W ciemni można spróbować uzyskać wyostrzenie krawędzi, stosując metodę podobną do wywoływania w pozycji stojącej: należy szybko zanurzyć arkusz papieru barytowego, po 10 sekundach wyjąć go z wywoływacza i przyłożyć emulsją do szklanej płyty, mocno go dociskając. Działa to zarówno wyrównująco, jak i nieco wyostrzająco.
Większy efekt przyniesie jednak nieco ostrzejsze wywołanie zdjęcia. Ogólnie rzecz biorąc, taki wysiłek rzadko się opłaca w przypadku nieostrych negatywów. Lepiej zrobić zdjęcie jeszcze raz. Czasami jednak nie jest to możliwe.
Cześć Piu,
możesz wyjaśnić to trochę wolniej? Jeśli wyjmujesz odbitkę z wywoływacza po 10 sekundach, to przecież nie jest jeszcze w pełni wywołana. Ta sprawa z płytą szklaną miała przecież tylko na celu płaskie wyschnięcie zdjęcia. Myślę, że musisz to jeszcze raz powtórzyć. Po prostu tego nie rozumiem.
Pozdrawiam, Sven.