwzględniłem jeszcze wszystkich niezbędnych etapów pracy zapewniających jak najdłuższą trwałość (2 utrwalacze, kąpiel HypoClear itp.), chciałbym się dowiedzieć: Czy negatywy wywołane około pół roku temu można jeszcze raz „poddać dodatkowej obróbce”, tzn. dodatkowo wypłukać, zanurzyć w kąpieli HypoClear, a może nawet poddać selenowaniu? Czy przyniesie to jeszcze pożądany efekt, czy też spowoduje jakieś szkody? ? Z góry dziękuję za odpowiedzi! Marga
piu58 Po pół roku na pewno jeszcze się to da zrobić. Z dokładnym wypłukaniem nie należy zbyt długo zwlekać, ponieważ w przeciwnym razie mogą nastąpić nieodwracalne procesy chemiczne (tworzenie się Ag₂S). Niemniej jednak lepiej wypłukać z opóźnieniem niż w ogóle tego nie robić. Glazurowanie można przeprowadzić nawet po latach.
Commander8x Czy na pewno chcesz poddać negatywy dodatkowej obróbce? Słowo „Selentoner” kojarzy mi się raczej z odbitkami (pozytywami). ? Negatywy poddaje się dodatkowej obróbce (przy założeniu prawidłowego wywołania) właściwie tylko wtedy, gdy chce się je wzmocnić (bo są zbyt jasne) lub osłabić (bo są zbyt ciemne). ? Pozdrawiam, Matthias
Gast Czy na pewno chcesz poddać negatywy dodatkowej obróbce? „Selentoner” kojarzy mi się raczej z odbitkami (pozytywami). ? Negatywy poddaje się dodatkowej obróbce (zakładając prawidłowy przebieg procesu) właściwie tylko wtedy, gdy chce się je wzmocnić (bo są zbyt jasne) lub osłabić (bo są zbyt ciemne). ? Pozdrawiam, Matthias Negatywy można również wzmocnić za pomocą selentoneru. Zobacz książkę Ansel Adamsa „Negatyw” lub tutaj: http://www.ferguson-photo-design.com/alternative/tutorial-a14.php ? ? Pozdrawiam Wolfgang
sputnik No właśnie. A w pierwszym poście nie było mowy o wzmocnieniu. Chodzi wyłącznie o trwałość archiwalną. W tej sytuacji lepiej trzymać się z daleka od Selentona.
Bonderer Dodatkowe płukanie jest w każdym razie możliwe. Kąpiel Hypo Clear to środek wspomagający płukanie, przeznaczony raczej do papieru barytowego niż do filmów. Jeśli chodzi o stabilizację/trwałość archiwalną, opinie są podzielone. W krajach anglosaskich stosuje się raczej kąpiel selenową, nie w celu tonowania (co oczywiście też jest możliwe), ale w celu poprawy trwałości archiwalnej, jako stabilizator srebra obrazowego. Tonery i archiwizacja to różne rozcieńczenia. W starej Europie do tego samego celu stosuje się raczej AGFA Sistan, który działa również jako środek zwilżający, lub jego produkty następcze. Ostateczny wybór należy jednak do każdego z osobna. Nie ma tu jednej absolutnej prawdy.
ThomasPauly O ile pierwotna obróbka została przeprowadzona zgodnie z zaleceniami producenta, dodatkowa obróbka nie jest prawdopodobnie zalecana ze względu na trwałość archiwalną. Ryzyko związane z manipulowaniem materiałem (uszkodzenie warstw, osadzanie się kurzu) jest wówczas prawdopodobnie nieproporcjonalne w stosunku do hipotetycznie lepszej trwałości. € W archiwum rodzinnym mam odziedziczone czarno-białe negatywy, które sięgają początku lat 50. Wiele z nich zostało wywołanych w sklepie fotograficznym, który (mam nadzieję) pracował zgodnie z zasadami sztuki, ale (prawdopodobnie) bez stosowania rozwiązań typu „pasek-szelki” podczas utrwalania i płukania. Jak dotąd nie stwierdziłem żadnych uszkodzeń. Materiał był przechowywany w normalnych warunkach mieszkaniowych. € Korekta nieudanych negatywów (wzmocnienie, osłabienie) lub ponowne utrwalanie i/lub płukanie niedbale przetworzonych filmów to oczywiście zupełnie inna historia. € Pozdrawiam € tepe
Commander8x Negatywy można również wzmocnić za pomocą tonera selenowego. Tak, to też wiem. Chciałem właściwie powiedzieć, że prawidłowo naświetlony i wywołany negatyw nie wymaga dodatkowej obróbki.
marga Było dla mnie jasne, że Selentoner wzmacnia negatyw. Zależało mi przede wszystkim na tym, aby dowiedzieć się, czy negatywy, które zostały już raz wywołane, można w ogóle ponownie „namoczyć”, a raczej czy należy to robić. W związku z tym bardzo dziękuję za liczne i pomocne odpowiedzi! € Marga