Czy nie traci się sporo z wartości Dmax, jeśli nie wywołuje się do końca? A może w takim razie skrócony czas wywoływania należy (podobnie jak w przypadku kliszy) zrekompensować dłuższym czasem naświetlania?
Trzeba wywołać do końca. Ale jeśli wydłuży się czas wywoływania z 2 do, powiedzmy, 5 minut („tuż przed zamgleniem”), to już coś daje.
Papiery barytowe FG nie zatrzymują wywoływania tak gwałtownie, jak dzisiejsze papiery multigrade-PE. „Wywołanie do końca” jest więc pojęciem względnym. Czas naświetlania powinien jednak wynosić co najmniej pięciokrotność czasu naświetlania śladu obrazu, aby uzyskać odpowiednio głębokie cienie.